Włączając się do dyskusji o Nilfgaardzie i (niezamierzenie) będąc wszystkim na przekór powiem moje skojarzenia odnośnie jego umiejscowienia w naszej rzeczywistości (położenie geograficzne państwa nie będzie jednak wyznacznikiem).
Otóż osobiście Nilfgaard przywodzi mi na myśl... Rosję, ewentualnie Chiny (albo miks tych obydwu). Zanim odniosą się krzyki i zostanę wdeptany w ziemię (przez argumenty innych), wyjaśnię co mam na myśli (a przynajmniej spróbuję).
W wyobrażeniach Sapkowskiego Nilfgaard to duże, liczące się mocarstwo z rządami "twardej ręki". Jak by nie patrzeć Rosja (niekoniecznie obecnego okresu, ale niektóre aspekty pozostały do dziś). Podbite kraje miały namiastkę władzy oraz swego rodzaju autonomii, ale wciąż były ze wszech miar podległe cesarstwu (praktycznie we wszystkich ważniejszych decyzjach). Nie wiem czy tylko ja mam tutaj skojarzenia ze Związkiem Radzieckim. Dodatkowo Nilfgaard to, pod względem powierzchni olbrzymi, niemal nieprzebyty kraj. Jeszcze z takim nieco odmiennym klimatem kultury niż Królestwa Północy. To daje mi kolejne skojarzenia z naszym wschodnim sąsiadem, którego zwyczaje, mimo iż są Słowianami, zdają się różnić i mieć nutkę (bliskowschodniej) egzotyczności. Kolejne skojarzenie to architektura (mowa tutaj zwłaszcza o stolicy, czyli Nilfgaardzie). W książkach jest ona niezwykle wyniosła i bogata (przecież to Miasto Złotych Wież), co przywodzi mi na myśl pozłacane kopuły cerkwi w Moskwie.
Teraz kwestia Chin. Otóż, jak wiadomo Nilfgaard to również potęga gospodarcza. Ich produkty zalewały inne kraje, jednocześnie będąc zbyt tanie aby można z nimi konkurować. Tu właśnie przechodzimy do naszych Chin, które są chyba największą (?) fabryką w naszym świecie, a dodatkowo jedną z najdynamiczniej rozwijających się gospodarek (nawet w obecnym kryzysie).
Dodatkowo za powyższymi przykładami przemawia pewien rodzaj propagandy potęgi oraz sukcesu, który stanowi (bądź stanowił) istotny element polityki powyższych państw.
P.S.Potęga militarna też znajdzie się w obydwu przykładach. Wystarczy wybrać odpowiedni okres historii (chyba nie muszę przypominać jak Napoleon oraz Hitler przejechali się na próbach podboju Rosji).