Tak patrząc na walkę w nowym Wiedźminie (nie chce sobie psuć rozgrywki, więc nie zerkam niezwykle oszczędnie) widzę, że wciąż jest tam sporo turlania się.
W jednym z materiałów wideo (chyba od gram.pl, ale nie jestem pewien) było potwierdzone, że turlanie się przydaje się tylko na początku gry. Im bardziej inwestujesz w drzewko rozwoju szermierki, tym częściej używasz uników, które też zyskują na skuteczności. Cytując z pamięci: "Walka od pewnego momentu zaczyna przypominać brutalny taniec". Czyli jest dokładnie tak, jak mówili Redzi w pierwszych zapowiedziach gry. Patrząc na gif od adventusa, zaczynam w to naprawdę wierzyć

Recenzenci narzekali na walkę, ale oglądając filmiki jakoś wszystko mi się strasznie podoba. Być może chodziło o wygodę sterowania (teraz pytanie, czy na PC czy konsolach, chociaż na PC przecież i tak każdy może sobie spersonalizować sterowanie), być może również o to, że zbyt duża ilość walki może nudzić i irytować. Niby fakt, ale przy tak ogromnej różnorodności przeciwników, animacji Geralta i tym, jak walka pięknie wygląda, jakoś nie chce mi się w to wierzyć.
No nic, jeszcze 5 dni i sami się przekonamy.