Życzenie, mam nadzieje że nie tylko moje. Styl krwawienia z W1 ale w jakości krwi z W2. Czyli jest rana, z niej tryska krew, która opada i tworzy kałuże, która nie znika po 3 sekundach. W nowych grach często irytuje mnie(niby się zacząłem przyzwyczajać, ale jednak), że po uderzeniu w przeciwnika, czy strzeleniu w niego widzimy fontannę krwi, która wyparowuje, nie ma po niej żadnego śladu a zwłoki leżą bez śladu tejże krwi na sobie. W W1 bardzo mi się podobało to, że tam każda kropla tryskająca z rany nie znikała dopóki nie dotknęła ziemi na której to zostawiała ślad. W W2 mieliśmy kisiel(swoją drogą nie tak całkiem brzydki), który był widoczny przez sekundę w pobliżu ciętego przeciwnika i zaraz znikał, a na podłożu pojawiały się bardzo pięknej jakości kałuże krwi, nawet odbijało się w nich słoneczko, tyle że jak już pisałem, po wyrżnięciu wszystkich przeciwników nie było śladu po krwi, a po kilku sekundach więcej, nawet po ciałach. Napomknąłem ten problem, bo na screenach z W3(wiem, wiem że to jest pre-alpha, ale wolę dmuchać na zimne) widziałem bardzo ładny warkoczyk krwi przy mieczu i okropną teksturę(niczym ta z Call of Juarez Gunslinger, ale tam akurat pasowała do klimatu)krwi przy szyi jednego z wyspiarzy. W cd-action był jeszcze inny screen, gdzie jeszcze lepiej widać było ta brzydką teksturę krwi.