Wiedźmin 3: recenzje [SPOILERY]

+
Owszem, gdzieś to w grze zostało powiedziane, ale Dziki Gon i jego załoga nigdy nie starali się przekonać Geralta do swoich racji. W końcu działali w słusznej sprawie a zostali przedstawieni dość sztampowo - jako banda łotrów spod ciemnej gwiazdy.

Przypomnij sobie co Radek wyprawiał w W2 i jego przemiana przestaje być nagła/niewiarygodna
Co do Radowida to domyślam się, iż chodzi ci o oślepienie Filippy. Można zrozumieć jego motywy, wszak Loża chciała obalić królów i przejąć władzę. Myślę, że każdy na jego miejscu by się wściekł i zapałał nienawiścią do wszystkich czarodziejów. Jednak to osuwanie się w szaleństwo, takie bezmyślne okrucieństwo niezbyt mnie przekonało, podczas gdy Emhyr był niemal kryształową postacią. A przecież wiemy jak się to zakończyło gdy obaliliśmy Radowida - Emhyr też w Novigradzie zaczął wieszać szpiegów i zdrajców.
 
Last edited:
Pamiętajmy, że w początkowych założeniach Geralt miał ukrywać się pod przykrywką w Dzikim Gonie, to był pewnie scenariusz który długo się utrzymywał i to on miał rozbudować ten wątek. Szkoda, że Redzi usunęli go dla mniej rozgarniętych odbiorców :(. Szczerze mówiąc dla tej sekwencji a także akcji z próbą dla Yennefer, dla Iorwetha i zamarzniętego Novigradu poczekałbym nawet jeszcze rok na Wieśka.
 
Pamiętajmy, że w początkowych założeniach Geralt miał ukrywać się pod przykrywką w Dzikim Gonie, to był pewnie scenariusz który długo się utrzymywał i to on miał rozbudować ten wątek.
Serio? Nawet o tym nie wiedziałem, to mogłoby być ciekawe. :) Faktycznie szkoda, że to wycięli, bo wtedy można by było się przekonać jak to jest po tej drugiej stronie.
 
Owszem, gdzieś to w grze zostało powiedziane, ale Dziki Gon i jego załoga nigdy nie starali się przekonać Geralta do swoich racji. W końcu działali w słusznej sprawie a zostali przedstawieni dość sztampowo - jako banda łotrów spod ciemnej gwiazdy.

Ale dlaczego mieliby przekonywać Geralta do swoich racji ? Dla nich ludzie to co najwyżej służący (o ile przeżyją), więc nie wydaję mi się że powinni pytać ich o pozwolenie.

Co do Radowida to domyślam się, iż chodzi ci o oślepienie Filippy.

Bardziej o to że w jednym z zakończeń rozkazał spalenie Loc Muine i wymordowanie magów z uśmiechem na twarzy.

Pamiętajmy, że w początkowych założeniach Geralt miał ukrywać się pod przykrywką w Dzikim Gonie, to był pewnie scenariusz który długo się utrzymywał i to on miał rozbudować ten wątek. Szkoda, że Redzi usunęli go dla mniej rozgarniętych odbiorców .

Albo dlatego że nie był to dobry pomysł (nie twierdzę że to co teraz mamy jest lepsze, ale ta sekwencja pasowała by do gry jak pięść do nosa, coś jak Geralt w W2).

Ma pan dowód? Ma pan dowód? Ale ma pan dowód?

Jedyne co jest tam napisane to to że ta sekwencja była zbyt skomplikowana do zrobienia na obecnym etapie pracy.
 
W oryginalnym artykule z Eurogamera nie ma nic na temat "zbytniego skomplikowania dla przeciętnego odbiorcy", jak słusznie zauważyli przedmówcy.
It couldn't all possibly fit in one game. "There were too many characters," Adam Badowski says, "there were too many different super-complicated story plots like those elves, The Wild Hunt. For a while we thought The Witcher 3 would be that big we have to split it into two parts, so [the series] won't be a trilogy - and the plan had always been to do a trilogy.
 
Jest natomiast w moim wątku i widziałem również w innych artykułach, ale raczej teraz ich nie znajdę. Samego Eurogamera nie czytałem, bo osobiście nie lubię ich tekstów.
 
Szczerze mówiąc nie wiem nawet co napisać ...
Nie skończyłem tej gry, ba ledwo liznąłem Skellige że o dodatku nawet nie wspomne.
I żałuje że nie jestem jakimś poetą albo innym wieszczem bo to co czuje cieżko przełożyć na słowa.

Jestem graczem z prawie ćwierć wieku stażu, zaczynałem od C64, potem był PSX, PS2, XboX 360 żeby skończyc na PC master race.
Mam na koncie tysiace tytułów, pewnie z setki tysięcy godzin przed ekranem..
Z taką grą jak Wiedźmin 3 spotkałem sie może z trzy cztery razy w swoim życiu ( Red Dead Redemption, Gta San Andreas, Final Fantasy 7 ).
To po prostu niesamowite jakie dzieło udało sie stworzyć ludziom z CD Projekt Red.
Niesamowite jak ta gra wciąga, jak jest klimatyczna, ile jest w niej rzeczy do zobaczenia, zrobienia, doświadczenia.
Jak wspaniale jest zbudowany ten świat, te nierówne murki, błoto, gęste lasy i krzaki, wspaniale jest oddany klimat preindustrialnego świata. Pływanie łódka po morzu w burzy to doświadczenie wręcz mistyczne, tak samo zwiedzanie tych ośnieżonych gór na Skellige.
Oprawa audio miażdży mózg - od wyjącego wiatru, trzeszczących drzew, chlupot wody na brzegu morza przez odgłosy walki po dubbing postaci i ścieżke dźwiękową.

Żałuje że nie moge w pełni oddać tego co czuje :(
Więc powiem tylko jedno - w pełni zasłużone GOTY 2015 i jedna z najlepszych gier dekady jak nie ogólnie w historii gier :]
 
Last edited:
Z różnych względów dopiero teraz udało mi się ukończyć Wiedźmina 3 (po 129 godzinach rozgrywki). Zostało mi jeszcze sporo zadań pobocznych i zleceń oraz rozszerzenia (zacząłem "Serca z kamienia").

Mam dosyć mieszane uczucia. Z jednej strony jest to zdecydowanie gra na którą czekałem i która w pełni spełniła moje oczekiwania. Mogę śmiało powiedzieć, że jest najlepszą grą, w jaką kiedykolwiek grałem. Jednak po ukończeniu głównej linii fabularnej jest mi niezmiernie przykro, że to już koniec tej epickiej serii z Geraltem w roli głównej. Zdaję sobie sprawę z tego, że była to świadoma decyzja i mimo wszystko uważam, że bardzo słuszna. Lepiej zakończyć historię Białego Wilka w momencie jej największej świetności (mowa tu o samej grze).

Cały świat wciągnął mnie na długie godziny pełne emocji, rozgrywka była bardzo przyjemna, historie wspaniałe, a zakończenie satysfakcjonujące.
Dziękuję serdecznie za całą pracę twórców wszystkich trzech części Wiedźmina.

Obserwowałem losy całej serii od samego początku, gdy dopiero powstawała pierwsza strona internetowa pierwszej części gry (czy też studia, nie pamiętam już dokładnie). Ciężko mi zatem pogodzić się z myślą, że to już koniec. Mam nadzieję, że kiedyś Redzi powrócą do dalszego rozwijania tego wspaniałego świata, choć już nie z Geraltem w roli głównego bohatera. Aczkolwiek przyznam szczerze, że najbardziej cieszyłbym się z serii prequeli z Białym Wilkiem.
 
Wiedźmina 3 ukończyłem i ... uważam , że to najlepszy wiedźmin bo gra w końcu jest z otwartym światem ( ogromnym , pięknym i .... zabugowanym ) wiedźmin stał się bardzie gothicowy - czyli pełna interakcja ze światem gry- postacią , którą gramy , świetna fabuła dialogi , głosy postaci ( czemu zmieniono głoś Talarowi ja się pytam ?!) świetne zadania poboczne , które są świetnym tłem dla głównej fabuły .
Grałem na ps4 i grafika jest na tej konsoli bardzo ładna zdarzały się zmiany tekstur cutscenach , drobne spadki animacji w novigradzie przy szybkim biegu , raz mi się w Velen kamera przestała działać a to na początku jak Geralt przypłynął na wyspy Skellige jak wiedźmin wsiadał to dosłownie .... wtapiał się w płotkę i nie dało rady jechać , ale to dosłownie na początku i jeszcze błedów trochę jest , ale opiszę w innym temacie .
Sterowanie o niebo lepsze niż w wiedźminie 2 na padzie którego podłączyłem na pc dosłownie na chwile aby zobaczyć jak się gra i mnie do zraziło , ale na ps4 jest git . (ba! nawet lepiej niż na klawie i myszce)
Kiedy 2008 roku zagrałem w wiedźmina 1 to był dla mnie szok jeśli chodzi poziom gry , porównując to do najnowszej wersji łeska się w oku kręci , że to prawdopodobnie ostatni wiedźmin mimo , że mam przed sobą jeszcze dwa dodatki
Dał bym 10 na 10 , ale nie mogę bo mimo to po tylu patchach gra ma wciąż od groma błedów ... 9.5 /10
 
Może dziwne, że się wypowiadam, ponieważ osobiście w ostatnią odsłonę Wiedźmina grałem niewiele (w poprzednie po kilka razy przeszedłem), jednak towarzyszyłem mojemu bratu gdy niemal 3 razy w 100% kończył grę, zapoznałem się z innymi źródłami (yt i te sprawy) więc własne zdanie mogłem sobie wyrobić :p
I powiem tak, od pierwszego spotkania byłem wręcz powalony kunsztem naszych rodaków, z czasem coraz bardziej krytycznie jednak zacząłem myśleć o tej grze (w sumie podobnie miałem z sagą). Mimo wszystko jest to gra świetna i z tą myślą główną należy zestawiać wszystko to co napiszę poniżej.

Zacznę od plusów:
* Najlepszy otwarty świat jaki widziałem w grach. Serio, jak dla mnie nikt nigdy nie zrobił tego lepiej. Podaruję sobie już powtarzanie jak pięknie to wygląda, jak bogate jest w szczegóły, tego typu postów zapewne pojawiło się wiele :) Co więcej to wszystko udało się zachować przy ogromie tego świata.
* Side questy. To jest jak dla mnie najmocniejsza część gry. Naturalnie należy wiązać to z pierwszym plusem, dodanie tylu ciekawych, wymagających, posiadających własną historie zadań pobocznych jeszcze lepiej wpływa na odbiór świata. Oczywiście szkoda, że większość z nich sprowadza się do nudnego po x godzinach gry trybu detektywa, w którym Geralt robi pożytek ze swoich super zmysłów, ale i tak nagrane dialogi oddają każdemu z nich jakąś charakterystykę, gratki. Poza tym dochodzą też takie poważne sprawy jak dokończenie wątku barona, Keiry, Dijkstry i Roche'a, Jaskra i Pirscilli, wybory króla Skelige... to wszystko, choć łączy się jakoś z gł wątkiem, to wciąż zadania poboczne a są tak dopracowane, że ze świecą tylko takich szukać.
* Gra aktorska. Ze wszystkich sił starałem się uniknąć napisania "postacie", bo to jednak wada jak dla mnie (o tym później). Dużo nie będę się rozpisywał, kolejny element, który pozwala wciągnąć się we świat. Powala nie tylko w wypadku gł postaci, ale i tych pobocznych (a czasem nawet tła). Żaden nie nie jest na "odpierdol", kazdy ma moc i charakter. Duże brawa :)
* Grafika i ścieżka dźwiękowa aż tak wielkiego znaczenia dla mnie nie mają, ale by być sprawiedliwym i to należy uznać za zaletę gry.
Wszystkie powyższe elementy można w sumie wrzucić do jednego wora o nazwie "klimat" i właśnie to jak dla mnie stanowi o sile gry. Inspiracja słowiańskimi klimatami to dodatkowy atut, choć akurat ostatniej fali jarania się Słowianami, zwłaszcza z czasów przedchrześcijańskich, nigdy nie rozumiałem i nie podzielałem. Ale wszystkie wątki zostały wprowadzone elegancko i wprowadzały jakąś świeżość, tak więc to wciąż plus :)

Minusy:
* Główny wątek. Choć poprowadzony całkiem całkiem, sporo dobrze wyreżyserowanych scen to jednak jest miałki. To w sumie mógłbym zarzucić też sadze (nie opowiadaniom!). Gdzieś spotkałem się z recenzją, że saga sprowadza się do czaderskiego wymachiwania mieczem, z którego jednak nic nie wynika. To dość surowe i niesprawiedliwe, ale pewną rację w owym sformułowaniu zauważam. Z grą ma się podobnie, ale zarzut jest jeszcze poważniejszy. Wiem, że oklepane dobro vs zło to bardzo nie w stylu wiedźmina, szarość świata i tak dalej... ale to nie może być wytłumaczeniem na to, że w grze po prostu brak głębszych treści. Jak już się pojawiają to jedynie w sidequestach (co jest plusem i o czym pisałem) albo robią zwyczajnie za tło, rasizm np. jest bo jest i w zasadzie tyle.
* Postacie. Trochę tu uogólniam, ale z racji, że tyle ich w grze jest to tak muszę. Trochę to wynika z zarzutu postawionego wyżej, wciąż dobrze zagrane, z dobrymi tekstami i ogólnie efektowne nie okazują się na dłuższą metę jakieś specjalnie ciekawe (też można niekiedy w sadze takie spotkać, cytat kolegi komentującego tekst, że postacie w wiedźminie są bardzo oryginalne "taa... krasnoludy są tak oryginalne, że wciąż nie odóżniam Yarpena od Zoltana" ). Oczywiście osobno należy patrzeć na Geralta, Rzeczywiscie gł bohater wydaje się najlepszą z postaci, ale osobiście uważam, że nie oddali tego Geralta z sagi jak należało.
Wiem, że trochę niesprawiedliwie postąpiłem przy ocenie postaci, wspomnę więc tylko, że takie postaci jak Roach, Djikstra czy Krwawy Baron były fajbe :) Szkoda też, że Iorweth nie wrócił w trzeciej części :/ To była dobra postać
* Rozwój postaci. No to dotarłem do najpoważniejszego największego mankamentu gry. Serio, kto wpadł na pomysł, że tylko część skillów może być aktywynych w danym momencie? Ani to uzasadnienia fabularnego nie ma, ani... w sumie żadnego. Że niby gra byłaby za łatwą? I tak jest... Biedę w wyborze ścieżki rozwoju pominę, ograniczenia fabularne, wiadomo że Geralrt mistrzem magii nie będzie (Choć w pierwszym Wiedżminie jakoś dało radę więcej skillów i drzewek rozwoju dać).
* Walka. Nazywam tak ogólnie, bo ciężko było napisać mi "system walki", ten jest przecież do bólu oklepany i znany, że ciężko mówić że zły, jest po prostu... zwykły. Ale walka wydawała mi sie jakaś taka dziwna, zwłaszcza z ludźmi. Albo (na niższych poziomach) była sieczka z wrogów prawie przez samo wyciągnięcie miecza z pochwy, albo Geralt wychodzi na mięczaka, który musi wyprowadzać bardzo złożone ciosy bo zwykłe spamowanie jednego przycisku przeciwnik sparuje, pilnować się jak diabli w obronie, używać znaków czy eliksirów bo inaczej zginie od kilku ciosów gdy sam musi zadać ich zdecydowanie więcej... Tak więc albo fabularnie albo gameplayowo nie dobrze. Przynajmniej zastosowanie eliksirów jest zdecydowanie lepsze niż w dwójce...
* Ekwipunek i wszystko co z nim związane, czyli mnogość, durne ograniczenia w poziomie, żmudny crafting, kiepskie nagradzanie gracza. Do tego można było doprowadzić do takiego absurdu, jak wiedźmin w zbroi płytowej brr.... To jest bardzo słabe i aż tęskno do pierwszego Wiedźmina, gdzie były 3 zbroje na całą grę i może ze dwa kosiory na akt, których zdobycie/stworzenie było osiągnięciem :D

Ostatnie słowa. Wiem, że więcej się rozpisałem o minusach, ale naprawdę nawet w tych elementach to Wiedźmin 3 przewyższa konkurencję. Dragon Age najnowszy czy Fallout to daleko w tyle zostają. Jedyną lepszą (a nawet zdecydowanie lepszą), w miarę świeżą grą rpg z jaką miałem styczność to Pillars of Eternity i to tyle, jak ktoś preferuje action rpg to w zasadzie konkurencji wiesiek nie ma :)
 
Top Bottom