Booraz said:
To tak nie do końca działa. Co prawda w fantasy rpg ciężko jest zrobić dobry grywalny multiplayer, ale to nie oznacza że jest to niemożliwe.
Tu nawet nie chodzi o to jakość ewentualnego multika, a bardziej o zasadność takowego.
Nie do każdej gry pasuje po prostu.
Owszem, stworzenie multiplayera kosztuje ale jednocześnie może wpłynąć na zwiększoną sprzedaż produktu, a w konsekwencji zwrócić poniesione koszty i jeszcze coś zarobić. Są osoby, dla których multiplayer jest ważniejszy.
Na pewno są, ale dla nich są gry nastawione na multi właśnie, nie erpegi. Jeśli robi się coś dla każdego tak naprawdę tworzy się tytuł dla nikogo.
Żeby jeszcze zwiększyć target min. można zaimplementować karierę kierowcy wyścigowego.
Będą ligi, teamy np. Temerskie lilie, różne rodzaje wierzchowców, możliwość tuningu rydwanu i czarodziejskie neony.
Bo i czemu by nie? Wielu graczy lubi wyścigi.
Dla przykładu weźmy taki mass effect 3, który dostał całkiem niezły multi.
Który według wielu stanowi zarazem najlepsze co gra ma do zaoferowania, a który to jest niezbyt rozbudowany i na dłuższą metę monotonny. To najdobitniej świadczy o mizernym poziomie singlowej części ostatniego ME, które nawet nie udaje, że erpegiem jest. Tytuł nadspodziewanie słaby (nawet jak na obecne standardy Bioware), zawodzi od nielogicznego zawiązania akcji po badziewny finał.
Jeśli Czerwoni mogą z ME3 wyciągnąć jakąś naukę, to jedynie odnośnie tego, jak nie należy tworzyć gier, bo to wręcz podręcznikowy przykład.
Booraz said:
Cóż, trza czekać na rekomendowane wymagania.
I na 2017 kiedy to rzeczone podzespoły pojawią się na rynku

/>/>/>/>