Forums
Games
Cyberpunk 2077 Thronebreaker: The Witcher Tales GWENT®: The Witcher Card Game The Witcher 3: Wild Hunt The Witcher 2: Assassins of Kings The Witcher The Witcher Adventure Game
Jobs Store Support Log in Register
Forums - CD PROJEKT RED
Menu
Forums - CD PROJEKT RED
  • Najnowsze
  • AKTUALNOŚCI
  • DZIAŁ OGÓLNY
    WIEDŹMIN GRA PRZYGODOWA
  • FABUŁA
    WIEDŹMIN WIEDŹMIN 2 WIEDŹMIN 3 WIEDŹMIŃSKIE OPOWIEŚCI
  • ROZGRYWKA
    WIEDŹMIN WIEDŹMIN 2 WIEDŹMIN 3 MODY (WIEDŹMIN) MODY (WIEDŹMIN 2) MODY (WIEDŹMIN 3)
  • DZIAŁ TECHNICZNY
    WIEDŹMIN WIEDŹMIN 2 (PC) WIEDŹMIN 2 (XBOX) WIEDŹMIN 3 (PC) WIEDŹMIN 3 (PLAYSTATION) WIEDŹMIN 3 (XBOX) WIEDŹMIN 3 (SWITCH)
  • SPOŁECZNOŚĆ
    TWÓRCZOŚĆ FANÓW (ŚWIAT WIEDŹMINA) TWÓRCZOŚĆ FANÓW (ŚWIAT CYBERPUNKA) INNE GRY
  • RED Tracker
    Cyberpunk Seria gier Wiedźmin GWINT
WIEDŹMIN
WIEDŹMIN 2
WIEDŹMIN 3
MODY (WIEDŹMIN)
MODY (WIEDŹMIN 2)
MODY (WIEDŹMIN 3)
Menu

Register

Wiedźmin 3: Wybór broni

+
Prev
  • 1
  • 2
First Prev 2 of 2

Go to page

Yakin

Yakin

Moderator
#21
Aug 31, 2014
Ziorumbar said:
Znowu Zgoda, chociaż w moich oczach nie zmienia to faktu, że saga o wiedźminie jest fantasy ateistycznym.
Click to expand...
Fantasy ateistycznym, chociaż sam w powyższym poście przytoczyłeś kilka przykładów kultów (bynajmniej nie wszystkie), które w Wiedźminlandzie istniały? Przecież ty przeczysz sam sobie...
 
  • RED Point
Reactions: Wroobelek and SMiki55
R

Rhobar999

Rookie
#22
Aug 31, 2014
@Ziorumbar
W ogóle, dziwne to dla mnie jest z tymi upiorami i duchami. Wiedźminland był dla mnie zawsze bardziej 'ateistycznym' fantasy, podobnie jak seria Might and Magic - bóstwa niby są, ale nikt ważny w nie nie wierzy, wierni to banda debili i stado baranów, i tak dalej.
Z tego by wynikało, że duchy i upiory nie mogą być duchami i upiorami, bo te nie mogą istnieć w takiej konwencji; Brak bogów równa się brakowi duszy (spore uproszczenie, co prawda) więc zarazem brakowi nieumarłych z ektoplazmy, he he. Innymi słowy, w książce nie brakowało mi braku tych upiorów (pojawiły się tylko w bardzo małych fragmentach, jeżeli dobrze pamiętam), a w grze zadawałem sobie pytanie, czy one na prawdę są zmarłymi ludźmi, czy może, jak Dziki Gon, oszustwem, kuglarską sztuczką, lub jakąś anomalią po Koniunkcji Sfer?
Na nieszczęście (lub szczęście, zależy jak na to patrzeć) w grze dosyć szybko zostało pokazane, jak to z duchami jest na prawdę, i usunięto wszelkie miejsce, na ewentualne - niewątpliwie naciągane - domysły.

Akurat w sadze był pewien motyw z duchem.
Następne drzwi. Witaj, Ciri. - Vysogota? Wiedziałem, że ci się uda, dzielna panno. Moja mężna Jaskółko. Wyszłaś bez szwanku? - Pokonałam ich. Na lodzie. Miałam dla nich niespodziankę. Łyżwy twojej córki... - Miałem na myśli szwank psychiczny. - Powstrzymałam zemstę... Nie zabiłam wszystkich... Nie zabiłam Puszczyka... Choć to on mnie zranił i oszpecił. Opanowałam się. - Wiedziałem, że zwyciężysz, Zireael. I że wejdziesz do wieży. Czytałem przecież o tym. Bo to już zostało opisane... To wszystko już zostało opisane. Wiesz, co dają studia? Umiejętność korzystania ze źródeł. - Jak to możliwe, że rozmawiamy... Vysogoto... Czy ty... Tak, Ciri. Umarłem. A, nieważne! Ważniejsze jest, czego się dowiedziałem, na co wpadłem... Ja już wiem, gdzie podziały się stracone dni, co stało się na pustyni Korath, jakim sposobem znikłaś z oczu pogoni... - I jakim sposobem weszłam tu, do tej wieży, tak? Starsza Krew, która płynie w twoich żyłach, daje ci władzę nad czasem. I nad przestrzenią. Nad wymiarami i nad sferami. Jesteś teraz Panią Światów, Ciri. Masz potężną Moc. Nie pozwól, by ci ją odebrali i wykorzystywali do własnych celów zbrodniarze i niegodziwcy... - Nie pozwolę. - Żegnaj, Ciri. Żegnaj, Jaskółko. - Żegnaj, Stary Kruku. Następne drzwi. Jasność, oślepiająca jasność. I przenikliwa woń kwiatów.

O ile pamiętam jakieś bóstwo było w opowiadaniu kraniec świata (choć pewny nie jestem), cytatu nie dam bo nie mam akurat pod ręką opowiadania.
 
Z

zwihr

Senior user
#23
Aug 31, 2014
W mordę, już mi się nie chce długo odpisywać, postaram się absolutnie skrócić.
Ateistyczne, w sensie, że "promujące" (fatalne określenie, ale teraz akurat inne nie przychodzi do głowy) ateizm. W jaki sposób?
-Każdy główny bohater jest "sceptyczny";
-Głowy kościołów i religii to w większości dranie;
-Wierzący to w 95% dzika tłuszcza, ciemnogród absolutny (hehe);
-Inteligencja świata to osoby niewierzące (magowie, naukowcy - Vysygota);
-Dobrzy ludzie, bohaterowie ratujący innych, mają lekceważący stosunek do religii, i gotowi są z niej kpić (interwencja Regisa w "Chrzcie Ognia", a raczej to, co się po niej stało);
Wyjątek potwierdzający regułę:
-Nennenke i jej świta są osobami wierzącymi i bohaterami zdecydowanie pozytywnymi, i to jest fakt.
-Kapłani ze Skellige są wierzący, i są bohaterami pozytywnymi, i to również jest fakt.
Te dwa przykłady, mają jakoby pokazywać, że świat nie jest czarno-biały, że zawsze znajdą się dobrzy wierzący, i tak dalej, niestety, pokazuje zarazem, że praktycznie wszyscy pozostali wierni to banda dzikusów i ciemnogród. I to również jest fakt.

Nie, żeby mnie to obchodziło - nie uważam się za osobę przesadnie religijną. Po prostu, ja mam inne obserwacje niż wy, a wy mnie chcecie za to zlinczować. (Może trochę przegiąłem; Nie traktujcie tego do końca serio)
@Rhobar999
Ten motyw z duchem, pytanie brzmi - na ile był to duch, a na ile wytwór wyobraźni Ciri, która miała za sobą ciężki i stresujący okres w życiu. To mogło na nią wpłynąć, i sprawić, że sobie wyobraziła swego przyjaciela - Vysygotę - ale mógł to być też duch, nie wykluczam. Po prostu, ja to sobie wyobrażałem inaczej, niż wiesz, "spotkanie z duchem".
 
HuntMocy

HuntMocy

Moderator
#24
Aug 31, 2014
Fantasy ateistyczne, bo bóstwa nie schodzą na ziemię i nie ingerują bezpośrednio w życie swoich wyznawców? :blink: Świat Wiedźmina nie różni się pod tym względem zbytnio od naszego. Są różne religie, są wyznawcy, ale są też i ludzie niewierzący bądź nieprzekonani. Podobnie jak u nas do religii zwykle zwracają się osoby mniej światłe podczas gdy inteligencja ma inne poglądy. Geralt jak i jego kompani są akurat z tych niewierzących (bądź nieprzekonanych) więc autor nie skupiał się na kwestiach religijnych, ale też w żaden sposób nie negował istnienia religii oraz potęgi wiary (czy to namacalnej czy wyimaginowanej).

EDIT

Jak słusznie zauważył @Rhobar999, w Krańcu Świata pojawiła się istota uchodząca za bóstwo. Czy rzeczywiście nią była, tego nie wiem, ale faktem jest że elfy w to wierzyły. Z kolei w opowiadaniu Ziarno Prawdy był przykład świątyni i kapłanki rzucającej jak najbardziej namacalną klątwę.
 
Last edited: Aug 31, 2014
  • RED Point
Reactions: Yakin
Z

zwihr

Senior user
#25
Aug 31, 2014
Fantasy ateistyczne, bo bóstwa nie mogą nic. Tak po prawdzie, to jest to fantasy najbardziej zbieżne z naszym światem;
Przykład - w innym świecie idziesz do świątyni, dajmy na to, boga wojny, i dostajesz +20 do obrażeń zadawanych mieczem.
W wiedźminlandzie, idziesz do świątyni, i rozmawiasz z ładnymi kapłankami, bo wiesz dobrze, że pójście do świątyni nie da ci nic innego.
Kończę moją część tej dyskusji, chociaż możecie być pewni, że będę ją dalej obserwował ( ͡° ͜ʖ ͡°)
 
R

RockPL.516

Rookie
#26
Aug 31, 2014
@Ziorumbar nie było moim celem Ciebie urazić.
Nie zlekceważyłem ani Ciebie ani tego co napisałeś. Najlepszym tego przykładem był wcześniejszy post.
Nie chciałem także kpić. Ten ... "sarkazm" po prostu może mi nie wyszedł. Chodziło mi o to, że w książce, ale i w grach (parokrotnie w rozmowach) były to poruszane "sposoby" na pozbycie się jakiejś maszkary, od Fauna, czy skrzatów, , poprzez wampiry, po smoka. Sposobów na ich pozbycie się, bądź ich "ugłaskanie" było wiele.
Wiedźmin dość dosadnie wypowiadał się niekiedy na temat zabobonów i "innych" sposobów walki z poczwarami. Nie zaprzeczał np. że niektórzy nie-wiedźmini potrafili poradzić sobie z różnorakim zagrożeniem, czarem, klątwą itp. w tym wiedzący, czy kapłani-kapłanki.
Mam nadzieję, że Geralt w W3 nie znajdzie nagle jakiegoś magicznego, starożytnego artefaktu (danego od bogów, bądź wykutego przez jakiegoś prastarego maga-kowala), który jako jedyny "będzie mógł zniszczyć zło na zawsze"... coś takiego nie za bardzo pasuje chyba do lore :D chociaż... Mam nadzieję jednak, że nie (tu pasowała by właśnie ta "włócznia przeznaczenia" - nie by kpić, a by pokazać przykład czegoś, czego nie chciałbym zobaczyć w grze, po to było to "Tia...").
Co do innych sposobów zabicia większości potworów, to dobra stal w czyichkolwiek rękach mogła zakończyć żywot większości maszkar. Odstraszanie zjaw i upiorów mógł podjąć się mag. Czy ludowe sposoby mogły w jakiś sposób pomóc prostym ludziom, bądź pozbyć się jakiegoś zagrożenia?
Cóż w ostatnim gameplay-u mieliśmy chyba tego przykład.

Ogólnie wielu ludzi twierdzi, że AS stworzył cykl Wiedźmina jako coś unikalnego, czy jako dark-fantasy, bądź nie dark-fantasy... Dla mnie AS przeniósł po prostu "nasz" świat do fantasy i "wytłuścił" po prostu pewne elementy tego świata, by nadać sadze i innym książkom charakteru.
U nas, w naszym świecie religia (różne wierzenia) jest po prostu częścią tego świata. Większość tzw. ateistów, to w rzeczywistości agnostycy :) "jak trwoga to do boga" i jest to całkiem naturalne, gdy ludzkie starania i możliwości nie dają radę, to gdzie człowiek ma się zwrócić. To, czy to morze pomóc (a przynajmniej nie zaszkodzić, albo zaszkodzić) to zupełnie inna sprawa. Choć stwierdzenie "wiara czyni cuda" miała by swoje potwierdzenie w zastosowywaniu placebo i uzyskiwaniu iluś % dobrych efektów "kuracji"

Wracając do książek i gier - religia, wierzenia i zabobony w Wiedźminlandzie istnieją i mają trwałe podstawy. Religia nie jest tu w cale pokazan jko coś złego. Bo religia nie jest zła albo dobra. Żadna religia nie jest. To ludzie, którzy "wierzą" mogą być źli albo dobrzy.
Dla mnie wszystkie ekstrema są niepokojące i w większości nie właściwe i powinno się ich wystrzegać. Poza ewentualnie sportem ekstremalnym, ale tylko w przypadku, gdy naraża się tylko samego siebie.

Ty religii, jak sam napisałeś (nie wiem, czy odnosiło się to do tego) w uproszczeniu nie zauważyłeś. Ja między innymi tak. Czy religia wywierała-wywarłą istotny wpływ na historię Geralta... i tak i nie. Bez Nanneke Geralt nie był by tym kim "jest". To jest raczej nie podważalny fakt. Czy Naneke miała duży wpływ na Geralta a poprzez to na historię? Chyba tak,. Czy na Nanneke religia, jej wiara wpłynęła na nią i jej światopogląd, a poprzez to i na Geralta, a w wyniku tego na historię? (możliwe, że troszkę naciągana to chipoteza ale coś w sobie chyba ma)
Właśnie między innymi to, podoba mi się u AS-a. Nie wszystko co opisuje oraz to co wywiera wpływ na postacie i historię w książkach zawartą - jest podane na tacy. Jest sporo niuansów i domyśleń, możliwe, że błędnych, badź nie pełnych, ale zawsze :)
 
Z

zwihr

Senior user
#27
Aug 31, 2014
RockPL said:
@Ziorumbar nie było moim celem Ciebie urazić.
Nie zlekceważyłem ani Ciebie ani tego co napisałeś. Najlepszym tego przykładem był wcześniejszy post.
Nie chciałem także kpić. Ten ... "sarkazm" po prostu może mi nie wyszedł.
Click to expand...
Mam na to sposób. W internetowych dyskusjach nie używam sarkazmu.
@SMiki55 jak tak to przepraszam. Wydawało mi się, że Vysygota sam siebię określił w pewnym momencie, jako ateistę. Widać pamięć jest zawodna. Zwracam honor.
 
Last edited: Aug 31, 2014
SMiki55

SMiki55

Mentor
#28
Aug 31, 2014
Ziorumbar said:
-Inteligencja świata to osoby niewierzące (magowie, naukowcy - Vysygota)
Click to expand...
Vysogota wierzył w Wielkiego Demiurga, którym zastąpił sobie bogów. To monoteizm, nie ateizm.

E:
Ziorumbar said:
@SMiki55 jak tak to przepraszam. Wydawało mi się, że Vysygota sam siebię określił w pewnym momencie, jako ateistę. Widać pamięć jest zawodna. Zwracam honor.
Click to expand...
Owszem, określił, pamięć Cię nie myli; faktem jest jednak, że nie jest on ateistą w naszym rozumieniu, o czym świadczą słowa Ciri:
— Ja jestem spokojna. A zemsta? Odpowiedz mi: dlaczego nie? Dlaczego mam rezygnować z zemsty? W imię czego? Wyższych racji? A cóż wyższego nad porządek rzeczy, w którym złe uczynki są karane? Dla ciebie, filozofie i etyku, zemsta to czyn nieladny, naganny, nieetyczny, wreszcie bezprawny. A ja pytam: gdzie kara za zło? Kto ma ją stwierdzić, orzec i wymierzyć? Kto? Bogowie, w których nie wierzysz? Wielki demiurg-stwórca, którym postanowiłeś bogów zastąpić? A może prawo? Może nilfgaardzka sprawiedliwość, cesarskie sądy, prefekci? Ty naiwny starcze!
Click to expand...
 
Last edited: Aug 31, 2014
Yakin

Yakin

Moderator
#29
Aug 31, 2014
Ziorumbar said:
Fantasy ateistyczne, bo bóstwa nie mogą nic.
Click to expand...
Chyba inne książki czytaliśmy, bo ja bym rzekł, że mogą bardzo wiele. Od Melitele począwszy, a na Lwiogłowym Pająku skończywszy. Ale tak w ogóle to zastanawiam się co ta cała dyskusja ma wspólnego z wyborem broni w W3 jak sugeruje nazwa tematu :p?
 
  • RED Point
Reactions: zi3lona
Z

zwihr

Senior user
#30
Aug 31, 2014
Cóż, niewątpliwie offtopujemy. Dodam jeszcze jedno - bóstwa nie mogą nic, ale ich wyznawcy już tak, chociaż tak na dobrą sprawę, to i tak to nie było w jakiś konkretny sposób pokazane (żołnierze na wojnie, chociaż część z nich była wierząca, nie biła się dla bogów, tylko dla ojczyzny, lub pod przymusem).
Kończąc offtop:
Co do wyboru broni - fajne by było, gdyby podobnie jak w Wiedźminie 1, różne miecze z różnej stali meteorytowej miały różne właściwości. To by z pewnością pozwalało grać bardziej tak, jak by się chciało, i otwierało odrobinę więcej możliwości; Ale musiałby znowu pojawić się efekty krytyczne takie jak Ból, bo bez nich to byłoby bez sensu.
 
zi3lona

zi3lona

Moderator
#31
Aug 31, 2014
@Yakin ma rację, z tematem lepiej się przenieść tutaj.
 
R

RockPL.516

Rookie
#32
Aug 31, 2014
Wydaje mi się, że ogólnie wyszło od tego - czy w grze będą dostępne inne rodzaje "broni" na potwory. W sumie od tego powinno wyjść....

Są miecze, łuki, kusze topory (ogólnie broń biała i miotająca). Są eliksiry petardy.

Czy będą jakieś artefakty w stylu magicznych amuletów, pierścieni itp. - mam nadzieję, że nie dla Geralta. Inni np. magowie posiadali to i owo.

Czy będzie jakaś "magiczna" broń... cóż zatruwający miecz, czy miecz +3 obrażenia od ognia chyba się nie kwalifikują.
@Ziorumbar rzucił temat broni. Najpierw jednak s twierdził, że w Wiedźminlandzie religii właściwie nie ma, albo jest zła i wyznawana przez głupich mało znaczących, złych ludzi. Naswiązał w tej jak "nie napastliwy sposób" do sprawy duchów i demonów. Później stwierdził, że jest atakowany.... w sumie, @Ziorumbar gdybyś nie użył takich słów jakie użyłeś, pewnie rozmowa nie nabrała by charakteru "napastliwości" ani z naszej, ani z Twojej strony. Pisałeś co prawda bezpośrednio do Might and Magick, ale z późniejszych wypowiedzi można wywnioskować, że masz takie same zdanie o Wiedźminlanidzie.

Dodatkowo czemu w tym temacie?
Nawiązał do religii i duchów, demonów. Czy jedne mogą istnieć bez drugich itd... Pogadanka bardziej teologiczna niż "bestiariusz-owa" .

Szczerze, to do końca nie zrozumiałem o co Ci "tu" chodziło:
[...]
Na nieszczęście (lub szczęście, zależy jak na to patrzeć) w grze dosyć szybko zostało pokazane, jak to z duchami jest na prawdę, i usunięto wszelkie miejsce, na ewentualne - niewątpliwie naciągane - domysły. [...]
Click to expand...
Czyli interpretujemy, że duchy to zmarli - tak? Ale w grach chyba nie spotkaliśmy duchów - demonów przyzwanych przez magów z innych wymiarów. Wiemy, że takie istnieją, np dżin. Gdzieś w książce było nawet chyba o tym, że jakiś demon - nie mylić z diabłem (religia nie miała tu nic do rzeczy) "przejął" kontrolę nad magiem, możliwe, że przypadków było więcej nie pamiętam.
W sumie po części nawiązując do tego tematu - teraz nie pamiętam, ale tłumaczenie, że utopce-topielce to ludzie źli, którzy się utopili, albo których zamiast pochować wrzucono do rzeki, jeziora - to bujda na resorach powtarzana w grach. Tak jak bajka o bruksie - z najnowszych komiksów. Taka bajka powtarzana przez ciemnotę i w końcu chyba osiągająca stopień "prawdziwości". Jeżeli w książkach było potwierdzone to o utopcach i topielcach - to proszę mnie porawić.
Myślę, że w W3 będziemy mieli z czymś takim do czynienia. Samo "naznaczeni" przez Leszego jednego z mieszkańców wioski. itp. To powinno być ciekawe.

Wiemy, że Wiedźmini byli przygotowywani do walki z wszelkimi rodzajami potworów, klątw, dziwactw. Myślę, ze do walki z duchami, demonami także. Czy nawet do "walki" ze skutkami jakichś wierzeń (bóstw?).


W końcu przejść można do broni ;)
[...]
A co do wyboru broni - mogłyby być jakieś specjalne potwory do specjalnych Questów, które można zabić inną, niekoniecznie wiedźmińską, bronią, albo tylko za użyciem czegoś nietypowego. Taki, przywołany wcześniej, upiór - na wojnie zabił go jakiś kosynier, i teraz można go tylko unicestwić kosą osadzoną na sztorc.
Click to expand...
Obraziłeś się na mnie gdy podałem takie przykłady:
RockPL said:
Tia..."włócznia przeznaczenia" :>

Jest przecież "Wypchany smołą i siarką baranek" (Dratewka... psiamać).
Jest "czosnek, osinowy kołek, rozczłonkowywanie i chowanie na rozdrożach" (Biedny Regis)
[...]
Click to expand...
Nie powinieneś się obrażać, w końcu taka "włócznia przeznaczenia" w wielu książkach i filmach, grach chyba także była wykorzystywana wielokrotnie. Dlaczego o tym napisałem - przyszła mi "ona" na myśl gdy za przykład podałeś kosę czy to jakaś bledną analogia - według mnie nie.
Co do wypchanej owieczki, czy osinowego kołka - te elementy istnieją w świecie Geralta :) w końcu trująca owieczka mogła by wykończyć nie jednego potwora. Tak samo z kołkiem. W końcu Regis na kilkaset lat "zniknął". Czy takie elementy się pojawią - czemu nie.
Stwierdziłeś, że "kpię".
Napisałem, że użyłem sarkazmu - ale w sumie to nie był sarkazm - podałem przykłady, tak jak ty z "kosą" - dodatkowo podałem ich zastosowanie.
Jedynie ta minka :> mogła być uznana za sarkastyczną (jak później wyjaśniłem) użyłem jej w znaczeniu, że mam nadzieję, że takich elementów nie będzie.
Chociaż użycie jakiegoś przedmiotu należącego do ofiary, czy związanego z jakimś miejscem, obrządkiem czy jakąś klątwą może mieć miejsce.... hmmm.
 
Last edited: Aug 31, 2014
SMiki55

SMiki55

Mentor
#33
Sep 1, 2014
Abstrahując od kwesti istnienia czy nieistnienia bogów (przy czym nie uznałbym cudów dokonywanych przez kapłanów Melitele, Kreve, Wiecznego Ognia czy Freyji za dowód istnienia owych bytów - z prostego powodu. Udokumentowane (podobno) przypadki lewitacji były zarówno wśród chrześcijańskich świętych, jak i muzułmańskich fakirów czy też hinduistycznych joginów. Gdybym na tej podstawie stwierdził, że koegzystują zarówno Jahwe, Allah jak i bóstwa hinduskie, wierni posłaliby mnie na stos za bluźnierstwo, a ateiści do wariatkowa za kretynizm), dyskusja wyszła od tego, czy po śmierci mogą istnieć w Wiedźminlandzie dusze, nawet przy teoretycznym braku tamtejszych bóstw.
A od kiedy jedno wyklucza drugie? Przecież to świat fantastyczny. Może tam istnieć sobie co tylko autor wymyśli.
 
zi3lona

zi3lona

Moderator
#34
Sep 1, 2014
Ale serio, proszę się z rozważaniami na temat bóstw przenieść do linkowanego przeze mnie wyżej wątku.
 
  • RED Point
Reactions: Yakin
Prev
  • 1
  • 2
First Prev 2 of 2

Go to page

Share:
Facebook Twitter Reddit Pinterest Tumblr WhatsApp Email Link
  • English
    English Polski (Polish) Deutsch (German) Русский (Russian) Français (French) Português brasileiro (Brazilian Portuguese) Italiano (Italian) 日本語 (Japanese) Español (Spanish)

STAY CONNECTED

Facebook Twitter YouTube
CDProjekt RED Mature 17+
  • Contact administration
  • User agreement
  • Privacy policy
  • Cookie policy
  • Press Center
© 2018 CD PROJEKT S.A. ALL RIGHTS RESERVED

The Witcher® is a trademark of CD PROJEKT S. A. The Witcher game © CD PROJEKT S. A. All rights reserved. The Witcher game is based on the prose of Andrzej Sapkowski. All other copyrights and trademarks are the property of their respective owners.

Forum software by XenForo® © 2010-2020 XenForo Ltd.