Wiedźmin 3: świat

+
A co, gdyby czas - zamiast się zatrzymywać - nieco zwolnił? Na przykład tak dwu-, trzykrotnie. Mnie osobiście jego upływ by nie przeszkadzał, ale szukam kompromisów.
Zaproponowałem kompromis, czyli upływ czasu, ale w tempie realnym, nie reszty gry.
O, widzę, że podobne rozwiązanie już padło. Polać temu panu.
Tak samo słyszałem, że te mocniejsze trzeba pić podczas medytacji.
To mogłoby być ciekawe, ale od razu zaczęłyby się dyskusje, które eliksiry są "mocniejsze" i warte wcześniejszego wypicia, a które nie. Chociaż... nie, zmieniam zdanie. Teoretycznie te "mocniejsze" nawet w W1 piłam przed walką, żeby zachować choć krztynę realizmu - używanie tzw. szybkiej pauzy (czy jakkolwiek się to nazywało) wydawało mi się bardzo sztuczne, a jeszcze gorsze były próby znalezienia eliksiru X w moim wiecznie zagraconym i chaotycznym ekwipunku. Jeśli chodziło, przykładowo, o eliksir zwiększający zadawane obrażenia czy nawet o Kota, to i tak zawsze zażywałam go (tuż) przed walką. W trakcie to u mnie zazwyczaj leciały wyłącznie Jaskółki i tym podobne.
Jeśli chodzi o eliksiry, to akurat jestem zadowolona, że chociaż pod tym względem wracamy do W1.

Nie było mnie trzy dni, niby wszystkie posty nadrobiłam, ale dalej nie wiem, co się dzieje. Za dużo tego produkujecie.
 
A co, gdyby czas - zamiast się zatrzymywać - nieco zwolnił? Na przykład tak dwu-, trzykrotnie. Mnie osobiście jego upływ by nie przeszkadzał, ale szukam kompromisów.

O, widzę, że podobne rozwiązanie już padło. Polać temu panu.

To mogłoby być ciekawe, ale od razu zaczęłyby się dyskusje, które eliksiry są "mocniejsze" i warte wcześniejszego wypicia, a które nie. Chociaż... nie, zmieniam zdanie. Teoretycznie te "mocniejsze" nawet w W1 piłam przed walką, żeby zachować choć krztynę realizmu - używanie tzw. szybkiej pauzy (czy jakkolwiek się to nazywało) wydawało mi się bardzo sztuczne, a jeszcze gorsze były próby znalezienia eliksiru X w moim wiecznie zagraconym i chaotycznym ekwipunku. Jeśli chodziło, przykładowo, o eliksir zwiększający zadawane obrażenia czy nawet o Kota, to i tak zawsze zażywałam go (tuż) przed walką. W trakcie to u mnie zazwyczaj leciały wyłącznie Jaskółki i tym podobne.
Jeśli chodzi o eliksiry, to akurat jestem zadowolona, że chociaż pod tym względem wracamy do W1.

Nie było mnie trzy dni, niby wszystkie posty nadrobiłam, ale dalej nie wiem, co się dzieje. Za dużo tego produkujecie.

Ja będę pił eliksiry przed walką :). Tak lubię, jeśli nie będzie można przed medytacją to zaraz po. Gorzej jak będą trwać po 3 minuty, bo teraz można pić je w każdym momencie i będzie lipa :(. Mam nadzieję, że tak nie będzie i niektóre będą trwać z pół godziny - w sadze potrafiły trwać pół dnia.
 
To mogłoby być ciekawe, ale od razu zaczęłyby się dyskusje, które eliksiry są "mocniejsze" i warte wcześniejszego wypicia, a które nie. Chociaż... nie, zmieniam zdanie. Teoretycznie te "mocniejsze" nawet w W1 piłam przed walką, żeby zachować choć krztynę realizmu - używanie tzw. szybkiej pauzy (czy jakkolwiek się to nazywało) wydawało mi się bardzo sztuczne, a jeszcze gorsze były próby znalezienia eliksiru X w moim wiecznie zagraconym i chaotycznym ekwipunku. Jeśli chodziło, przykładowo, o eliksir zwiększający zadawane obrażenia czy nawet o Kota, to i tak zawsze zażywałam go (tuż) przed walką. W trakcie to u mnie zazwyczaj leciały wyłącznie Jaskółki i tym podobne.
Jeśli chodzi o eliksiry, to akurat jestem zadowolona, że chociaż pod tym względem wracamy do W1.

Zdaje się, że nie do końca o to chodziło.
Chodzi o fakt, że ten sam eliksir np. Jaskółkę można zażyć na dwa sposoby. Albo małą dawkę podczas walki, albo regularnie jak w poprzednich częściach przed walką i uruchomić efekt podczas walki, wtedy ten eliksir był mocniejszy.

Jako, że dostaliśmy wyjaśnienie alchemii, a sposób zażywania eliksirów jest nieznany i lekko sprzeczny (dawki stają się trochę bezużyteczne przy zażywaniu mocnej wersji przed walką i uruchamianiu jej w trakcie) to nie do końca wiadomo co i jak. Można założyć, że pomysł zażywania przed i uruchamiania efektów w trakcie walki został porzucony na rzecz dawek eliksiru, bo wtedy dawki nie miałyby tak bardzo racji bytu, byłyby trochę nieopłacalne, z drugiej strony niemożność konwencjonalnego zażywania eliksirów to też trochę dziwna rzecz.

Myślę, że teraz sprowadzi się to do zażycia całego przed walką jednak uruchamianie w trakcie zostało zniesione, niestety tak to jest, jak starego rozwiązania nie widzieliśmy w praniu, a zostało zaprezentowane nowe, szczątkowo omówione.
 
Ja będę pił eliksiry przed walką . Tak lubię, jeśli nie będzie można przed medytacją to zaraz po. Gorzej jak będą trwać po 3 minuty, bo teraz można pić je w każdym momencie i będzie lipa . Mam nadzieję, że tak nie będzie i niektóre będą trwać z pół godziny - w sadze potrafiły trwać pół dnia.

Byleby to nie wyglądało jak na gameplayu gdzie Jaskółki były łykane bez jakichkolwiek animacji i odnawiały zdrowie tylko przez kilka sekund...
 
Chodzi o fakt, że ten sam eliksir np. Jaskółkę można zażyć na dwa sposoby. Albo małą dawkę podczas walki, albo regularnie jak w poprzednich częściach przed walką i uruchomić efekt podczas walki, wtedy ten eliksir był mocniejszy.
To ma więcej sensu. :) Tak kończą się próby jednoczesnego czytania forum i Pazdry - nie ogarnia się ani chemii, ani alchemii.
 
Według mnie będzie dokładnie jak na 35min gamelayu, czyli Jaskółka będzie trwać jakieś 15 sekund. Zważcie jednak na to, że kiedy Geralt obrywa, Jaskółka mu nie pomaga, trzeba więc unikać walki i parować, by nie zmarnować eliksiru.
 
Według mnie będzie dokładnie jak na 35min gamelayu, czyli Jaskółka będzie trwać jakieś 15 sekund. Zważcie jednak na to, że kiedy Geralt obrywa, Jaskółka mu nie pomaga, trzeba więc unikać walki i parować, by nie zmarnować eliksiru.
No i very well +krótka animacja picia, tak co by można było oberwać podczas picia = większy nacisk na taktykę.
 
moim zdaniem redzi powinni to rezegrać mocno wokoło "zatrucia", podobnie jak w W1, znaczy się że bez pójścia w ścieżkę alchemika nawet najprostsze mikstury sa mocno toksyczne i nie pozwalają Geraltowi wypić naraz więcej niż 1, 2 .

Kazda mikstura powinna działać bardzo długo, 8, 9h ich jedynym ogranicznikiem powinno być to że kazdy potwór bardzo często nakładłby jakiś różnoraki efekt : krwawienie, zatrucie, oślepienie itp które zabiera bardzo dużo Hp lub negatywnie oddziałuje na staty Geralta. Wymagałoby to silnej rotacji mikstur, pozwalajacych zniwelować e nakładanie tych efektów, okupionej częstym odpoczynkiem by obniżyć toksyczność albo pójscia w drzewko alchemiczne które by pozwalało na trochę większa swobodę w zażywaniu potionów i zwiększeniu odporności... co zwiekszyło by atrakcyjnośc tej sciezki rozwoju i nie zmuszało dopicia eliksirów co 10 15 min

naprawde bardzo łatwo wymusić na graczu zażywanie mikstur bez zbędnego upraszczania systemu i pozwalaniu mu picia ich w trakcie walki, gdyby stwory miały różnorakie mozliwości by skutecznie i szybko pozbawić wiedzmina życia używanie mikstur byłoby konieczne by przetrfać, a samo przygotowanie do walki z danym potworem wymagałoby dogłebnej znajomości potwora i to jakie taktyki stosuje
 
Krwawienie teraz trwa śmiesznie krótko. A mikstury i ich działanie - jednak mikstura i po toksyczności, jedna trwa może nie 8h ale jakieś 0,5h, czyli z pół dnia w grze.
 
Na jedną z dziewiętnastu novigradzkich świątyń:



 
Top Bottom