Ano. Ale ja się zastanawiałem nad motywem Emhyra, bo to, że Ciri nie zasiądzie na żadnym tronie i będzie główną bohaterką czwórki jest IMHO oczywiste :harhar:Tylko weźcie pod uwagę fakt, że Ciri niekoniecznie będzie chciała zasiadać na tronie. Wtedy ani Radowid, ani Emhyr nic nie poradzą![]()
Z tą bohaterką 4 to nie sądzę (Lambert byłby dobry, może gbur i palant, ale wyrazistrzy niż Gerwant, a ludzie lubią gburów [vel. Dr. House]), ale nie myśleliście w ogóle że Emhyr jako dobry papcio troszczy się o córunię i chce żeby miała dobre życie i kochającego męża (obojętnie kogo), a nie włóczyła się po światach, ryzykując zgwałcenie przez kogoś komu marzy się syn król świata?Ano. Ale ja się zastanawiałem nad motywem Emhyra, bo to, że Ciri nie zasiądzie na żadnym tronie i będzie główną bohaterką czwórki jest IMHO oczywiste :harhar:
O, przypomniałeś mi.E tam. Nadal sądzę, że najwygodniejszą i najlepszą opcją dla ewentualnej czwórki jest nowy, nieznany wiedźmin. Już w jedynce miał być autorski Berengar, ale porzucono ten projekt. W kolejnej części na 90% będzie ktoś całkiem nowy.
Dzięki temu REDzi mieliby super swobodę w zaprojektowaniu fabuły, nie byliby także ograniczeni czasami, w których żyją znani nam bohaterowie. Akcja mogłaby się dziać 100 lat przed sagą, albo i sto lat po niej. No i taka sama swoboda przy projektowaniu charakteru nowej postaci, może być "bad-assowym" chamem którego pokochają wszyscy, może być smutnym wyrzutkiem jak Berengar, może być mściwym i szalonym wiedźminem rodem ze szkoły Kota. Do koloru do wyboru.
REDzi mogliby w końcu ruszyć swoją wyobraźnią i zrobić coś nieco świeższego, a nie ciągle wykorzystywać gotowce.
Kiedyś mi się swoją drogą przyśnił Wiedźmin 4. Zaczynało się jakieś sto lat po wydarzeniach z Sagi, w gryfiej szkole gdzieś w górach, jako młody gryfi adept. Trening nie został ukończony, także mutacja nie została przeprowadzona do końca - proces szkolenia przerwał atak Kaedweńców, a adepta ratuje druid nadzorujący Próby, który następnie wiezie go do Kręgu w Jamurlaku. Tam niedoszły wiedźmin zostaje druidem. Dalszych szczegółów nie pamiętam - coś tam z więzieniem, coś z ucieczką, a następnie główny bohater, wiedźminodruid, poznaje wiedźmina cechu Kota, który to sprowadza go z powrotem na wiedźmińską ścieżkę. Brzmi to dość głupio, niemniej wyśnione drzewko rozwoju było dość ciekawe, można było rozwijać zarówno umiejętności typowo wiedźmińskie, jak i druidzkie.
Choć po przebudzeniu pojęcia nie miałem, jak osoba wychowana przez druidów miałaby zabijać potwory.
Ale otwarty świat Ligi z Hengfors mi się spodobał. Szkoda, że więcej tego nie śniłem, nie zdążyłem dokończyć zlecenia na szczurołaki w Malleore.
Cóż, nigdzie nie jest powiedziane, że plan się musi udać.Tylko weźcie pod uwagę fakt, że Ciri niekoniecznie będzie chciała zasiadać na tronie. Wtedy ani Radowid, ani Emhyr nic nie poradzą![]()
Nom. Bardzo tę postać rozwinęli. Że tak powiem, perspektywicznieI Foltest. Nie zapominaj o Folteście. I Foltest. I Foltest
:'crybaby::crybaby:
Chcesz tego wiedźmina w tym dziesięcioleciu? :rly?:ale gdy pojawią się porządne syntezatory mowy, w których można będzie w dużym zakresie ustawić barwę mowy i realistycznie wyrazić emocje, to nie widzę problemów (a i fanowskie mody by mocno na tym zyskały).
Teoretycznie najbardziej prawdopodobną postacią, która mogłaby być bohaterem następnej gry jest Ciri. Ale musi to zostać dobrze rozwiązane fabularnie, bo wprowadzenie postaci, mogącej swobodnie wędrować między światami skutecznie zarzyna każdą fabułę. Staje się ona nudna (bo takiej postaci żadne niebezpieczeństwo nie jest straszne, jeśli w każdej chwili może uciec do innego świata), albo idiotyczna (bo czemu można przeskoczyć do innego świata jedynie przy niebieskim obelisku, albo po odprawieniu rytuału bumburumbu).W uniwersum Wieśka na pewno też jest spore pole do popisu. Może nie tak bardzo z główną postacią, ale fabułą.
@Koreon REDzi już się odnieśli (i to chyba nie raz) do takiego edytora głównej postaci i powiedzieli że to nie ich bajka, kłóci się to z ich sposobem budowania głębokiej fabuły i świetnych, krwistych postaci. Więc na szczęście nic takiego nam nie grozi![]()
Bioware próbowało w DA:O. Wyszło w sumie nie najgorzej. Oczywiście, i tak musieli ograniczyć wybór klas/ras/płci. Ciekawe, jak to rozwiążą w DA:I (wybór ras sugeruje, że nie będzie modelu z DA2/ME).Ale stworzenie rzeczywiście różnej fabuły dla tych postaci jest bardzo trudne i chyba do tej pory nie udało się nikomu.