Oby na E3 podali nowe dane odnośnie wielkości świata, bo z tego co wiemy to świat się rozrósł, ale dokładnie nie wiadomo o ile.
O, jednak się zmieściło na wiki?Czary mary :halt: Proszę bardzo
![]()
Oj, coś mi się zdaje, że bedę miał nietęgą minę gdy zobaczę redową mapę i kompendium:whatthe:
Tak pamiętam o tym, ale z drugiej strony zachowuję dystans do tego, co mówią REDzi w różnych pomniejszych wywiadach. Przecież opowiadają oni o produkcie, ktróry cały czas jest na etapie tworzenia i nie jest do końca określony. Coś co początkowo jest wykluczane nagle pojawia się w zwiastunie jako istotny element gry. Weźmy przykładowo takie nurkowanie, rok temu dawano nam wyraźnie do zrozumienia, że gra nie będzie dawała takiej możliwości (spójrz na przykłada na ten fragment wywiadu: http://youtu.be/UDjV6u7KsVo?t=5m9s). Ba, kilka tygodni temu zaczęliśmy się nawet obawiać czy samo pływanie pojawi się w grze. Teraz proszę bardzo, mamy potwierdzone nie tylko nurkowanie, ale także obietnicę "całego podwodnego świata".Przecież redzi wielokrotnie oznajmiali, że Skellige jest zbyt daleko od Novigradu oraz Ziemii Niczyjej i podróż by trwała nieprzyzwoicie długo i dlatego na tym odcinku będzie stosowana szybka podróż, bo nie chcą przesuwać wysp i zakłócać geografii świata. I nagle walnęli cały archipelag Novigradczykom pod okna? Nie wspominając już o absurdach związanych z zimnym klimatem wysp, który jakoś sobie istnieje w sąsiedztwie delty Pontaru. Bez sensu, że tak powiem.
Podróż statkiem, windą, długimi schodami, czy przejście przez śluzę, to dalej są ekrany ładowania, tylko zamiast nieruchomego obrazka z paskiem postępu, mamy krótką scenkę maskującą ładowanie się obszaru.Skrócenie podróży na wyspy może mieć bardziej filmową formę, czyli nawet ograniczającą się do napisu o wielu dniach podróży. Skoro to woda, to ekran ładowania nie musi być niezbędny w owej strumieniowej technologii... Chodzi tylko o skrócenie drogi bez przenoszenia wysp, a nie o ładowanie obiektów i terenów.
Fakt. Cała dyskusja sprowadza się do hierarchii wartości i tego jak kto ją sobie uporządkuje. Dla mnie w tym przypadku ważniejszą wartością jest płynność i ciągłość rozgrywki. Przyznaję jestem trochę eskapistą i sięgam po gry po to, żeby doświadczyć jakiegoś innego świata. Takie elementy jak ekrany ładowania zaburzają mi to doświadczenie. Nie uważam też, że przesunięcie wysp o kilkaset kilometrów jest jakimś wielkim wykroczeniem poza lore. To cały czas są wyspy pośród oceanu, położone na zachód od kontynentu. Doświadczenie żeglowania w ich stronę jest podobne niezależnie od tego czy leżą tu, czy kilkaset kilometrów na południe.Ja mogę zrozumieć zmiany w planach dotyczących poszczególnych elementów rozgrywki, pływanie albo jego brak nic nie zmienia w szerszym obrazie, ale nie wierzę, że redzie poszliby na tak daleko idący kompromis z geografią świata, chociaż gdybym był tą geografią, to określiłbym takie działanie w dosadniejszych słowach. Jeśli raz wpuści się takiego babola, to później już hulaj dusza, piekła nie ma. Można zrobić wszystko, tłumacząc to mętnie chęcią zwiększenia imersji albo koniecznym uproszczeniem. Dla mnie to jest kwestia wiary i przekonania, że redzi jednak starają się jak tylko mogą trzymać książkowego lore. Przesuwanie dużego archipelagu o setki kilometrów, tylko dla pozbycia się jednego ekranu ładowania, przekracza moje zdolności akceptacji.
Podróż statkiem, windą, długimi schodami, czy przejście przez śluzę, to dalej są ekrany łądowanie, tylko zamiast nieruchomego obrazka z paskiem postępu, mamy krótką scenkę maskującą ładowanie się obszaru.
W sumie to tak było w W2. Albo była ścieżka i za zakrętem wczytywał się obszar, albo po przejściu przez drzwi przechodziliśmy kilka metrów i mieliśmy kolejne drzwi (np. wyjście z Vergen). Na moje to przejście na wyspy mogłoby mieć formę taką jak w W1, gdzie przepływaliśmy na Wyspę Rybitw. Chociaż po pewnym czasie ta sama animacja zapewne byłaby męcząca, dlatego nie miałbym pretensji, gdyby pojawiły się jakiekolwiek ekrany ładowania.Podróż statkiem, windą, długimi schodami, czy przejście przez śluzę, to dalej są ekrany ładowania, tylko zamiast nieruchomego obrazka z paskiem postępu, mamy krótką scenkę maskującą ładowanie się obszaru.
Bez przesady. Ekran ładowania podczas podróży na Wyspy mógłby być scenką bądź filmikiem. Ba, może dałoby się umożliwić w tym czasie przeglądanie dziennika i ekwipunku. Ale tak radykalna zmiana geograficzna...Fakt. Cała dyskusja sprowadza się do hierarchii wartości i tego jak kto ją sobie uporządkuje. Dla mnie w tym przypadku ważniejszą wartością jest płynność i ciągłość rozgrywki. Przyznaję jestem trochę eskapistą i sięgam po gry po to, żeby doświadczyć jakiegoś innego świata. Takie elementy jak ekrany ładowania zaburzają mi to doświadczenie. Nie uważam też, że przesunięcie wysp o kilkaset kilometrów jest jakimś wielkim wykroczeniem poza lore. To cały czas są wyspy pośród oceanu, położone na zachód od kontynentu. Doświadczenie żeglowania w ich stronę jest podobne niezależnie od tego czy leżą tu, czy kilkaset kilometrów na południe.
Benz wspominał kiedyś, że ktoś pracuje nad Doliną Kwiatów. IMHO nie musi to jednak oznaczać, że będzie ona dostępna w trójce - może pojawi się w samodzielnym dodatku do "Zabójców" czy "Dzikiego Gonu".Gdziekolwiek była wzmianka o Dol Blathanna?