Ciri została potwierdzona w wywiadzie dla jakiejś rozgłośni radiowej. Gdy padło pytanie "czy białowłosa konna towarzyszka z wiedźmińskim mieczem na jednym z konceptów to Yen czy Triss?", przedstawiciel Redów oznajmił, że to Ciri. Btw, biedak, udzielać wywiadu takim osobom...Mimo wszystko pozostawię Ciri w postaciach domniemanych, bo mimo wszystko jej imię nie padłoInformacje prawdopodobne nigdy nie będą informacjami oficjalnymi, ale dzięki
![]()
Wyspa Jabłoni to nawiązanie do mitologii arturiańskiej. Autor tak namieszał, że sam zapewne nie wie, o co z nią chodzi...Pamiętam z sagi, że właśnie - widma Gonu idą z północy na południe, a materialnie chyba idą wedle światów. Tylko pytanie - jak było z wyspą Jabłoni?
Wyspa wyspą, nie ważne o co z nią chodzi, według mnie Geralt z Yen i Ciri teleportowali się na tą wyspę i tyle. Jest ona w innym wymiarze. Takie moje myśli są. Lecz to było w sadze, a Gon na wyspie zjawił się dopiero w grach. To mi zaprząta głowę, czy byli wtedy jako widma? Raczej nie, bo Geralt siekł ich zdrowo. Więc byli we własnej skórze, to oznaczałoby, że jako postacie materialne mogą podróżować między światami jak chcą. Ale wtedy po co była im potrzeba Ciri trochę wcześniej? Nie po to żeby właśnie mogli swobodnie podróżować między światami?Wyspa Jabłoni to nawiązanie do mitologii arturiańskiej. Autor tak namieszał, że sam zapewne nie wie, o co z nią chodzi...
A elfy może i podróżują z północy na południe, ale analizując opis podróży Geralta w retrospekcjach, jest to trochę naciągane. Bo jak to możliwe - bohater twierdzi, że jedzie na południe, w istocie kierując się na północny-wschód (kolejne etapy wędrówki to Cintra, Jaruga, wzgórza Armush, Angren)...
Materialnie mogą podróżować tylko po wspomnianej przez Iqchuacośtam Spirali. Widocznie Wyspa Jabłoni leżała na owej Spirali.Właśnie chodzi o to, że materialnie kompletnie nie mogli podróżować między światami. A tu nagle pojawiają się w różnych zakątkach świata, pod własną postacią. Jak? Myślę, że poznamy odpowiedź w Wiedźminie 3.
Dobra panowie i panie, to ja bym uważał podróżując na Glastonbury. W końcu uważa się, że to tam mieścił się mityczny Avalon (Ynys Afallon, Wyspa Jabłoni).Widocznie Wyspa Jabłoni leżała na owej Spirali.
Wcześniej może rosnąć wolniej, bo są jeszcze niedojrzałe.Upy Wiecie, skoro w wieku 50 lat brodę krasnoludy miały dopiero do pasa, to ja raczej bym nie liczył, że mu w 6 miesięcy urosłaby.