Przecież to chyba normalne, że mapa będzie podzielona na jakieś kawałki, sektory, które będą się w tle wczytywać do pamięci w miarę zbliżania do ich granic. Nie wyobrażam sobie tego, by cała mapa NML wczytała się na raz i siedziała w RAMie przez cały czas, bo choćbym dokupił drugie tyle RAMu (a mam 16 GB ), to mogłoby braknąć. A o konsolach, to nawet nie wspominam.
Poza tym istnienie naturalnych przeszkód jest jak najbardziej wskazane: pokonasz Trolla broniącego przejścia przez most, to znaczy że Twoja postać jest na tyle rozwinięta, że ma szansę poradzić sobie w tamtej części. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, by próbować pokonać tego przykładowego Trolla postacią nierozwiniętą otwierając sobie tym samym drogę do terenów "trudniejszych". Zdolniejszy gracz być może zdoła tego dokonać, a słabszy będzie ostrzeżony: "jesteś za cienki, by się tam zapuszczać, podpakuj jeszcze trochę". "Macanie" na oślep dokąd można udać się niskolevelową postacią i związane z tym liczne zgony spowodowane nieświadomym zapuszczeniem się w tereny przewidziane dla postaci dużo bardziej rozwiniętej byłoby bardzo frustrujące.
W dalszych lokacjach można spodziewać się lepszego stuffu zdobywanego bądź znajdowanego. Zdobycie od razu na początku jakiejś wymaksowanej legendarnej zbroi oraz mieczy "+5 do ataku i +12 do obrażeń" zaburzyłoby balans oraz pozbawiło nas frajdy zdobywania systematycznie, acz mniejszymi kroczkami, coraz to lepszego ekwipunku.
---------- Zaktualizowano 09:00 ----------
Taki Fallout New Vegas również ma wyznaczony "żłobek" wokół Goodsprings, a żeby przejść dalej, trzeba przebić się przez chmarę Kazadorów koło Wioski Tubylców na północy lub Szpony Śmierci za Sloan.