Ciekawe ile gigabajtów (i czasu na ukończenie) zajmowałaby ta gra, gdyby REDzi mieli w niej upchać wszystkie Królestwa Północy :harhar: pomarzyć zawsze można :sofa:
Powiem, więcej: w edytorze wyspy mogą być całkiem innym plikiem niż reszta świataSkoro małą łódką się nie da dopłynąć, problemu IMHO, powtarzam, nie ma. Wyspy mogą se leżeć w edytorze dwa kilometry od Novigradu, ale mapa powinna stwarzać iluzję, że znajdują się dużo dalej.
Kierujesz to pytanie pod niewłaściwy adres.Skoro jest wystarczająco, gdzież jest półwysep z Cidaris i Bremervoord?
Każda wyspa się składa z setek plików ; pPowiem, więcej: w edytorze wyspy mogą być całkiem innym plikiem niż reszta świata![]()
A czy to jest tak bardzo istotna własność wysp Skellige, że leżą na południe, a nie ma północ od Cidaris? Pytam też trochę dlatego, że ostatni raz czytałem Sagę już kilka lat temu i wiele szczegółów zdążyło mi umknąć. W moim mniemaniu ta zmiana nie wpłynęłaby znacząco na odbiór świata.Ale przeniesienie wysp zmienia także ląd, bo znika Cidaris, Bremervoord, Kerack i Verden, które powinny leżeć pomiędzy Wyspami a Deltą.
Skoro małą łódką się nie da dopłynąć, problemu IMHO, powtarzam, nie ma. Wyspy mogą se leżeć w edytorze dwa kilometry od Novigradu, ale mapa powinna stwarzać iluzję, że znajdują się dużo dalej.
Ani trochę nie rozumiem Twojego toku rozumowania. Dlaczego mapa miałaby stwarzać iluzję, że coś jest dalej? Mapa musi jak najbardziej odwzorowywać rzeczywiste odległości, nawet te na morzu. W końcu ktoś płaci kartografom za jak najlepsze mapy, zarówno w naszym jak i wiedźmińskim świecie. A ludzie powinni oczekiwać, że mapa, którą kupują będzie jak najdokładniejsza (oczywiście nie mówię tu o skali), więc szczerze mówiąc trochę się dziwię, że Ty tego nie oczekujesz ; pSMiki55 said:Wyspy mogą se leżeć w edytorze dwa kilometry od Novigradu, ale mapa powinna stwarzać iluzję, że znajdują się dużo dalej.
Nie zrozumiałeś mnie. Mapa i umiejętne sztuczki powinny wywołać wrażenie, że wyspy leżą przy Cintrze, nie Novigradzie. To, gdzie leżą w edytorze, nie ma znaczenia.Ani trochę nie rozumiem Twojego toku rozumowania. Dlaczego mapa miałaby stwarzać iluzję, że coś jest dalej? Mapa musi jak najbardziej odwzorowywać rzeczywiste odległości, nawet te na morzu. W końcu ktoś płaci kartografom za jak najlepsze mapy, zarówno w naszym jak i wiedźmińskim świecie. A ludzie powinni oczekiwać, że mapa, którą kupują będzie jak najdokładniejsza (oczywiście nie mówię tu o skali), więc szczerze mówiąc trochę się dziwię, że Ty tego nie oczekujesz ; p
Chyba, że KM będzie na końcu, skoro ostatnia lokacja ma być ograniczona. Tam, gdzie się wszystko zaczęło, wszystko się skończy (oczywiście mowa o grach).W dodatku nie widzę za sensowne przeniesienia calutkiej lokacji do W3, tylko po to, żeby wykorzystać ją w cut-scence. Toteż pojawienia się Kaer Morhen jestem w zasadzie pewien.
.
To nie jest takie proste. Właściwie jedyne, na co możemy liczyć ze strony moderów, to umieszczenie questów w już stworzonych lokacjach, przy wykorzystaniu zdefiniowanych przez REDów modeli postaci.Ja po cichu cały czas liczę, że po udostępnieniu RedKita dla W3 pojawi się jakaś oddolna inicjatywa dobrych i zdolnych ludzi, którzy wezmą się wspólnie za tworzenie całego wiedźmińskiego świata. To byłoby coś.
Bo to była Aurora i Djinni. Przygód do dwójki jest w trakcie tworzenia całkiem sporo.Przypominam sobie ambitne zapowiedzi modów do W1- czego tam miało nie być- przygody w Mahakamie, "egranizacja" Sagi, nowe potwory. Skończyło się tak, że jedyne w miarę grywalne i interesujące mody korzystały z "fabrycznych" lokacji. Reszta skończyła się albo niczym, albo była straszliwym gniotem.
Trzy? Lykaon, Sny Umarłych i Roses of Shaerrawedd. Są jeszcze jakieś, o których nie wiem?Przygód do dwójki jest w trakcie tworzenia całkiem sporo.
A któraś w ogóle ukończona w 100%?Przygód do dwójki jest w trakcie tworzenia całkiem sporo.