Wiedźmin 3 - Wygląd Geralta

+
Jedna rzecz co do wyglądu, ubrania - a raczej części ekwipunku naszego Geralta.
Gdzie Geralt trzyma przedmioty. Nie te wszystkie miecze zioła itd, ale przedmioty fabularne...
Sprawa była już gdzieś poruszana na forum - ale nie wiem gdzie więc swoją sugestię podam tutaj.

W takiej grze jak "The Last of Us" bohaterowie posiadają plecaki. Ale nie tylko w tej, Stalker, w kilku innych grach typu survival także... trochę ich jest.
Są też gry z tzw. "sakwą" ogólnie jej nie widać, ale poprzez interfejs "odczuwała się jej istnienie i ograniczenie" - Baldurs Gate itp.

W wielu grach postacie są czasem gołe, a plecaki, których nie widać - nie mają nawet dna... Ci bohaterowie zaprzysięgli swe dusze "bożkowi Dromaderów" ;)

Ok Geralt nie musi latać z sakwą na plecach - nawet nie powinien, bo wyglądało by to słabo. :wat: "Garbaty wiedźmin"
Ale chodzi o coś innego. Geralt powinien posiadać coś w rodzaju "chlebaka", albo przynajmniej "przyboczną sakwo-torebkę" taką jak ma Ciri na gameplayou: 35:57 - 36:04. W zależności od rodzaju zbroi mogła by wyglądać zupełnie inaczej.

O co chodzi - się zapytacie. Chodzi o animacje "wyjmowania" rożnych przedmiotów fabularnych, bądź ich chowania. Niby nic nie wnoszący szczegół, ale już ktoś się "czepiał" słusznie zauważył, że sztylet ofiarny, który Geralt pokazał przywódcy wioski, albo butelka z głosem "Wojtusia" (Johnego) - został wyciągnięty z za pleców, a później tam odłożony... ale niby gdzie? Pod koszulę :p
Tego problemu nie mamy, a raczej go nie odczuwamy przy innych przedmiotach, które zbieramy z kufrów, zwłok, roślin, podczas handlu z kupcem, bo ich "nie widzimy".
A teraz zamiast Geralta wrzućmy tam postać Ciri, która ma taką pękatą, ale nie przeszkadzającą w ruchach przyboczną torbę.
Gdyby Geralt miał, przy niektórych zbrojach taką torbę z tyłu, przy innych z boku, w innych przypadkach z przodu - trzeba byłoby tylko ciut zmienić animację podczas takiej scenki... Ok raczej nikt tego teraz nie zrobi.
Ale jeśli założymy, że Geralt ma zawsze przy sobie taką torbę przyboczna jak Ciri. Nawet, gdy jej nie widać, bo ma płaszcz (bez płaszcza była by widoczna) to chyba miało by sens... inaczej nie tyle sens, bo za którymś razem Geralt jao przedmiot przyboczny może mieć włócznię albo kotwicę :p - ale coś takiego dodało by chyba realizmu :D
Ok, złe słowo (nie realizmu)... ale było by fajne.

Co wy na to?


-------------------
@szincza ok ale dlaczego Geralt nie ma torby i przy tej zbroi - wszak im więcej tego typu ekwipunku, tym więcej się majta, rusza itd. - a podobno Redom zależało na tym, by poszczególne elementy zbroi, ekwipunku "bujały" się...
 
Last edited:

Wydaje mi się, że przy tym pancerzu wyjątkowo nie ma podręcznej torby, którą Geralt miał przy każdej zbroi z poprzednich części.
Jeżeli przy innych pancerzach ta torba wróci (a tak się po koncept artach zapowiada) to twój problem zostaje rozwiązany.

Sam się trochę śmiałem, że jest "niby-postęp" względem W2, gdzie Geralt sięgał ręką na tył/bok i coś wyciągał a Enpec "udawał" że na to patrzy, podczas kiedy w łapach nasz bohater nic nie miał - bo mamy teraz super szczegółowe przedmioty, jak ten sztylet, czy flaszka, ale Geralt wyciąga je z tyłka.
Tak czy siak - wrócą torby przy pancerzach, nie ma kłopotu.
 
Ale teraz przynajmniej wyciąga te przedmioty i są one pokazane podczas dialogu.
Do tej pory w grach wyglądało to tak, że postać wyciągała pustą dłoń i niby coś tam dawała NPCowi albo w ogóle tego nie było. A jak wyjmuje zza pleców to można wytłumaczyć to tak, że miał to za paskiem i już. I tak jest lepiej niż to do tej pory było prezentowane w grach. To jest jedna z takich technicznych trudności jak to zaprezentować i trzeba przymykać oko na taką umowność. Nie wiem czy nawet taka podręczna torba by się sprawdziła, bo była by zbyt mała by zmieścić ten sztylet czy butelkę dla Wojtusia.
 
Last edited:
Ale teraz przynajmniej wyciąga te przedmioty i są one pokazane podczas dialogu. Do tej pory w grach wyglądało to tak, że postać wyciągała pustą dłoń i niby coś tam dawała NPCowi albo w ogóle tego nie było. A jak wyjmuje zza pleców to można wytłumaczyć to tak, że miał to za paskiem i już. I tak jest lepiej niż to do tej pory było prezentowane w grach. To jest jedna z takich technicznych trudności jak to zaprezentować. Nie wiem czy nawet taka podręczna torba by się sprawdziła, bo była by zbyt mała by zmieścić ten sztylet czy butelkę dla Wojtusia.

Dla mnie szczerze mówiąc to zupełnie nie ma znaczenia, dlatego mnie ten, jak już to określiłem "niby-postęp" bawi lekko.
A przy posiadaniu tej torby jednak ta umowność "Geralt po coś sięga, wyciąga przedmiot. Skąd? Ma torbe" jest zachowana.
@RockPL Prawdę mówiąc też mnie to zastanawia i wątpię żeby stał za tym jakiś konkretny argument. Być może nie pasowała do designu? Albo chciano jakoś "poprawić" promocyjny wizerunek Geralta? Ta zbroja w ogóle wygląda bardziej jak uniform, niż pancerz i szczerze mówiąc już mi się mocno przejadła, ale tu już odbiegam od tematu.
 
Tutaj jest torba, ale dopiero na 3. poziomie, więc wątpię czy skorzystają z niej podczas dialogów:



Z chęcią bym zobaczył gameplay ze Skelliege w której Geralt ma niedźwiedzią zbroję. Fajnie wygląda swoją drogą.
 
@sebogothic Na pasie też ma przecież. Niby na eliksiry - ale mimo wszystko umowność zachowana.
Poza tym to concept art. Choć mnie się ten design bardzo podoba, to gdzieś widziałem wypowiedź mówiącą, że niekoniecznie musi pojawić się w takiej właśnie formie w finalnej wersji gry.
 
Tutaj jest torba, ale dopiero na 3. poziomie, więc wątpię czy skorzystają z niej podczas dialogów:


Z chęcią bym zobaczył gameplay ze Skelliege w której Geralt ma niedźwiedzią zbroję. Fajnie wygląda swoją drogą.
Być może jednym z elementów ulepszania zbroi będzie zwiększenie ilości miejsca na ekwipunek. Stąd ta dodatkowa torba.
 
@RockPL, miło że ktoś podchwycił temat :)

Co do sensu faktycznego istnienia plecaka w grach cRPG byłbym jak najbardziej za. Konieczność zdejmowania balastu przed walką czy pływaniem dla wielu byłaby uciążliwa (wiadomo, walczyć by się dało ale ciężko, a nurkowanie mogłoby grozić zatonięciem), ale dla mnie byłoby równie fajnym dodatkiem jak konieczność spania, jedzenia czy dbania o temperaturę ciała, to ostatnie w jakiejś formie ma się pojawić w Wiedźminie 3. Tak samo jakbym chciał żeby bohaterowie (nie tylko nasze alter ego) siadając do stołu w karczmie ściągali płaszcz, hełm (czy inne nakrycie głowy) i rękawice. Są to niby drobiazgi nie wpływające na fabułę i przyjemność z rozgrywki, w dodatku mogą stać się upierdliwe, bo będą wydłużać proste, podstawowe czynności, ale za to realizm wskakuje na zupełnie nowy poziom.

Na ogół jest tak że surwiwal w grze jest sednem samym w sobie, gra sprowadza się tylko do tego że musimy przeżyć. Z kolei w grach nastawionych na rozbudowaną historię ten element jest zwykle zubożony, albo całkiem pomijamy. Gdyby jednak wymieszać jedno z drugim to mogłoby powstać coś wspaniałego. Z jednej strony rozbudowana, nieliniowa i dojrzała fabuła na przebieg której wpływamy dokonywanymi wyborami, z drugiej zaś symulator z prawdziwego zdarzenia, gdzie wyruszając na wyprawę (np. w celu wykonania jakiegoś zadania) musimy pomyśleć o prowiancie, odpowiednim ubraniu, ekwipunku który może nam się przydać w okolicy. Trzeba by zwracać uwagę na takie rzeczy jak obciążenie w trakcie walki. W tym kierunku szli twórcy Fallout: New Vegas gdzie nie tylko trzeba było dbać o potrzeby fizjologiczne naszego bohatera, ale też leczyć określone rany, to była gra w której pojedynczy nabój miał swoją wagę i to było świetne.

Czekam na hejt, że przesada, że Simsy :p
 
Nadal nie rozumiem strachu przed dodaniem większego realizmu :p Kiedyś w grach cRPG normą była konieczność noszenia prowiantu i spania, a dzisiaj ludzie płaczą, że to by było przegięcie, że nie ten typ gry, że odciąga od fabuły itd. Widać jestem dziwny :D
 
Nadal nie rozumiem strachu przed dodaniem większego realizmu :p Kiedyś w grach cRPG normą była konieczność noszenia prowiantu i spania, a dzisiaj ludzie płaczą, że to by było przegięcie, że nie ten typ gry, że odciąga od fabuły itd. Widać jestem dziwny :D

Dlatego poprawiłem, że nie ten typ produkcji.
Gra z ficzerami, o których mówisz była by dzisiaj grą niszową i przeznaczoną dla wąskiego grona odbiorców. A stworzenie systemu z takimi zależnościami i uczynienie go jedynie opcjonalnym to mnóstwo roboty.
 
[...]
Czekam na hejt, że przesada, że Simsy :p

Co do Simsów - dawno temu, parę godzin poświęciłem na tą grę, aż palnąłem się w czoło i nigdy więcej nie wróciłem do tego.

Po zastanowieniu mogę rzec, że nie nawidzę tego typu gier. Uważam je za straszliwe zło.
Każda gra odrywa gracza od rzeczywistości ale gry "ala Sims" - to jest na prawdę zło wcielone. Bo jeżeli człowiek, ma tzw. "takie sobie" życie, ale po pracy, szkole, czy co by tam nie robił - wraca do domu, siada przed komputerem i cieszy się jak dziecko z tego, że jego postać jedzie na wakacje i że tam odpoczywa...
:wat: i że jest szczęśliwa.
Albo, że "znalazł" nowego przyjaciela, czy dziewczynę-chłopaka. Założył rodzinę i urodziło mu się dziecko.... WTF
:facepalm:

Człowieku - wstań wywal grę.... wywal komputer i wyjdź na zewnątrz, do ludzi.... i zrób w końcu coś z tym życiem.

Ok przepraszam... uniosłem się
:p :troll:


A wracając do tematu.
Te tzw. scenki, przerywniki - jak zdejmowanie czapki przez NPC-a i głównego bohatera.... (o była taka sytuacja - zabawa nożem, podczas rozmowy z Dijkstrą) To nie powinno zdarzać się za każdym razem - bo mogło by się skończyć jak z medytacją w W2 i piciem eliksirów. Po części także dlateggo starałem się jak tylko mogłem unikać medytacji... :/ to trwało taaak długo, jak ciosy w W2 :D zanim wyprowadziłeś, to już cię ktoś walnął :p

Seria Fallout jest jedną z najlepszych serią RPG... (i stara i nowa seria).
Ale jak powiedziałeś - Wiedźmin, to nie ten typ gry.

-----------------------

Których? Fallout, Baldury, Planescape: Torment - żadne z tych tego nie mają.
Masz rację - te gry nie mają widocznych "plecaków" ale mają tzw. "wyczuwalny bagaż" - udźwig rozmiar.. to było wyczuwalne, taka imersja :D że tak to ujmę.
Chyba, że chodzi Ci o realizm... cóż był a potrzeba snu, czasem trzeba było coś zjeść. Czasem podobnie ja w Gothc-ku można było coś upichcić.

--------------

Aha jeszcze coś - zakręceni na punkcie W3 się nie liczy :p to jest jak czekanie na dobrą książkę, lub genialny film.... a właściwe wszystko razem (takie ...drobne uzależnienie jest ok). Tylko wychodźcie z domu na spacer od czasu do czasu ;)
 
Last edited:
Choć mnie się ten design bardzo podoba, to gdzieś widziałem wypowiedź mówiącą, że niekoniecznie musi pojawić się w takiej właśnie formie w finalnej wersji gry.
Te zbroje "sukienkowe" mogą sprawiać problemy techniczne, bo materiał podczas wszelkich ruchów mógłby przenikać różne obiekty (podczas jazdy konno, podczas walki) czy podczas biegu mogłyby przenikać nogi Geralta. Mam jednak nadzieję, że to jakoś rozwiążą i zobaczymy takie wdzianka. Już mi te zwykłe kurtki się przejadły.

W każdym erpegu biegamy w płytówce czy skórzanej zbroi. W3 może wprowadzić jakiś powiew świeżości. Te wczesne koncepty mi się podobały a ten z Bear Armor to już w ogóle rewelacja.

Których? Fallout, Baldury, Planescape: Torment - żadne z tych tego nie mają.
W Gothicach było coś takiego, ale nie było konieczne tak jak w grach survivalowych. Śpiąc i jedząc odnawialiśmy energię, śpiąc mogliśmy też przeczekać do jakiejś pory dnia. Ciekaw jestem czy Geralt będzie mógł w końcu spać czy dalej będzie skazany na medytację :).
 
Last edited:
Których? Fallout, Baldury, Planescape: Torment - żadne z tych tego nie mają.

W Baldurze i Tormencie trzeba było przynajmniej spać i nikt nie płakał, że przegięta gra ;) Spanie miało oczywiście zastosowanie praktyczne w postaci zapisywania czarów, ale bohaterowie i tak odczuwali zmęczenie i trzeba było się czasem zatrzymać w karczmie. Ponad to w Tormencie można też było jeść, a w Baldurze upić się choć obie czynności były całkowicie opcjonalne. Miałem jednak na myśli gry takie jak chociażby Might & Magic, prowiant był tam potrzebny.

@RockPL, za bardzo ci się rzuciły w oczy te Simsy i chyba nie zrozumiałeś mojego posta :whistle:
 
Hm, w można było w Tormencie zjeść? Gdzie? Były tylko szczury, które dawały trochę informacji. A picie w Baldurze to również ciekawostka z negatywnymi skutkami przy barze. To właśnie picie i jedzenie w Wiedźminie pełniło taką rolę. A odpoczynek? Geralt nie medytuje, nie tworzy wywarów podczas odpoczywania?
Także podawanie tych gier jako przykładu nie ma sensu w skali pomysłu, o który Ci chodzi.

P.S. Popraw w końcu te cytaty, żaden nie daje nikomu powiadomienia. Pod postami są przyciski, które możesz używać, żeby sobie to ułatwić.
 
Te zbroje "sukienkowe" mogą sprawiać problemy techniczne, bo materiał podczas wszelkich ruchów mógłby przenikać różne obiekty (podczas jazdy konno, podczas walki) czy podczas biegu mogłyby przenikać nogi Geralta. Mam jednak nadzieję, że to jakoś rozwiążą i zobaczymy takie wdzianka. Już mi te zwykłe kurtki się przejadły.

W każdym erpegu biegamy w płytówce czy skórzanej zbroi. W3 może wprowadzić jakiś powiew świeżości. Te wczesne koncepty mi się podobały a ten z Bear Armor to już w ogóle rewelacja.


W Gothicach było coś takiego, ale nie było konieczne tak jak w grach survivalowych. Śpiąc i jedząc odnawialiśmy energię, śpiąc mogliśmy też przeczekać do jakiejś pory dnia. Ciekaw jestem czy Geralt będzie mógł w końcu spać czy dalej będzie skazany na medytację :).

W Assassins Cred dali sobie radę z animacją długiej szaty Altaira - a wspomnę, ten latał po dachach i mordował 10 na raz. I zbroja czy szata, płaszcz poi kostki wygląda dobrze.
 
Słuchajcie, a mi się przypomniała taka głupotka. Większego znaczenia dla samej gry to w żaden sposób mieć nie może, ale byłoby... powiedzmy, że ciekawym urozmaiceniem :)
Otóż w którymś tam numerze Cd Action, przy okazji jednej z zapowiedzi nadchodzącego wiedźmaka, redaktor wspomniał, że co prawda Geraltowi będzie można zgolić brodę, ale po jakimś czasie zarost ma odrastać!
Czy ktoś coś słyszał na ten temat? :hmm:
 
Słuchajcie, a mi się przypomniała taka głupotka. Większego znaczenia dla samej gry to w żaden sposób mieć nie może, ale byłoby... powiedzmy, że ciekawym urozmaiceniem :)
Otóż w którymś tam numerze Cd Action, przy okazji jednej z zapowiedzi nadchodzącego wiedźmaka, redaktor wspomniał, że co prawda Geraltowi będzie można zgolić brodę, ale po jakimś czasie zarost ma odrastać!
Czy ktoś coś słyszał na ten temat? :hmm:

To było potwierdzone na CD-Action Expo. :)
 
Top Bottom