To też by zależało z jakim przeciwnikiem walczymy. Gdybyśmy czysto trafili np w pancerz skolopendromorfa, to i tak ostrze by mogło odnieść obrażenia. Najsensowniejszym rozwiązaniem było by większe zużycie przy blokach itp, a mniejsze przy czystych trafieniach.Nars said:(...) Jednocześnie byłbym przeciwny "tępieniu się" ostrza w ofensywie, w przypadku czystego trafienia (czyli przeciwnik nie zablokował).
Stalowy miecz też by się zużywał, tępił, czy wyszczerbiał, lecz nie stawał by się przez to bezużyteczny,a jedynie zmniejszały by się zadawane przez niego obrażenia.Nars said:(...) Stalowy moim zdaniem powinien mieć albo dużą wytrzymałość albo po prostu być niezniszczalny gdyż pewnie nie zawsze będziemy mieli możliwość go naprawić, a bez niego przecież się nie można bronić ;p Z osełką ciężko by było zrobić coś lepszego niż działanie przez jakiś czas(chyba że licznik by się odpalał po zadaniu pierwszego ciosu, ale to by było raczej słabe)
A naostrzenie osełką mogło by wystarczyć nie na określony czas.... myślałem raczej o ilości ciosów.


