Wiedźmin 3: potwory

+
Wiedźmin 3: potwory

Jakie potwory chcielibyście zobaczyć w Wiedźminie 3. Szczerze mówiąc mnie w dwójce brakowało Ghula,Bruxy,Bazyliszka,Wilkołaka,Strzygi,Echinopsa,Fledera,Kuroliszka,Wiverny.A jakie wy macie propozycje odnośnie potworów w Wiedźminie 3.
 
Jak dla mnie coś mocniejszego. Mantykora, Bazyliszek, Oszluzg etc. Potwory z jedynki i dwójki ominąć, bo po co w kółko to samo? Nudne się robi coś co się powtarza. Ewentualnie jakieś utopce nad wodą, Ghule na cmentarzach, ale żadnych wampirów, a w szczególności Flederów, które mijały się z klimatem Wieśka 1. gdyż Fledery z książek ASa występowały tylko w ciepłych klimatach.
 
a Ty byś chciał żeby strzygi biegały w stadach między chatami wieśniaków? O ile część potworów można uznać za "pospolite" (utopce, nekkery, harpie), to inne (np. właśnie strzyga czy wilkołak) są raczej rzadkimi okazami i wprowadzenie ich w większej ilości zabiłoby klimat i sprawiło, że "Wiedźmin" nie byłby już fantastyczną grą o wiedźminie, tylko zwykłym rpgiem luźno inspirowanym prozą Sapkowskiego...
 
Mi osobiście brakowało we wszystkich częściach Stępienia obłędnego Rycerza:D Tak na serio to brakowało mi Wivern i trochę Kuroliszków. Natomiast chciałbym spotkać Wampira, lecz z trochę bardziej rozbudowanym questem niż w W1.
A co do Strzygi to to jest trochę wyjątkowa bestia, więc nie sądze byśmy znów ratowali jakąś księżniczkę:D
 
Ja nie mam nic przeciwko któremukolwiek z wyżej wymienionych, oczywiście we wszystkim należałoby zachować umiar. Nawet strzyga mogłaby pojawić się w jakimś grobowcu, choć już raczej bez rozbudowanego questa ze zdejmowaniem klątwy. Jeden wilkołak, jeden fledder, czy graveir, czemu nie? Jeśli gra ma mi wystarczyć na 100 godzin, to nie chcę siekać przez ten czas tylko trzech rodzajów paskud.
 
Ogólnie chciałbym więcej potworów z sagi niż nowo wymyślonych. Chętnie zobaczyłbym jakieś trupojady, których brakowało mi w W2 (ghule, cmentary itd.), jakiegoś wampira wyższego (mula albo nosferat). Dużo potworów z książek ASa nie zostało jeszcze wykorzystanych (druga sprawa, że nie wszystkie były opisane z wyglądu). Ciekaw jestem jak Redzi przedstawiliby np. leszego, latawca czy bobołaka :)/>
 
RPG500 said:
Ja bym chętnie zobaczył wszystkie potwory z pierwszej i drugiej części oraz drugie tyle nowych :D
No ja mam nadzieję, że tak będzie. Obszar gry w 3 części będzie dużo większy, więc wypadałoby jednak by tych rodzajów potworków było dość dużo. I rozmieszczonych jakoś logicznie - potworki rodzaju A występują na głównie obszarze X, rzadko na Y i wcale na Z. Potworki B występują na Z, rzadko na X, a nigdy a Y.

Więc chętnie widziałbym tych potworków z minimum 20 różnych rodzajów :)
 
więcej, różnorodniej, ciekawiej i trudniej - to chyba podsumowuje temat. W świetle sagi W2 pod tym względem nie powalał.
 
Mi osobiście najbardziej w drugiej części brakowało wampirów ale z tego co było do tej pory mówione to W3 na pewno powrócą. :) Czym więcej różnego gatunku potworów charakterystycznych dla danej lokacji, tym lepiej. Ważne też żeby nie dawały się tak łatwo zabić tak jak w W2. Najlepiej żeby stawiały opór tak jak w W1 z FCR :D
 
Chciałbym, by w grze znalazła się większość potworów z uniwersum, jednak szczególnie mnie interesuje Mantikora (tak to się nazywało?) i nowa wersja Strzygi. :)
 
Przede wszystkim mniej potworów wymyślonych dla gry, zrezygnowałbym z endriag. Chętnei zobaczyłbym natomiast gryfa, mantikorę, kilku starych znajomych jak zjadarka, południca czy bazyliszek:) moze wampir,syreny ,żyrytwe mamun abo licho ) Mitologia dostarcza dośc potworów,nie widze potrzeb wymyślania kolejnych:) Może w rmach oświerzania pamięci Gerlata spotkanie z Nivellenem, który tym razemmiąłby zaklęte dzieci czy cóś?
 
Endriagi były w sadze więc można by umieścić kilka w jakiś lasach czy tym podobnych miejscach. Ale fakt plugastwa jest pod dostatkiem więc jest w czym wybierać :)
 
Najbardziej tęsknię za zjadarkami. Mam nadzieję, że spotkamy kilka np. na ziemi niczyjej. ;)

Poza tym chętnie zobaczyłbym potwory morskie, np. jakieś wredne, spotworzałe syreny (Sheenaz na potwora się słabo nadaje ;) ), najlepiej jeszcze gdyby istniało ryzyko ataku takich stworów na naszą łajbę podczas żeglugi. :)
 
@rafal12322 endriagi były ledwie wspomniane, wiec pod tą nazwe można wcisnąć cokowliek od ulotnej wrózki po ogromnego olifanta
 
popieram przedmówców, żeby nie tworzyć nowych potworów a czerpać garściami z książek ASa. Sam chciałbym spotkać pukacza czy wojsiłka, powalczyć z żyrytwą lub amfisbeną itd. poza tym zobaczyć Brokilon! Nie mogę przeboleć, że w żadnej części nie pojawiły się vrany i bobołaki.
 
Ja osobiście chciałbym znów dorwać Skolopendromorfa i nie można zapomnieć też o Sukkubie . I także zgadzam się z tym aby twórcy czerpali pomysły potworów z sagi . :)
 
Top Bottom