Zacznę od tego, że postać Ciri jest według mnie wręcz idealną kandydatką na objęcie po Geralcie schedy głównej bohaterki gry! I sam na bank po taką grę bym sięgnął! Dziewczyna jest wiedźminką (no prawie...), czarodziejką (choć nietypową), do tego posiada cały zestaw umiejętności magicznych, psionicznych itd., które Redzi mogliby wykorzystać, a fabularnie ma jeszcze większy potencjał niż sam Geralt. Pomijam już fakt, że zawsze jakoś tak milej kieruje się postacią kobiecą w grach z widokiem zza pleców
Pozwolę sobie odnieść do posta kolegi
@maritimus, jako że poruszył kilka ciekawych i istotnych kwestii
Myślę, że sensownym balansem dla Ciri byłoby:
1. wzmocnienie magii - oczywiście nie poziomu jakiejś niszczycielskiej obszarowej, tylko coś na wzór znaków, może trochę silniejszych, plus np. trochę iluzji, krótkodystansowa teleportacja (a la magowie z W2), czasowe "zaczarowywanie" broni (zamiast lub obok olejów); ciekawie można rozwiązać manę - do pewnego niewielkiego poziomu regenerowałaby się sama z siebie, ale powyżej konieczne byłoby "zatankowanie" ze źródeł Mocy, poza tym w ostateczności możnaby manę czerpać z samej Ciri, za cenę żywotności
Cóż, i tak i nie. Ciri otrzymała wiedźmiński trening, ale wiedźminką nigdy tak naprawdę nie została. w związku z tym, choć jest świetna w fechtunku, to od Geralta i pozostałych wiedźmaków umiejętnościami jednak odstaje. Co innego z magią! Tutaj możliwości Cirilli mogłyby być właściwie nieograniczone (poza ograniczeniami które sama na siebie narzuciła, a które zostały szeroko omówione na poprzednich stronach tego wątku

) i twórcy mieliby duuuże pole do popisu. Osobiście postawiłbym mocno na magię. Tutaj Redzi musieli by solidnie popracować, bo z tego co widzieliśmy dotychczas w wykonaniu magów w wiedźmińskich grach, ich repertuar czarów jest dość ograniczony.
2. osłabienie alchemii - Ciri nie jest mutantką, ale dałoby się wytłumaczyć jakieś niewielkie użycie eliksirów, np. tylko podstawowych i w mniejszej ilości naraz
Nie. Ciri nie jest wiedźminką, nie przeszła mutacji. A w Sadze jasno zostało powiedziane, że dla każdego, kto do przyjmowania eliksirów nie był przyzwyczajany od dziecka, są one śmiertelną trucizną. Zresztą, pomijając już zgodność z książkowymi realiami, Ciri mi zwyczajnie do wiedźmińskich eliksirów nie pasuje. Zresztą, skąd właściwie miałaby je wziąć, ostatecznie w "jedynce" było wyraźnie zaznaczone, że wszelkie przepisy na wiedźmińskie zupki są niesamowicie sekretne i trzymane pod kluczem. Tutaj postawiłbym raczej na umiejętności magiczne (leczenie, zwiększenie obrażeń itp).
3. pewna modyfikacja walki - dużo mniej bloków, trochę mniej ciężkich ciosów (koszt w wytrzymałości?), więcej uników i szybkich ciosów; niegłupim pomysłem byłaby pewna "heliotropizacja" (walka w spowolnionym tempie, tzn. czas jakby biegnie wolniej dla przeciwników); oczywiście zachowanie systemu dwóch mieczy (nie widzę przeciwwskazań, aby Ciri otrzymała srebrny miecz)
Tak po stokroć!!!1!1jeden! Ciri to dziewczyna, z oczywistych względów pod względem tężyzny fizycznej ustępująca mężczyznom, ale braki nadrabiająca z nawiązką szybkością i zwinnością. Wątpliwości mogę mieć co do tego srebrnego miecza, jak się rzekło, Ciri nigdy prawdziwą wiedźminką nie została, ani takiego miecza nie posiadała. Miała za to swoją "Jaskółkę" (chyba tak się jej miecz nazywał?), za pomocą której radziła sobie również z monstrami (że wspomnę tylko opowiadanie z "alternatywnym zakończeniem" Sagi, w którym Ciri zarżnęła chyba żyrytwę). No ale tutaj nie naciskam, na potrzeby gry mogłaby ten miecz otrzymać
Poza tym Ciri mogłaby wykorzystywać możliwości gameplayowe dla Geralta raczej niewykonalne (ze względów fabularnych), np. zachowania a la bohaterka AC:Liberation - szpiegowsko-stealthowe przebieranki, okazjonalne skrytobójstwo, parkour. To oczywiście tylko pomysł - chodzi mi o zwrócenie uwagi na fakt, że u Ciri coś takiego by "przeszło", podczas gdy u Geralta kłóciłoby się mocno z postacią.
No jednak nie. A przynajmniej nie tak, jak kolega to opisał. Przebieranki, skrytobójstwa... Jak dla mnie to kłóciłoby się z postacią Ciri równie mocno jak z postacią Geralta. Ale zróżnicowanie gejmpleju, jak najbardziej!