A co to za zgodność? Ktoś nie może nagle zacząć lubić brody? To są jakieś zaprogramowane roboty bez własnego zdania?
Geralt w książkach nie był młodzieniaszkiem, miał już swoje obyczaje i zwykł ich bezwzględnie przestrzegać. Zresztą on NIENAWIDZIŁ brody, na tyle, że pierwsze słowa wypowiedziane do dawno niewidzianego przyjaciela brzmiały "czy masz brzytwę?" A teraz, szczególnie w scenie w wyzimskiej łaźni, zachowuje się tak, jakby bez brody nie czuł się sobą. Sorry, ale mi to kompletnie nie pasuje do wizji Geralta, jaką wyrobiłem sobie przez te wszystkie lata.
Co nie znaczy, że Geralt z brodą wygląda źle

Z krótką jest OK, ale i tak ogolony wygląda lepiej. Pomimo, że wyraźnie widać, iż twarz protagonisty była tym razem ewidentnie projektowana pod noszenie brody...