Wydaje mi się, że ogólnie wyszło od tego - czy w grze będą dostępne inne rodzaje "broni" na potwory. W sumie od tego powinno wyjść....
Są miecze, łuki, kusze topory (ogólnie broń biała i miotająca). Są eliksiry petardy.
Czy będą jakieś artefakty w stylu magicznych amuletów, pierścieni itp. - mam nadzieję, że nie dla Geralta. Inni np. magowie posiadali to i owo.
Czy będzie jakaś "magiczna" broń... cóż zatruwający miecz, czy miecz +3 obrażenia od ognia chyba się nie kwalifikują.
@Ziorumbar rzucił temat broni. Najpierw jednak s twierdził, że w Wiedźminlandzie religii właściwie nie ma, albo jest zła i wyznawana przez głupich mało znaczących, złych ludzi. Naswiązał w tej jak "nie napastliwy sposób" do sprawy duchów i demonów. Później stwierdził, że jest atakowany.... w sumie,
@Ziorumbar gdybyś nie użył takich słów jakie użyłeś, pewnie rozmowa nie nabrała by charakteru "napastliwości" ani z naszej, ani z Twojej strony. Pisałeś co prawda bezpośrednio do Might and Magick, ale z późniejszych wypowiedzi można wywnioskować, że masz takie same zdanie o Wiedźminlanidzie.
Dodatkowo czemu w tym temacie?
Nawiązał do religii i duchów, demonów. Czy jedne mogą istnieć bez drugich itd... Pogadanka bardziej teologiczna niż "bestiariusz-owa" .
Szczerze, to do końca nie zrozumiałem o co Ci "tu" chodziło:
[...]
Na nieszczęście (lub szczęście, zależy jak na to patrzeć) w grze dosyć szybko zostało pokazane, jak to z duchami jest na prawdę, i usunięto wszelkie miejsce, na ewentualne - niewątpliwie naciągane - domysły. [...]
Czyli interpretujemy, że duchy to zmarli - tak? Ale w grach chyba nie spotkaliśmy duchów - demonów przyzwanych przez magów z innych wymiarów. Wiemy, że takie istnieją, np dżin. Gdzieś w książce było nawet chyba o tym, że jakiś demon - nie mylić z diabłem (religia nie miała tu nic do rzeczy) "przejął" kontrolę nad magiem, możliwe, że przypadków było więcej nie pamiętam.
W sumie po części nawiązując do tego tematu - teraz nie pamiętam, ale tłumaczenie, że utopce-topielce to ludzie źli, którzy się utopili, albo których zamiast pochować wrzucono do rzeki, jeziora - to bujda na resorach powtarzana w grach. Tak jak bajka o bruksie - z najnowszych komiksów. Taka bajka powtarzana przez ciemnotę i w końcu chyba osiągająca stopień "prawdziwości". Jeżeli w książkach było potwierdzone to o utopcach i topielcach - to proszę mnie porawić.
Myślę, że w W3 będziemy mieli z czymś takim do czynienia. Samo "naznaczeni" przez Leszego jednego z mieszkańców wioski. itp. To powinno być ciekawe.
Wiemy, że Wiedźmini byli przygotowywani do walki z wszelkimi rodzajami potworów, klątw, dziwactw. Myślę, ze do walki z duchami, demonami także. Czy nawet do "walki" ze skutkami jakichś wierzeń (bóstw?).
W końcu przejść można do broni
[...]
A co do wyboru broni - mogłyby być jakieś specjalne potwory do specjalnych Questów, które można zabić inną, niekoniecznie wiedźmińską, bronią, albo tylko za użyciem czegoś nietypowego. Taki, przywołany wcześniej, upiór - na wojnie zabił go jakiś kosynier, i teraz można go tylko unicestwić kosą osadzoną na sztorc.
Obraziłeś się na mnie gdy podałem takie przykłady:
Tia..."włócznia przeznaczenia" :>
Jest przecież "Wypchany smołą i siarką baranek" (Dratewka... psiamać).
Jest "czosnek, osinowy kołek, rozczłonkowywanie i chowanie na rozdrożach" (Biedny Regis)
[...]
Nie powinieneś się obrażać, w końcu taka "włócznia przeznaczenia" w wielu książkach i filmach, grach chyba także była wykorzystywana wielokrotnie. Dlaczego o tym napisałem - przyszła mi "ona" na myśl gdy za przykład podałeś
kosę czy to jakaś bledną analogia - według mnie nie.
Co do wypchanej owieczki, czy osinowego kołka - te elementy istnieją w świecie Geralta

w końcu trująca owieczka mogła by wykończyć nie jednego potwora. Tak samo z kołkiem. W końcu Regis na kilkaset lat "zniknął". Czy takie elementy się pojawią - czemu nie.
Stwierdziłeś, że "kpię".
Napisałem, że użyłem sarkazmu - ale w sumie to nie był sarkazm - podałem przykłady, tak jak ty z "kosą" - dodatkowo podałem ich zastosowanie.
Jedynie ta minka :> mogła być uznana za sarkastyczną (jak później wyjaśniłem) użyłem jej w znaczeniu, że mam nadzieję, że takich elementów nie będzie.
Chociaż użycie jakiegoś przedmiotu należącego do ofiary, czy związanego z jakimś miejscem, obrządkiem czy jakąś klątwą może mieć miejsce.... hmmm.