@Booraz, ale właśnie na tym polega dla mnie w dużej mierze urok gier RPG. To nie jest realny świat, to jest gra. Oczywiście w Wiedźminie nie powinno być dokładnie tak jak w Gothicu, ale chcę też uniknąć sytuacji, w której mam przed sobą rozległą równinę, która zajmuje spory kawał mapy, i myślę sobie: "Ech, tak ładnie... Szkoda tylko, że nie ma po co się tam wlec, bo i tak nie znajdę tam nikogo ani niczego". Wystarczyłoby tymczasem, żeby na tej równinie pojawiło się np. niedawne obozowisko bandytów lub podróżnych, wygaszone ognisko, przy nim może jakieś ślady walki. No i zaczęlibyśmy questa, musielibyśmy dowiedzieć się, kto z kim walczył i dlaczego, mógłby to być wstęp do jakiejś większej afery. Daję oczywiście tylko jeden prosty przykład.
A z tego co mówili REDzi, można między wersami wywnioskować, że gra sama będzie nam dyktować, gdzie mamy iść żeby znaleźć NPC, questa, przedmioty. Z kolei w Gothicu fajne jest to, że grając dzisiaj po raz 50-ty w tą samą grę, mogę znaleźć lokację, o której istnieniu przez lata nie miałem pojęcia. I to jest świetne.
@Marcin Momot, mógłbyś przeczytać parę ostatnich postów? To chyba odpowiednia pora, by rozwiać wątpliwości w tym temacie, możesz chyba zdradzić, jak zagospodarowany jest świat.