cóż mi sie maży więcej misji takich lub poprostu z chumorem jak ta hahaha
na kacu
[media]http://youtu.be/OXV5Eveg-ew[/media]
na kacu
[media]http://youtu.be/OXV5Eveg-ew[/media]
Raczej nie.wsad3a said:Zauważyłem jedną ciekawą rzecz. Różnice w kolorystyce W1 i W2 wynikają z pory roku. W1 umiejscowiony jest w sierpniu, a W2 w maju. Nie chodzi mi tu o kwestie fabularne ale o przyrodnicze. Przyjrzyjcie się trawie w W1 - jest to trawa pożółkła od słońca (nie wspominając łanów zboża na polach gotowych do żniw). W W2 natomiast trawa ma ewidentnie żywy wiosenny kolor, do tego ilość kwiatów, i grzybów przypominających te wiosenne.
Tak i jeszcze raz powtórzę, że nie chodzi mi o fabułę.AlojzyFrak said:Raczej nie.
W1 to pełnia lata (koniec lipca/ sierpień)- doskonale widać to w IV akcie. W2 dzieje się mniej więcej miesiąc później (początek września, maksimum początek października). Grzyby- to raczej jesień, a nie wiosna.
A po czym wnioskujesz, że mu chodzi o fabułę?wsad3a said:Tak i jeszcze raz powtórzę, że nie chodzi mi o fabułę.
Co z tego że rozmowy w W2 wskazują na to, że jest lammas (sierpień) skoro wygląd lokacji wskazuje na maj. Poza tym nie będę się czepiał Redów o brak wiedzy przyrodniczej bo w końcu są od robienia gier, a nie od studiów przyrodniczych. Jakby nie było grzyb, który wygląda raczej jak pieniążek nazwany jest w grze tęgoskórem.
Po tym zdaniu:Swooneb said:A po czym wnioskujesz, że mu chodzi o fabułę?
Swooneb said:W2 dzieje się mniej więcej miesiąc później (początek września, maksimum początek października).
Bardzo się mylisz. Owocniki grzybów pojawiają się już wczesną wiosną najbardziej znany przykład takich owocników to smardze. To, że nie chodzisz wiosną na grzyby to nie znaczy, że w lesie nie ma grzybów. Mnie chodzi o wygląd grzybów, które stanowią rodzaj dekoracji w W2 (te, których nie da się podnieść) - przypominają z wyglądu raczej gatunki wiosenne.Swooneb said:Grzyby- to raczej jesień, a nie wiosna.
Noo! I karte kredytową! Ile to razy brakło nam na coś pieniędzy! A tak serio to to raczej kiepski pomysł, niepotrzebny i w czasie wojny najbezpieczniej gotowke nosic przy sobiearkan997 said:Mam pomysł! Co myślicie o tym żeby Geralt miał własne konto bankowe/>/>
Fakt, faktem że wiedźmina 1 skończyłem mając 25 tysięcy orenów a W2 mając zaletwie 3 tysiące orenów.
Zbędny bajer.A z tą kasą na początku gry to nie miałbym nic przeciwko gdyby coś jednak zostało z zapisanego wcześniej save'a w W2 (przynajmniej jakiś tysiąc)arkan997 said:Mam pomysł! Co myślicie o tym żeby Geralt miał własne konto bankowe/>/>/>
Fakt, faktem że wiedźmina 1 skończyłem mając 25 tysięcy orenów a W2 mając zaletwie 3 tysiące orenów.
Smardzów ani piestrzenic grzyby z W2 również nie przypominają. Zgadzam się, że w naszej szerokości geograficznej grzyby pojawiają się już w maju- ale są to generalnie gatunki rzadkie (nawet przed wielu laty smardze nie rosły wszędzie i w dużych ilościach).wsad3a said:Bardzo się mylisz. Owocniki grzybów pojawiają się już wczesną wiosną najbardziej znany przykład takich owocników to smardze. To, że nie chodzisz wiosną na grzyby to nie znaczy, że w lesie nie ma grzybów. Mnie chodzi o wygląd grzybów, które stanowią rodzaj dekoracji w W2 (te, których nie da się podnieść) - przypominają z wyglądu raczej gatunki wiosenne.
Oczywiście, że tak. Las we Floatsam nie jest wrześniowy (i to nawet biorąc poprawkę, że szerokość geograficzna raczej nie odpowiada Polsce- prędzej Rumunii). Od biedy można uznać czas W2 za koniec sierpnia, ale to trochę się gryzie z W1 (bo żniwa w okolicach Wyzimy były mało prawdopodobne w lipcu, chyba że lato było wyjątkowo suche i ciepłe).wsad3a said:Tak i jeszcze raz powtórzę, że nie chodzi mi o fabułę.
Co z tego że rozmowy w W2 wskazują na to, że jest lammas (sierpień) skoro wygląd lokacji wskazuje na maj. Poza tym nie będę się czepiał Redów o brak wiedzy przyrodniczej bo w końcu są od robienia gier, a nie od studiów przyrodniczych. Jakby nie było grzyb, który wygląda raczej jak pieniążek nazwany jest w grze tęgoskórem.
Skąd te informacje? Obszar zarówno Królestw Północnych, jak i spora część Cesarstwa, leży w strefie klimatu umiarkowanego. Jedynie odległa północ (Kovir, Liga z Hengfors) to klimat nieco chłodniejszy, niż w Polsce, oraz południowe obszary Cesarstwa, czyli klimat nieco cieplejszy (północna Chorwacja).AlojzyFrak said:i to nawet biorąc poprawkę, że szerokość geograficzna raczej nie odpowiada Polsce- prędzej Rumunii
Wiesz jako leśniczy czyli facet cały rok spacerujący po lesie obserwuję trochę więcej gatunków wiosną niż smardze i piestrzenice. Generalnie wiosną można znaleźć bardzo dużo grzybów blaszkowych takich jak te stanowiące tło w W2. Jeśli widzisz w grze grzyby czy rośliny przypominające gatunki wiosenne wtedy podświadomie rozpoznajesz porę roku i nieważne co mówią NPC lokacja i tak kojarzy się z wiosną.AlojzyFrak said:Smardzów ani piestrzenic grzyby z W2 również nie przypominają. Zgadzam się, że w naszej szerokości geograficznej grzyby pojawiają się już w maju- ale są to generalnie gatunki rzadkie (nawet przed wielu laty smardze nie rosły wszędzie i w dużych ilościach).
Jeśli Kovir to bardziej północ Europy, a Cintra i Toussaint odpowiadały by Francji, to już północ Cesarstwa odpowiadała by okolicom Chorwacji.SMiki55 said:Skąd te informacje? Obszar zarówno Królestw Północnych, jak i spora część Cesarstwa, leży w strefie klimatu umiarkowanego. Jedynie odległa północ (Kovir, Liga z Hengfors) to klimat nieco chłodniejszy, niż w Polsce, oraz południowe obszary Cesarstwa, czyli klimat nieco cieplejszy (północna Chorwacja).
Niet. Sprzyjający uprawie winorośli klimat w Toussaint to nie zasługa położenia klimatu, tylko izolacji ciepła (księstwo to jest otoczone izolującymi ciepło górami ze wszystkich stron) oraz żyznej, wulkanicznej gleby.dmitrij said:Jeśli Kovir to bardziej północ Europy, a Cintra i Toussaint odpowiadały by Francji, to już północ Cesarstwa odpowiadała by okolicom Chorwacji.
Ale dolina Pontaru jak najbardziej w rejonie umiarkowanym by się znalazła.
Racja gdyż mamy następujące dane z książki:SMiki55 said:Niet. Sprzyjający uprawie winorośli klimat w Toussaint to nie zasługa położenia klimatu, tylko izolacji ciepła (księstwo to jest otoczone izolującymi ciepło górami ze wszystkich stron) oraz żyznej, wulkanicznej gleby.
Klimat umiarkowany na większości Kontynentu to także zasługa ciągnących się na wschód gigantycznych łańcuchów górskich.
ad. 2wsad3a said:Racja gdyż mamy następujące dane z książki:
1. 90 % lądów znajduje się na półkuli północnej w na terenach potencjalnych zlodowaceń
2. Wielkość planety, grawitacja i skład atmosfery muszą być takie same jak na Ziemi, gdyż Ciri podróżując między światami nie odczuwała różnic.
3. Te 10% poza sferą możliwych zlodowaceń to musi być południe Cesarstwa, pustynia Korath i Zerrikania (co do drugiego kontynentu praktycznie brak jest danych).
A to już zasługa filtra kolorów. Proponuję zmniejszyć kontrast na monitorze.wsad3a said:Dziwny ten wiedźmiński klimat umiarkowany
Raczej należy przyjąć, że planety są identyczne. Na pewno mają podobny skład i gęstość. Możliwe nawet, ze to ta sama planeta co Ziemia, w odległej przyszłości lub przeszłości - czego nie da się się wykluczyć po przeczytaniu Sagi. Korath, Zerrikania, Hakland leżą na południowym wschodzie. Natomiast to co znajduje się za Górami Sinymi to niewiadoma.SMiki55 said:ad. 2
Sądzę, że planeta, na której znajduje się Kontynent, jest ździebko większa od Ziemi. Sam Kontynent jest ogromny (i to tylko znane tereny. Za górami znajdują się jeszcze Korath, Zerrikania, dalej Hakland...), więc co dopiero reszta planety.
Hannu, Ofir i Zangwebar zaliczają się raczej jeszcze do znanego kontynentu z założeniem że Ofir i Zangwebar leżą na wyspach lub na przylądkach do których łatwiej się dostać statkiem niż lądem.SMiki55 said:Oprócz tego, za morzem, hen na południu leży drugi kontynent, na którym leżą Hannu, Ofir i Zangwebar.
Oczywiście. Raczej jest to jeszcze półkula północna poza zasięgiem lodowców.SMiki55 said:ad. 3
Nie sądzę, że południe Cesarstwa. IMHO do półkuli północnej można zaliczyć również Hannu i Ofir, może również Zangwebar.