Cóż, ja od gier wymagam sporego oddania realizmu. Jeśli w grze pojawia się CAŁE królestwo, powinno mieć iluzję sprawnego funkcjonowania.Nie przesadzajmy z tą gospodarczą stroną życia. Pewnie, jakieś tartaki, garbarnie, piekarnie i inne zakłady krawieckie z pewnością istnieją, tylko czy jest sens umieszczać je w świecie gry? Do czego to miałoby służyć oprócz samego zaistnienia? I przecież można pojść dalej i zażyczyć sobie drwali, którzy ścinają drzewa (w kółko te same, czy może redzi powinni urealnić ich zachowania?), dodatkowo ktoś powinien transportować ścięte drzewa do tartaku, a później deski do stoczni, ktoś powinien przygotowywać smołę, szyć żagle, solić i pakować ryby itd itp. Gdzie jest granica, za którą poziom ukontentowania będzie wystarczający? Są gry, które próbują odwzorowywać takie zależności, ale to raczej inny gatunek.
Oczywiście mowa o Skellige, gdyż w Novigradzie, jak powszechnie wiadomo, musi być "morski port, składy, cztery młyny wodne, rzeźnie, tartaki, wielka manufaktura produkująca ciżmy, do tego wszelkie wyobrażalne cechy i rzemiosła. Mennica, osiem banków i dziewiętnaście lombardów. Zamek i kordegarda, że aż dech zapiera. I rozrywki - szafot, szubienica z zapadnią, trzydzieści pięć oberży, teatrum, zwierzyniec, bazar i dwanaście zamtuzów. I świątynie..."
To jest niezbędne minimum, wszystko, co ponad, zostanie zapisane redom na plus.
W sumie to te rzeczy są robione w strategiach typu The Settlers, ciekawe kiedy coś takiego zostanie zaimplementowane do RPGNie przesadzajmy z tą gospodarczą stroną życia. Pewnie, jakieś tartaki, garbarnie, piekarnie i inne zakłady krawieckie z pewnością istnieją, tylko czy jest sens umieszczać je w świecie gry? Do czego to miałoby służyć oprócz samego zaistnienia? I przecież można pojść dalej i zażyczyć sobie drwali, którzy ścinają drzewa (w kółko te same, czy może redzi powinni urealnić ich zachowania?), dodatkowo ktoś powinien transportować ścięte drzewa do tartaku, a później deski do stoczni, ktoś powinien przygotowywać smołę, szyć żagle, solić i pakować ryby itd itp. Gdzie jest granica, za którą poziom ukontentowania będzie wystarczający? Są gry, które próbują odwzorowywać takie zależności, ale to raczej inny gatunek.
Oczywiście mowa o Skellige, gdyż w Novigradzie, jak powszechnie wiadomo, musi być "morski port, składy, cztery młyny wodne, rzeźnie, tartaki, wielka manufaktura produkująca ciżmy, do tego wszelkie wyobrażalne cechy i rzemiosła. Mennica, osiem banków i dziewiętnaście lombardów. Zamek i kordegarda, że aż dech zapiera. I rozrywki - szafot, szubienica z zapadnią, trzydzieści pięć oberży, teatrum, zwierzyniec, bazar i dwanaście zamtuzów. I świątynie..."
To jest niezbędne minimum, wszystko, co ponad, zostanie zapisane redom na plus.
To w AC 3 były konie?! Kurde muszę do tej gry wrócić...Co więcej spodziewam się podobnego rozwiązania jak w AC3 gdzie galopem podbiegało się jakieś 100/150m i koń automatycznie zwalniał
Jak dla mnie takie rzeczy jak intro w ogóle nie powinny być wypuszczane przed premierą^^Na nowe CGI (czyli intro) to bym podczas E3 nie liczył. Na gamescomie też. Takie rzeczy jak intro wypuszcza się zazwyczaj tuż przed premierą![]()
Tak spojrzałem na avatar i myślałem, że to @Warzoch tak napisał i przeszedł jakąś przemianę duchową, ale jednak się myliłem. Ja osobiście nie jestem zwolennikiem gameplayów, więc dla mnie wystarczy nawet porcja screenów.![]()
Ale Redzi ciągle pokazują ten fragment prasie, więc większość rzeczy jednak musi być aktualna.Gra od tego czasu zapewne gra przeszła tyle zmian w rozgrywce, że po prostu pokazanie gameplayu sprzed roku mijałoby się z tym co gra oferuje teraz.