Tutaj też? ;PPATROL said:(...)@Nars. Ta Ciri na okładce na moje oko ma szare włosy, tylko słonko świeci i nadaje takie wrażenie.
Tutaj też? ;PPATROL said:(...)@Nars. Ta Ciri na okładce na moje oko ma szare włosy, tylko słonko świeci i nadaje takie wrażenie.
Z Yen nie zrobią starej, zmęczonej życiem babuleńki. I to jest ta różnica. Wizualizacja Geralta zawsze będzie budziła większe zastrzeżenia, bo z jakiegoś powodu wielu się uparło że musi wyglądać jak staruch.Vojtas said:Geralt to pół biedy. Czekam na flame po opublikowaniu pierwszych artów Yen. />
Zgadza się, pamiętam dialog z Yen, ale w W1 trochę z tym przesadzili, w W2 charakter jest idealny, odważna, ale przyjemna, nie zimna jak większość czarodziejek.Triss na koniec sagi bardzo się zmieniła i stała się bardziej odważna
O, przyznam się że tej okładki nie widziałem, tylko wcześniejsze wydanie z mieczem, czaszką i medalionem. Rzeczywiście taka interpretacja włosów siwych. Patrząc teraz na siwego wąsa Bonharta na okładce Wieży Jaskółki to on też jest blond.Tutaj też? ;P
Triss w W2 nie miała czerwonych włosów, a szczególnie takich jak cegła.PATROL said:Triss tez miała swój dokładny opis, a jednak dwa razy ją robili i dwa razy zawsze fani mieli się do czego przyczepić. W1 - dekolt i ciemnawe oczy, charakter Yennefer(chociaż wiele czasu minęło od sagi, więc może się zmieniła), W2 - oczy jak szmaragdy i związane czerwone jak cegła włosy,
Kasztanowy = kolor pośredni między czerwonym a brązowym. Triss Redańska moim zdaniem jest OK. Co do oczu - zielony może i nie zgadza się z książkami, ale pasuje jak ulał do włosów i ogólnego imażu Triss.PATROL said:a powinny być kasztanowe(chociaż przyznam się, po obejrzeniu obrazków na google grafika to już nie wiem czy kasztanowy to nie to samo czasem co rudy, ale chyba nie, to Shani była przecież rudzielcem),
Szczerze mówiąc garderoba Triss w W1, w porównaniu do W2, wygląda tandetnie.PATROL said:czyli takie jak w W1. I te dwa razy, chociaż z pomyłkami, wyszły im wyśmienicie,
Słońce nadaje różne barwy w zależności od stopnia zachmurzenia i pory dnia np. przy bezchmurnym niebie i w południe jest to białe, mocne światło, ale w czasie zachodu emituje ciepłe barwy żółte. Ergo włosy na blond mógłby Ciri "zafarbować" np. romantyczny zachód słońca na plaży albo światło pochodni. Kluczowym pojęciem w rozpatrywaniu tego problemu jest temperatura barwowa.PATROL said:Ta Ciri na okładce na moje oko ma szare włosy, tylko słonko świeci i nadaje takie wrażenie.
Vojtas said:Słońce nadaje różne barwy w zależności od stopnia zachmurzenia i pory dnia np. przy bezchmurnym niebie i w południe jest to białe, mocne światło, ale w czasie zachodu emituje ciepłe barwy żółte. Ergo włosy na blond mógłby Ciri "zafarbować" np. romantyczny zachód słońca na plaży albo światło pochodni. Kluczowym pojęciem w rozpatrywaniu tego problemu jest temperatura barwowa.
W zasadzie nie miałem na myśli cegły, tylko mi się piosenka przypomniała i jakoś tak...Triss w W2 nie miała czerwonych włosów, a szczególnie takich jak cegła.
Dlatego napisałem, że obydwa wizerunki są dobre, bez względu na to czy są zgodne z sagą czy nie.Kasztanowy = kolor pośredni między czerwonym a brązowym. Triss Redańska moim zdaniem jest OK. Co do oczu - zielony może i nie zgadza się z książkami, ale pasuje jak ulał do włosów i ogólnego imażu Triss.
Miałem na myśli tylko kolor włosów, o garderobie mam podobne zdanie. Swoją drogą, "garderoba" to chyba za mocne słowo. Ktoś już zarzucił pomysłem, żeby może chociaż czarodziejki miały kilka ubrań, które zmieniałyby się w toku wydarzeń.Szczerze mówiąc garderoba Triss w W1, w porównaniu do W2, wygląda tandetnie.
Masz rację. Nieporozumienie wynika chyba stąd, że AS niezbyt precyzyjnie opisał, co ma na myśli przez popielaty. Powszechny pogląd to: popielaty = szary. A jeśli szary to oczywiście siwy.Nars said:Jak się człowiek zaczyna bardziej zastanawiać nad tym, co też AS miał na myśli pisząc o popielatych włosach posiadanych przez zdrową dziewczynę, to oczywistym się staje, że nie mogły to być włosy siwe, bowiem te jak wiadomo występują u starszych ludzi.
Nie chodzi o to czy ma oryginalna urodę czy nie, ale o to żeby jej wyglądem oddać choć po części jej charakter a to jest zawsze najtrudniejsze. Jak ją zobaczysz, to masz poczuć że to ona a nie jakaś kobieta w czarnych kręconych włosach z fiołkowymi oczyma. Zadanie utrudnione o tyle, że jest to jedna z najważniejszych postaci z Sagi więc tak sobie myślę, że podobnie jak Geralt, Yennefer będzie cały czas poddawana dokładnym szlifom aż do czasu premiery.Adventus said:Yennefer to nie jest znowu chyba aż tak oryginalna z wyglądu postać... Raczej proste rysy twarzy itd. nie ma za bardzo czego sknocić.
Ile razy można mówić, że brodę w grze będzie można zgolić!Irdo said:A ja tam czytam sobie sagę i w Czasie Pogardy taki cytat wyłapałem(nie ma spoilerów):
"-Brzytwę masz?
-Hę? No pewnie, że mam.
-Pożyczysz mi rano. Ta broda doprowadza mnie do szału."
Ja bym tam wolał twarz bez brody, tak jak w poprzednich częściach.
Moderatorzy Cię zjedząPatryqzRivii said:ale nie z dupą jak modelka i nogami ;p.
Wolałbyś rozumiem z dupą nie jak modelka i bez nóg?PatryqzRivii said:ale nie z dupą jak modelka i nogami ;p
Nie, bo nie wygląda. Wydaje Ci się tak bo ma brodę...PatryqzRivii said:Nie sądzicie, że ten trailerowy Geralt nie wygląda (jak siedzi na koniu) za staro w stosunku do drugiej części gry?...
Dlatego nikt nie robi afery, nie warnuje, nie wali patelnią po głowie, tylko tak... delikatnie zwraca uwagę ^^raisond said:Przeciez ten post wisi caly dzien. Tak tylko zauwazam niesmialo.