System walki na pięści z jedynki był sztampowy i nudny - powrót do niego byłby błędem. Z kolei ten z W2, choć efektowny, trudno w ogóle nazwać systemem, bo to po prostu sekwencje QTE, które nie dają graczowi żadnego wyboru, co też mi się nie podoba. IMO należałoby od nowa opracować coś, co łączy najlepsze cechy obu rozwiązań, a więc efektowność oraz swobodę w ataku/bloku. Sęk w tym, że na dopracowanie takiego systemu trzeba dłuższego czasu, a przecież obijanie gęb ma być tylko przerywnikiem (?). Nikt chyba nie chciałby czegoś zrobionego na pół gwizdka - jak już coś robić, to porządnie. Ja z pewnością nie będę tęsknił za wieloma elementami, które wyszły przeciętnie lub wręcz źle np. za skradaniem - klejenie się do ścian i przeszkód czasem w ogóle nie działało, po reakcjach strażników (czy też wskaźnikach interfejsu) nie sposób było stwierdzić, czy Geralta słychać/widać. Ale nawet gdy siedziałem za rogiem żołdacy byli obdarzeni siódmym zmysłem, czego po prostu nienawidzę. Podobnie w ogóle nie reagowali na widok ciała kolegi. Niedopracowane elementy powodują, że gracze je po prostu olewają i zamiast się skradać, wolą walczyć otwarcie, a zamiast obijać gęby, wolą zbierać złom i zarabiać na jego sprzedaży.