Creppy :wat:Kiedyś snułem teorię, że nie pojawił się na końcu sagi, gdyż był tak czy siak potworem i duszy nie miał.
Creppy :wat:Kiedyś snułem teorię, że nie pojawił się na końcu sagi, gdyż był tak czy siak potworem i duszy nie miał.
"The Witcher 8: Lust for Blood".No to niech sobie żyje w spokoju. Za tysiąc lat może się jakoś poskłada i pozszywa, wyjdzie z dołu, do którego Geralt wrzucił jego szczątki wtopione w szkliwo i będzie bardzo, ale to bardzo głodny.
Co do wskrzeszenia wampira (mimo, że ciekawa postać) -NIE@martimus
Dałem tylko taki przykład, równie dobrze mogłyby pomóc mu inne wampiry. Pomysłów na jego szybkie wskrzeszenie może być cała masa. Tylko niekoniecznie mogą one być wiarygodne.
Ciekawe czy pojawi się Myszowór i czy dane nam będzie pograć z nim w kości.Ogólnie dobrze by było jakby pojawiły się na Skellige wszystkie wymienione postacie z sagi.
![]()
Jak już wyżej napisałemMi się zawsze zdawało, że Myszowór zginął. Tylko przypomnieć sobie nie mogę, jak i gdzie, i gdzie to jest w Sadze.
Hmm, dzięki-------------
Jak już wyżej napisałemMyszowór był w Cintrze podczas najazdu wojsk Nilfgaardu. Geralt z kimś rozmawiał (już po wojnie) o obronie wierzy, w której schroniła się Calanthe. A później sama z niej skoczyła. W wierzy "jakiś" mag stawiał bardzo długo opór magom Nilfgardu... Człowiek, z którym rozmawiał Geralt podejrzewał, że to był Myszowór...i to by pasowało, bo służył Calanthe i jej córce (był jej nauczycielem w sprawach magii).
Zostało to raczej dość stanowczo powiedziane - że nikt nie przeżył z obrońców wieży, a tam na 100% był również Myszowór.
Ale przecież Raylę ocalił Sapkowski, nie REDzi (oni ją dobili). Przeczytaj ponownie końcówkę Pani Jeziora, pojawia się tam na chwilę ścigając niedobitki komanda Toruviel. Choć przyznam, że dziwne to było, tyle nagłych zgonów w ostatnim tomie, a Sapkowski ni z tego, ni z owego w ostatniej chwili przywraca epizodyczną postać z dwóch pierwszych części Sagi, która wydawała się definitywnie martwa.Co do wskrzeszenia wampira (mimo, że ciekawa postać) -NIE
Co do Myszowora - RACZEJ NIE
Bo[/SPOILER]bo z tego co podano w sadze - wszyscy broniący wieży w Cintrze zginęli. Myszowór (jak się okazało) jako bardzo potężny mag bronił bardzo długo dostępu do wierzy... kilka dni chyba, bez snu, non stop napięty i skupiony...
Redzi zrobili już w sumie taki wyjątek w stosunku do Rayli... Ale nie podobało mi się to. "[...] elfy nie dały na siebie długo czekać..."
Nie widzę także ważnych powodów dlaczego miano by go przywrócić sadze...
Ja teraz nie pamiętam - jeżeli masz możliwość "zarzuć" cytatem.Ale przecież Raylę ocalił Sapkowski, nie REDzi (oni ją dobili). Przeczytaj ponownie końcówkę Pani Jeziora, pojawia się tam na chwilę ścigając niedobitki komanda Toruviel. Choć przyznam, że dziwne to było, tyle nagłych zgonów w ostatnim tomie, a Sapkowski ni z tego, ni z owego w ostatniej chwili przywraca epizodyczną postać z dwóch pierwszych części Sagi, która wydawała się definitywnie martwa.
Znalazłem, przeczytałem....@RockPL
Przeczytaj jeszcze raz fragment z "Pani jeziora", w którym Jarre z przyszłą żoną i transportem rannych wracają wozem z bitwy.
No właśnie nigdzie. W samym pięcoksięgu na nie ma nawet wzmianki o Myszoworze. W pewnym miejscu Jaskier opowiada Geraltowi o rzezi Cintry i śmierci Calanthe, ale nie ma mowy o żadnym czarodzieju (tylko że sam stołb, który trzymał się najdłużej, był "czarodziejsko zabezpieczony"). Jest powiedziane, że "prawie wszyscy zginęli" - ale nie wiemy, czy Myszowór wówczas przebywał w Cintrze. Podsumowując - REDzi mogą go dość łatwo wprowadzić do gry, tłumacząc że był wtedy np. zagranicą.Mi się zawsze zdawało, że Myszowór zginął. Tylko przypomnieć sobie nie mogę, jak i gdzie, i gdzie to jest w Sadze.
Tego nie wie nikt poza Sapkowskim. "Sezon Burz" dział się przed sagą, nawet przed częścią opowiadań. Możliwe, że żadnego kota już niema.A co z wiedźminami ze szkoły kota?...
A-HA! Już jakiś czas temu zastanawiałem się nad obecnością Myszowora w grze, ale co poniektórzy upierali się, że zginął w sadze. Po pytaniu o źródła, zalegała jednak pełna zażenowania cisza...No właśnie nigdzie. W samym pięcoksięgu na nie ma nawet wzmianki o Myszoworze. W pewnym miejscu Jaskier opowiada Geraltowi o rzezi Cintry i śmierci Calanthe, ale nie ma mowy o żadnym czarodzieju (tylko że sam stołb, który trzymał się najdłużej, był "czarodziejsko zabezpieczony"). Jest powiedziane, że "prawie wszyscy zginęli" - ale nie wiemy, czy Myszowór wówczas przebywał w Cintrze. Podsumowując - REDzi mogą go dość łatwo wprowadzić do gry, tłumacząc że był wtedy np. zagranicą.
Załóżmy, że nie było go przy Calanthe podczas najazdu Nilfgaardu.A-HA! Już jakiś czas temu zastanawiałem się nad obecnością Myszowora w grze, ale co poniektórzy upierali się, że zginął w sadze. Po pytaniu o źródła, zalegała jednak pełna zażenowania cisza...
Bardzo chętnie spotkałbym druida jako jednego z głównych NPCów na Skellige.
Idealny przykład tego jak rodzą się mity i legendy.Ja jestem ciekaw czy zobaczymy wiedźminów z innych szkół w królestwach północy. Przecież nie jest powiedziane że nie ma innych są tylko wspomniane szkoły więc może na filmiku prezentującym Wiedźmin 3 tym "dodatkowym" wiedźminem nie jest Letho tylko inny nieznany wiedźmin.![]()