Może mniej romantycznie:
"Wiedźmin podszedł, przyglądając się w milczeniu. Widział jej lewe ramię, odrobinę wyższe od prawego. Nos, odrobinę za długi. Usta, nieco zbyt wąskie. Podbródek, troszkę zbyt cofnięty. Brwi, za mało regularne." - Ostatnie życzenie
"Usta, cudownie wąskie i blade pod pomadką." - Sezon Burz
Pierwszy cytat zapewne przytaczany w przypadku rozmów o wyglądzie Yen wielokrotnie, ale stawia sprawę jasno - to nie była piękność bez skazy, modelka z rozkładówki, a tak to właśnie obecnie wygląda. Oczywiście, Yennefer uchodziła za bardzo urodziwą kobietę, ale Geralt był w stanie dojrzeć pewne niedoskonałości i fani zaznajomieni z lore też powinni. Yen z SoD ma moim zdaniem właśnie odrobinę za długi nos, jej fiołkowe oczy są wyraźnie fiołkowe, loki (choć może burzą tego nazwać nie można), relatywnie blade usta. Obraz tego modelu trochę niweczy kolor włosów, choć jak pamiętam, i to było kwestią poruszaną na forum (oświetlenie/nieistnienie w przyrodzie czarnych jak smoła włosów

). Kiedy zobaczyłem ten model, mój mózg automatycznie zakrzyknął - "Tak, Red odrobił swoją lekcję!"
Dla mnie argument, że "druga" Yen jest lepsza, bo ładniejsza nic nie znaczy. Chciałbym po prostu, by była jak najbliższa książkowemu opisowi.
Powiedziałem, co wiedziałem.