Nie wiem, czy ktoś już poruszał ten temat, nie chce mi się czytać tyle wstecz, więc sory, ale lecę z tematem.
Wiecie jaki jest problem? Cały ten "świat" z gry jest na maksa przeskalowany, tak było od pierwszej gry. Nijak się to ma do wersji książkowej. Zawsze sobie wyobrażałem, że taka np. Redania jest wielkości mniej-więcej Polski. Czyli że Królestwa Północy są wielkości podobnej do Europy Zachodniej (czy tam "stara UE"). Tymczasem patrzę na mapy w grze i wygląda to coraz gorzej. Jeśli przyjąć, że z jednego końca mapy na drugi można dotrzeć w pół godziny, to odległość z Novigradu do Wyzimy wynosi ok. 30 km (koń w pełnym biegu osiąga ok. 50 km/h). Otóż nałożyłem to na mapę Polski i otrzymałem takie cudo.
Tadam! Emhyr ze swojego Nilfgaardu przejechał do Wyzimy tyle co trasa Kraków-Warszawa. No kurde.
e: wiem, że to jest pewnie przeskalowane na potrzeby gry i "wogule", bo inaczej w tym otwartym świecie byśmy zwiedzili co najwyżej jedno miasto i hektary pustego pola... Ale...