Kiedyś, dawno, dawno temu na forum była gorąca dyskusja o tym, że Wiedźmini kompletują swoje zbroje latami, tutaj wezmą z jeden zbroi, tutaj połączą jakieś nowe elementy ze starymi i tak dalej. Nie stać ich na gotowe egzemplarze. Widać to na arcie z Vesimirem. Ale ostatnio sobie czytamy, że zbroje się "ulepsza", że jedna zbroja ma 4 stopnie zawansowania, do tego każdy element jak rękawice czy spodnie można dowolnie wymieniać z innych zestawów czy pancerzy - czy to nie jest właśnie esencja tego "składania" zbroi? Rękawice z tej, buty z tamtej, pancerz z innej ale go sobie ulepszę, spodnie też ale ulepszę go 2 razy. Coś pięknego ;p.


