Tylko bez przedobrzenia. To, że dany potwór na Kontynencie nosi miano stworzeń z naszej mitologii, nie znaczy jeszcze, że można go z nim utożsamiać. Najlepszym przykładem jest chyba kikimora, której mitologiczna wersja, o ile pamiętam, była czymś w rodzaju demona. A także nieukazany dotąd w grach latawiec - kilka zdań w opowiadaniach jednoznacznie zalicza go do drakonidów, razem z wiwernami czy oszluzgami. A słowiański latawiec ze smokopodobnymi nic wspólnego nie miał.Na prezentacji Pawła Zycha i Witolda Vargasa nt. Bestiariusza Słowiańskiego, autorzy powiedzieli, że PODPISALI UMOWĘ Z CDPR. Redzi korzystają z ilustracji z książki przy produkcji W3Jako przykład podali Biesa, który rzeczywiście został przeniesiony żywcem do gry, ale również Babę Cmentarną, która pojawiła się w nowym komiksie od Dark Horse. Jej pierwotny wizerunek również pochodzi z Bestiariusza Słowiańskiego. A najlepsze w tym wszystkim było to, że jeden z obecnych na sali potwierdził tę informację, jako że.... przez dłuuugi czas pracował nad W3 i był jednym z Redów.
Chcieli zachować materiał na niusaCiekaw jestem czemu REDzi się tym nie pochwalili wcześniej![]()
Yyyy ale to nie jest potwór z W3 - nam nic do tego@Marcin Momot @Robert Malinowski @Rafal Jaki
Wydaje mi się, że potworek sporo by zyskał, gdyby miał normalną teksturę oczu. Świecące, puste białka upodabniają maszkarę do stworzeń z Dragon Age'a czy Warcrafta.
Całe szczęście. Bo ten potwór wygląda fatalnie.Yyyy ale to nie jest potwór z W3 - nam nic do tego![]()
W takim razie w informacje prasowe wkradł się błąd, bo praktycznie wszędzie jest napisane, że prezentacja opiera się na materiałach (stąd można było wysnuć wniosek, że również modelach) z Wiedźmina 3.Yyyy ale to nie jest potwór z W3 - nam nic do tego![]()
Kłopot w tym, że o ile Anglosasi mają i "Sirens" i "Mermaids", o tyle u nas mamy "syrenę" dla obu tych określeń. A u AS-a syreny to właśnie "mermaidy"...@Marcin Momot
Korzystając z obecności.
Czy jest szansa na wyjaśnienie, w jaki sposób i w jakim celu Sheenaz dokonuje zadziwiającej przemiany w latające monstrum? Czy tylko mnie wydaje się to pomysłem z gatunku absurdalnych? Czy to ma być wasze rozwiązanie problemu nagminnego mylenia angielskiej siren z mermaid? Kto to wymyślił? Płotka również posiadła tajemniczą zdolność polimorfii w, dajmy na to, delfina? Rozwiązałoby to problem Geralta z przeprawianiem się przez zbiorniki wodne. O ile informacja z ostatniego artykułu pokrywa się z rzeczywistością.
Cóż - przeoczenie Redów. Nie pierwsze zresztą...Czy uczestnictwo w konkursie wyjaśni, w jaki sposób przykładowa Sheenaz, strzępiąc płetwę oraz ścierając sobie łuskę z tyłka i skórę z łokci, wczołguje się z plaży na klif, by po przemienieniu w to brzydkie latające coś rzucić się w powietrze z łopotem skrzydeł? Wyobrażam sobie też możliwość, że znajomy tryton zbudował pływającą katapultę dla ułatwienia startu.
@SMiki55
Tak, wiem, chcę się tylko dowiedzieć, czy prawdziwa jest informacja zawarta w artykule z gamespota. Niestety odpowiedzi brak.
Nie przesadzajmy, wygląda ładnie, ale nie pasuję stylem do tego co widzieliśmy ;pCałe szczęście. Bo ten potwór wygląda fatalnie.
Gdyby były dwa spokrewnione gatunki (jeden dobry, a drugi zły, który polował by np na te dobre) to jestem za, bo w przeciwnym razie to jednak robienie z syren latających potworów to głupota..Jeśli to prawda z tymi syrenami to też jestem ciekaw kto tam u REDów wpadł na taki durnowaty pomysł
A w "Trochę poświęcenia" syrenka była taka łagodna i milutka...
Wydaje mi się, że zostało to wyjaśnione we fragmencie "Geralt may encounter mermaids who are dangerous in the water and can transform into hostile flying creatures" - mowa o pięknych stworzeniach, które po wyjściu z wody potrafią przemienić się w dość parszywe, latające bestie. Dodam też, że w tej formie ich nazwa może być innaRównież jestem ciekawy co z tymi syrenami?