Jedyny gatunek gier, który mi przychodzi na myśl, że jest raczej skierowany do mężczyzn to symulatory traktorów, koparek itd., ale to gry niszowe. To, że kobiety biegają w skąpych ciuchach w MMO już dawno mi przestało przeszkadzać. Ale jak tak dalej niektórzy będą pisać, że większość gier jest skierowana do facetów, to zaraz dojdziemy do tego, że baby to tylko w farmę i Simsy powinny grać. Ja tak samo lubię grać w Uncharted, obijać gęby w Mortal Kombat, czy obcinać głowy orkom w Shadow of Mordor albo męczyć się w Dark Souls. Generalizowanie w tym przypadku jest podobne do pisania, że konsolowcy to sami casuale, a wiadomo, że to nieprawda.


