Obawiam się o responsywność. Skąd gra wie że chcesz zrobić unik czy turlanie w momencie naduszenia? Nie wie. Czeka. Nie może nawet rozpocząć manewru uniku bo nie wie którą animację odpalić (piruet czy turlu turlu), a z jednej w drugą nie można łagodnie przejść.Przecież to nie jest wymóg, jeśli będziesz chciał spróbować pokonać lodowegogolemagiganta tylko przy pomocy krótkich uników to pewnie będziesz mógł to zrobić, jakiś czas temu było na forum sterowanie na padzie od ps4, i wyglądało to tak że za uniki odpowiadało kółko, krótkie przyciśnięcie to krótki unik, a dłuższe przyciśnięcie to rollowanie.
O ile krótkie uniki nad tym aż tak dużo nie cierpią (bo jak nadusisz spację przez 0.1 sekundy to gra w momencie jak puszczasz przycisk będzie wiedziała o co biega) to długi unik musi poczekać jakąś arbitralną jednostkę czasu żeby rozpoznać czy już ma robić długi, czy być może niechcący nadusiłeś przez 0.3 sekundy czy ile tam ci wyszło.
Sprawia to, że chcąc uniknąć dalekim unikiem do tyłu gra czeka podaną jednostkę czasu, co może oznaczać że dostanę pałą w łeb. Ten kto grał w np. Gears of Wary czy inne konsolowe tytuły które pod spacją mają zarówno unik jak i sprint powinni wiedzieć o co chodzi - trzymasz spację a sprint wchodzi dopiero po ~0.5 sekundy.
Otóż - na konsoli można to tak naprawdę dosyć elegancko rozwiązać - lekkie wychylenie gałki = krótki unik, mocne wychylenie gałki = daleki unik. Teoretycznie jak wychylasz gałkę mocno to w pewnej jednostce czasu jest ona lekko wychylona, jednak wychylenie gałki jest stosunkowo szybką akcją i jak gra widzi że jest mocno wychylona od razu może rozpocząć rollo-rollo nie czekając "czy aby na pewno trzymasz?".
Tego typu akcji najbardziej obawiam się przy grze przy pomocy M&K. Tu nie chodzi o to że "ohohoho jestem MM wpiąłem na 5 minut (po raz pierwszy w życiu) i działa, zabiłem kurczaka jest spoko!" lecz o to jak ogarnięte to sterowanie jest, czy można akcje z pod jednego konsolowego przycisku rozbić na dwie (np. Krótki unik na A i długi unik na B!), czy gracz się nie męczy, czy nie ma żadnych felerów. Fakt że nie dano grać dziennikarzom przy użyciu klawiatury i myszki jest faktem przerażającym, i zapewnienia ludzi od PRu obecnie nic nie znaczą. Jedyne co wiemy to to że "jakoś działa" i że "nie działa dobrze", a także że W2 miał nieco wątpliwe opcje customizacji a GUI w wykorzystaniu całkiem znacznie różniło się między wersjami, nie zawsze w pozytywnym znaczeniu tego słowa.
Bardzo wielu dziennikarzy mówiło że "choinka dali mi kontroler więc będe ssał" - to nie jest zagrywka ze strony CDPR "damy kontrolery bo jest nieco lepiej" tylko raczej "choinka pali się nam pod nogami musimy im dać coś z czym czują się źle", jednak żadnemu dziennikarzowi raczej nie wypada aż tak hardkorowo narzekać, w końcu grali oni W3 przed premierą, not a big deal więc jakoś to przeszło, może im naobiecywano gruszki na wierzbie, może im zakazano poruszać tego tematu, kto wie.
Jeżeli ktoś przychodzi do dziennikarza i mówi "wiem że wolałbyś M&K ale dam ci i tak kontroler bo tak se uważam że będzie lepiej" to coś musi być nie tak z M&K (no chyba że dev jest totalnym narcyzem i narzuca ludziom swoje preferencje itd.).
Rozczłonkowywanie itd. to pic na wodę, jeśli okaże się że "uniki nie działają jak powinny, zamulają", a nie widzę chyba żadnego sensownego argumentu coby nie pozwolić im dać M&K (z tego co wiemy dziennikarze cośtam dotykali sterowania M&K przez moment ale na prośby (?) REDów wszyscy przerzucili się na kontrolery.
Rozumiem że można zaufać REDom i chwycić ten kontroler, jednak nawet z dziennikarskiego obowiązku jeżeli ludzie będą grać to masowo na M&K to raczej wypadąłoby obadać właśnie wersję M&K więc w "hej panowie wiem że nie lubicie kontrolerów ale bardzo was proszę odłóżcie myszki" "(odzew WSZYSTKICH): ok!" nie uwierzę. Coś jest nie tak. Status gold to konsolowy status tłoczniowy, o wersji na M&K nie wiemy obecnie absolutnie nic, poza tym że nie działa do tego stopnia że na tak krótki czas przed premierą nie rozwiązano zapewne podstawowych problemów sterowania M&K które powinny być uwzględnione już w prototypach (bo w brak dwóch skrótów nie uwierzę). Jedyne na co możnaby naciągnąć to to że faktycznie grali na jakimś "starym buildzie" (choć to słowo-trawa, podczas tworzenia gier zawsze jest nowszy build, a nie widzę zbytniego sensu specjalnego obcinania buildów (np. pod tylko-prolog, w razie wycieku itd.) w przypadku ogrywania w studiu).
Obecnie w sieci są setki (?) godzin gameplayu, z czego żaden dziennikarz nie był dopuszczony do wersji M&K? Pomimo tego że chciał? IMO to przerażające. Życzę panom z CDPR samych dobrych rzeczy jeżeli wersja M&K w jakimkolwiek procesie produkcji była nierówna poziomowi z kontrolera (pomijając super wczesne alphy, prove of concept itd.) to IMO oznaczałoby że jedna wersja jest ważniejsza od drugiej, gra jest projektowana z myślą o jednej i konwertowana na drugą lub inne tego typu straszne informacje. Liczyłem na większy profesjonalizm...


