Generalnie nie mam nic przeciwko różnym odmianom tego samego gatunku potworów, byle tylko miało to jakiś sens. Rozwiązanie typu "silny nekker" czy "przyczajony nekker" czy coś w tym stylu to nie jest zadowalające rozwiązanie. Chodziło mi raczej o zupełnie inne odmiany tego samego gatunku występujące w innych środowiskach, różniących się pewnymi zachowaniami i wyglądem, choć ciągle zachowując pewne cechy charakterystyczne dla danego gatunku. Świetnym przykładem są np niedźwiedzie. Mamy niedźwiedzie brunatne, polarne, grizli, jakieś baribale, wszystkie żyją w innych miejscach, różnią się od siebie ale to wciąż ten sam gatunek. Dlaczego nie zrobić tak samo z potworami? Np weźmy takie kikimory, można je podzielić na kilka odmian, np: "leśne" "bagienne" lub też "pospolite". Oczywiście to tylko przykład, być może niezbyt udany, ale raczej dobrze oddaje to o co mi chodzi.kalif94 said:80 bestii z czego pewnie 40 to będą nekker wojownik , nekker zabójca , nekker postrach itp .
Mam nadzieję że nie ale rozum mówi mi tak .
Za duża IMHO. Moim zdaniem tułów powinien być wielkości typowego niedźwiedzia, szyje długości około półtora do dwóch metrów, a głowy rozmiary psich pysków. Nie przesadzajmy z "epickością".Shasiu said:Tak jeszcze apropo tej hydry, bardzo ładnie prezentowała się walka z nią w Dark Souls.
http://www.youtube.com/watch?v=sE4vRk-2mjA
Świetny pomysł, aż dziwne, że nie jest on powszechnie stostowany w grach.Czarek3336 said:Jak się nad tym zastanowić, to można ten pomysł rozwinąć jeszcze bardziej. Chodzi o to aby potwory wewnątrz jednej odmiany również różniły się nieznacznie od siebie. Nie chodzi tu o wyraźne różnice tylko bardziej o parametry takie jak np wielkość, siła, ilość zdrowia, czy nawet zwinność i szybkość. Tak jak pisałem różnice nie muszą być jakieś znaczące, grunt by można je było dostrzec gołym okiem analizując, wygląd, ruchy, ilość zadawanych obrażeń itp a nie po prostu przeczytać napis wyświetlany nad głową danego stworka. Żadnych nekkerów wojowników, robotników czy innych tego typu rozwiązań/>/>/>
Coś czuję, że przeciętne maszyny do grania by tego nie wytrzymałydemonax said:Świetny pomysł, aż dziwne, że nie jest on powszechnie stostowany w grach.
Dokładnie o to chodziło. Potwór odrobinę inny a jednak to dalej ten sam poczciwy gatunek czyli nekker. Do tego jeszcze ze 3 lub nawet 5 innych nekkerów i mamy odrobinę różnorodności idąc po naprawdę małej linii oporu. Pomysł o tyle fajny że nawet zwykłe zlecenie na nekkera może przynieść trochę zaskoczenia. Walka może być banalna na dwa, trzy ciosy, lub może przynieść nam większe wyzwanie. Wszystko zależałoby od tego na jakiego nekkera trafimy, czy będzie to silny osobnik, czy może jakiś młody i co za tym idzie słabszy, a może samica która będzie mniejsza, słabsza ale za to zwinniejsza? Nigdy do końca nie wiadomo co nas może spotkać, więc nawet zwykłe zlecenie może być ciekawe. Dodatkowo nawet przy większej ilości potworów nie mamy odczucia że walczymy z armią klonów bo każdy potworek byłby unikalny na swój sposób. Wymagań by to nie zwiększyło bo co to za różnica czy mamy nekkera wojownika i zwykłego nekkera czy też dwa różne od siebie nekkery? Komputer odczytywałby to w ten sam sposób, natomiast dla gracza było by fajniej, bardziej tajemniczo, ciekawiej i do tego różnorodniej...oskarroza said:Coś czuję, że przeciętne maszyny do grania by tego nie wytrzymałyEwentualnie 'zastępując' nekkera wojownika innym nekkerem, z innymi parametrami, animacjami i z tym samym podpisem "Nekker"