Wybacz Waść, ale andronizujesz. Chodzi o to, żeby wybór był właśnie nieoczywisty i skomplikowany. Książki książkami, ale w grach, poprzez amnezję, Geralt mógł uzyskać w pewien sposób świeże spojrzenie na różne sprawy. I mimo, że jestem (prawie) pewien, że mój wiedźmin wybierze Yen, to wybór Triss uważam za dopuszczalny fabularnie, nawet uwzględniając książki. Krótko mówiąc - nie dajmy się zwariować.Wtedy nie będę miał pretensji do studia. Bo wybór Yen będzie naturalny i oczywisty nawet dla nieznających książek, a opcja z Triss -Jakąś głupią alternatywą, która po prostu jest, żeby była ;>
Last edited:


