Wracając do domu właśnie tak rozmyślałam, iż jak wejdę na forum, to zaraz będą pouczenia, abym ruszyła tyłek z zeszłego stulecia do teraźniejszości i zaczęła jednak grać na padzie. A tutaj proszę jaka miła niespodzianka - grupa wsparcia nawet powstała

Moja serdeczna przyjaciółka z obozu wiedźmińskiego również była zatwardziałą zwolenniczką sterowania K+M. Do czasu, aż na takim samym poziomie grywalności obczaiła pada. Klawiatury już nie tknęła i z tego co się orientuję, pełni ona u niej obecnie tylko funkcję dekoracyjną. Więc zapewne da się pada nauczyć. Mi on jednak w każdym RPGu, w jakiego grałam wyjątowo nie leży. Może i spróbuję padem pograć w Wiesława 3, ciekawam, a jakże. Wychodzę jednak z założenia, iż bardzo szybko wrócę do mojej ulubionej kombinacji, czyli K+M.
I żeby nie było - gram na padzie. W NFS i tym podobne
ale grę pewnie przejdę choćby ze skrzyżowanymi rękami.
Podejrzewam, iż akurat w przypadku Wieśka również się przemęczę.
Upss, cytaty się zepsuły.
W każdym bądź razie jest nas więcej.