arkan997 said:
Zrobiłem małą analizę tego co będzie się dziać w świecie wiedźmińskim, w czasie wojny z Nilfgaardem. Który jest już pod Pontarem
Zacznijmy od państw jeszcze niepodległych
1. Siły zbrojne
Redania (po reformach Radowida) jest w stanie wystawić ok 70 000 żołnierzy
Temeria (zakładając że tylko tylu udało się uciec do Redanii) jakieś 30 000 żołnierzy
Kaedwen w przybliżeniu około 100 000 żołnierzy
To przeliczenie nie jest takie proste. Wojsko średniowieczne to nie armia z poboru. W uproszczeniu składało się z kilku grup:
1. rycerze wraz z pocztami - generalnie każdy lennik miał obowiązek stawić się na wezwanie seniora. Z reguły brał ze sobą kilku giermków i czeladź. Sytuację komplikował system feudalny- zależności lenne miały wiele poziomów.
2. piechota - rekrutowana wśród chłopów. W Sadze mamy pewien ahistoryzm, nawiązujący do piechoty wybranieckiej- wieś (lub kilka wsi) miały obowiązek dostarczenia odpowiedniej ilości rekrutów. W średniowieczu piechota była albo uzbrojoną czeladzią, albo (pod koniec) wojskami zaciężnymi.
3. najemnicy- czyli wojska zaciężne
Gdzieniegdzie istniała też drużyna władcy- de facto wojsko zawodowe.
Żeby nie było tak prosto

- miast broniły cechy rzemieślnicze (ich członkowie mieli obowiązek ćwiczeń wojskowych), straż grodowa (miasta w średniowieczu były de facto w stanie ciągłej wojny- na noc zamykano bramy i wystawiano warty), czasem też wojsko regularne wystawione przez feudała. Z reguły unikano uzbrojenia uchodźców i biedoty- byli to ludzie niezbyt pewni, którzy nie mieli wiele do stracenia i w najlepszym razie mogli uciec z murów, w gorszym- otworzyć bramy
arkan997 said:
Jeśli poparliśmy w W1 zakon to razem z Zygfrydem powinien wystawić około 20 000 żołnierzy
Co nam daje jakieś 220 000 zbrojnych
Siły zakonu przeszacowałeś kilkakrotnie. Samych braci zakonnych jest niewielu- to w końcu organizacja elitarna.
Teoretycznie można dołączyć do tego najemników.
arkan997 said:
4. Ewakuacja ludzi
Najpewniej w takich przygranicznych miastach jak Oxenfurt ludzie będą musieli uciekać wgłąb kraju lub na wieś. Myślę że dla tych którzy zostaną wprowadzą stan wojenny i jedzenie na kartki.
No nie, to nie oblężenie Leningradu

W średniowieczu (w zasadzie nawet jeszcze w XIX wieku) nie było żadnej ewakuacji ludności cywilnej. Chłopi chronili się w miastach warownych albo w lasach. Miasta za to zamykały bramy- po pierwsze unikały dodatkowych osób do wyżywienia w czasie oblężenia, po drugie element napływowy był dość niepewny. Wyjątek robiono najwyżej dla żołnierzy i ludzi zdolnych do noszenia broni (po warunkiem, że zapasy żywności pozwalały- warowne miasta i zamki nie potrzebowały dużej załogi)
Racjonowanie żywności w czasie oblężenia było rzeczą normalną. Oczywiście nie było żadnych kartek (bo ludzie byli niepiśmienni).
arkan997 said:
6. Technika Spalonej ziemi
Duże prawdopodobieństwo że kiedy nilfgaard był jeszcze w Temerii, tamtejsza ludność zastosowała właśnie tę technikę.
To akurat legenda. Pamiętajmy, że nie było wtedy państw narodowych, a poczucie lojalności wobec władcy było niskie. "Spaloną ziemię" stosowano jedynie tam, gdzie można to było wymusić siłą- żaden chłop dobrowolnie nie spalił plonów i nie zatruł studni, bo nie przeżyłby zimy.
Chłop zabierał zapasy i wiał do lasu.