A wracając do tematu: Oczekuję pokazania dojrzałej relacji z kimś z pary Triss i Y.
Dojrzałej, czyli takiej, której końcowym efektem nie jest wyłącznie seks, tylko zbliżenie zarówno fizyczne jak i emocjonalne. Oczywiście gra to tylko substytut rzeczywistości, ale przy umiejętnej konstrukcji postaci, dobrych dialogach i pokazaniu szerszego, niejednowymiarowego spektrum zachowań osób czujacych do siebie "miętę i coś więcej" można wzbudzić w graczu sympatię i przywiązanie do NPCa, które przełoży się na satysfakcję z poprowadzenia wątku romantycznego.
W innym wypadku będę zawiedziony, bo nie kręci mnie wiedźminowa wersja BioWare'owych wypocin.