Opis jest dość wyraźny - ściął Turczynowi głowę, razem z ręką do pachy - praktycznie rozpłatał go po skosie (odrąbał skośnie górną połowę ciała). Pytanie, czy zrobił to od dołu, czy od góry.Zastanawiające, w takiej sytuacji Turczyn musiałby unieść rękę wysoko w górę, by cięcie najpierw przeszło przez szyję, a potem przez jego rękę.
I żeby nie było - cięcia przez szyję są jak najbardziej możliwe, ale raczej wychodzą przez przypadek, a nie jako zamierzone, bo są bardzo ryzykowne i wymagają dość dużo włożonej siły.
Tego typu przypadki są wskazywane w źródłach i przez speców od szermierki - dawnych i dzisiejszych. O skutkach cięcia mieczem dwuręcznym nawet wspominał nie będę.


