Gdyż, iż, ponieważ? Bo nie zgadza się to z książkowym wyobrażeniem Geralta? Spoko, tylko, że musi być jakaś granica. Gry RPG zasadniczo powinny mieć porządną, wciągającą fabułę i ogrom możliwości zarządzania postacią, a przede wszystkim przyciągać i dawać frajdę z rozgrywki.
Z tym trudno się nie zgodzić. Tylko dlaczego zamiast egzekwować własną tożsamość marki zdecydowano się podążyć dawno utartą ścieżką i wrzucić do gry przełamujące lore elementy ot tak?
Z książką mogą się te zbroje nie zgadzać ale być może ktoś chciałby pograć sobie postacią w pełnej zbroi, a te z kolei nie gryzą się z okresem i światem, w jakim akcja jest osadzona, więc być sobie mogą. Nie pasuje? To ubierz Geralta w lekką kurtkę i spokój, nikt nikogo do noszenia płytówki nie zmusza.
Skoro tak, to może dać graczom możliwość kierowania innymi postaciami niż Geralt? Wybrać sobie rasę, płeć bohatera i heja banana, bo ja chcę - a jak komuś nie pasi, to nie musi.
Skoro deweloper zdecydował się oddać w nasze stery bardzo mocno zdefiniowaną już postać, to powinni trzymać się jakichś założeń, które zresztą sami też ustalili w poprzednich częściach cyklu.
Poza tym pojawia się problem, o którym już wspominałem. Na wyższych poziomach trudności gra będzie ode mnie wymagać wyciskania maksimum z ekwipunku i statystyk, więc prędzej czy później będziesz musiał przełożyć te cyferki nad wygląd pancerza, który tobie odpowiada.
Można było zaprojektować 30 kurtek, które byłyby przeznaczone stricte dla Geralta? Można było.
Ale wyglądało to mam wrażenie tak, że do studia wszedł jakiś "spec", i kazał grę wygładzić do znanych i lubianych standardów, mimo że pasują one do niej jak pięść do nosa, dowodem na to w tym konkretnym aspekcie są na to choćby wczesne concept arty. A wszystko w imię jak największego grona odbiorców.
I zamiast unikalności, mamy to co wszędzie. Cudnie.