hlipf hlipf... pięknie żeś to powiedział... :crybaby: :clap:
Ano jest różnica... To ma sens.
Ano jest różnica... To ma sens.
Tja... Redzi mówili o północnej Temerii. Osobiście interpretowałbym te wyrażenie jako dosłownie rozumianą północną Temerię, a nie cały kraj.
Cóż, świątynia mogła by być genialnym miejscem odpoczynku, tak zresztą jak w książkach. Mini utopią w której to można się wyciszyć po trudach otaczającej ziemi niczyjej. Myślę, że jako retrospekcja straciło by to dość mocno swój klimat.Ellander mogłoby być wplecione w fabułę np. we wspomnieniu, niekoniecznie jako część otwartego świata.
Ja bym widział wiedzmnia 4 jako świat pierwszego lądowania ludzi na kontynencie.Być może kiedyś REDzi zrobią grę a'la Skyrim w Wiedźminlandzie. Np. pół świata do swobodnej eksploracji, ale brak jakiejś głównej linii fabularnej czy questów wymagających od twórców wiele wysiłku. Taka gra po prostu po to, żeby pooglądać sobie uniwersum.
Przy okazji możnaby w takiej produkcji wprowadzić te wszystkie elementy survivalu, o które walczą co niektórzy forumowicze. Jednak... Zbudowanie takiego świata trochę by zajęło. Ale możliwości są coraz większe i być może coś takiego powstanie za parę lat. :construction:
A ja czasem nie napisałem, że to jest tylko moje wyobrażenie, jak ja widziałbym ten świat? Czyżbym nie napisał pod obrazkiem czego możemy się "niestety" spodziewać? Czy też pod obrazkiem wymieniłem jakieś miast nie należące do terenów północnej Temerii. A w kolejny poście czasem nie napisałem, że musieliby wyciąć fabułę żeby zrobić taki świat? No więc właśnie.Tja... Redzi mówili o północnej Temerii. Osobiście interpretowałbym te wyrażenie jako dosłownie rozumianą północną Temerię, a nie cały kraj.
Problem powstał, w związku z błędnym tłumaczeniem o ile dobrze pamiętam. Kaer Morhen zostało wspomniane przez dziennikarza, a nie prez Redów. Nie jest to więc potwierdzone. Co oczywiście nie oznacza, że tak się nie stanie. Ma to nawet sens.O Kaer Morhen wspominano chyba w tym samym niemieckim wywiadzie, w którym po raz pierwszy poznaliśmy nazwę Ziemi Niczyjej - Vellin (z tym że wypowiedziana była tak niewyraźnie, że zastanawialiśmy się czy chodzi o Gors Velen...)
Z tego co pamiętam, sugerowano samouczek w Warowni. Ale mogło mi się coś pochędożyć.
Według jednego z fragmentów "Maxima Mundi" przed którymś z rozdziałów "Pani jeziora",No i jeszcze taka ciekawostka, a raczej pytanieczy Cesarz poślubił, tą nieprawdziwą Ciri? Bo jeśli tak to mogą wyniknąć ciekawe rzeczy z tego