Forums
Games
Cyberpunk 2077 Thronebreaker: The Witcher Tales GWENT®: The Witcher Card Game The Witcher 3: Wild Hunt The Witcher 2: Assassins of Kings The Witcher The Witcher Adventure Game
Jobs Store Support Log in Register
Forums - CD PROJEKT RED
Menu
Forums - CD PROJEKT RED
  • Najnowsze
  • AKTUALNOŚCI
  • DZIAŁ OGÓLNY
    WIEDŹMIN GRA PRZYGODOWA
  • FABUŁA
    WIEDŹMIN WIEDŹMIN 2 WIEDŹMIN 3 WIEDŹMIŃSKIE OPOWIEŚCI
  • ROZGRYWKA
    WIEDŹMIN WIEDŹMIN 2 WIEDŹMIN 3 MODY (WIEDŹMIN) MODY (WIEDŹMIN 2) MODY (WIEDŹMIN 3)
  • DZIAŁ TECHNICZNY
    WIEDŹMIN WIEDŹMIN 2 (PC) WIEDŹMIN 2 (XBOX) WIEDŹMIN 3 (PC) WIEDŹMIN 3 (PLAYSTATION) WIEDŹMIN 3 (XBOX) WIEDŹMIN 3 (SWITCH)
  • SPOŁECZNOŚĆ
    TWÓRCZOŚĆ FANÓW (ŚWIAT WIEDŹMINA) TWÓRCZOŚĆ FANÓW (ŚWIAT CYBERPUNKA) INNE GRY
  • RED Tracker
    Cyberpunk Seria gier Wiedźmin GWINT
WIEDŹMIN
WIEDŹMIN 2
WIEDŹMIN 3
MODY (WIEDŹMIN)
MODY (WIEDŹMIN 2)
MODY (WIEDŹMIN 3)
Menu

Register

Wiedźmin 3: znaki

+
Prev
  • 1
  • …

    Go to page

  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • …

    Go to page

  • 16
Next
First Prev 6 of 16

Go to page

Next Last
flissak

flissak

Senior user
#101
Mar 7, 2013
@Garram
Sapkowski pokazywał to(pobieranie energii), jako wysysanie mocy z 4 żywiołów(woda, ogień, powietrze, ziemia). Wiedźmini nie potrafili tego robić, więc wyposażano ich w medaliony, które w jakimś stopniu pozwalały na pobieranie tej energii(bezwiednie?)- chociaż, podobno posiadali zdolności magiczne, ale były one szczątkowe-. Największymi źródłami mocy byly dżiny, które ujawniały się jako skoncentrowany żywiol.
 
G

gynvaedd

Rookie
#102
Mar 7, 2013
PiochU said:
Strach "poziom 1" powodował tylko debuffa do statystyk bez żadnego efektu graficznego, natomiast strach poziomy 2 i 3 powodował że przeciwnicy "uciekali" nawet będąc w 1v4 przeciwko Geraltowi w małym pomieszczeniu

Chodziło mi bardziej o efekt ucieczki przed ogniem. W grach bardzo często strach (Fear) jest efektem który powoduje bieganie w losowych kierunkach przez kilka sekund. Coś takiego raczej nie pasuje do stosunkowo realistycznego Wiedźmina
Click to expand...

A potem musiałem biegać po całych bagnach, żeby np. Ghule dobijać bo mi wszystkie pouciekały.
 
P

piochu.403

Forum veteran
#103
Mar 7, 2013
GynvAedd said:
A potem musiałem biegać po całych bagnach, żeby np. Ghule dobijać bo mi wszystkie pouciekały.
Click to expand...
Dlatego liczyłbym na może 3-4 sekundowego "feara" (3-4 sec w systemie walki W2-W3 to dużo).

"10 znaki. 5 zasad (Axii, Igni, Quen i Aard Yrden) w dwóch różnych wersjach."
Click to expand...
Źródło (google translate). Chociaż nie wiem czy już gdzieś to było napisane.
 
genNighty

genNighty

Mentor
#104
Mar 7, 2013
Wcześniej było o trzech stopniach rozwoju. Wątpię, żeby zredukowano je do dwóch z racji tego, jak Igni ma wyglądać.
Zwykły miotacz płomieni -> Ściana ognia o zasięgu 360 stopni. Za duży w tym przeskok moim zdaniem.
 
P

piochu.403

Forum veteran
#105
Mar 7, 2013
Wydaje mi się że "10 znaków" oznacza jednoczesne 10 znaków, tj. możliwość "naciągania" - wzmocniona znakiów jak w W1.
Stopnie rozwoju brzmią jakby poprzedni miał być zastępowany następnym - lepszym, a 10 znaków IMO oznacza możliwość użycia 10 znaków w dowolnym momencie.
 
G

gynvaedd

Rookie
#106
Mar 8, 2013
Wcześniej było o trzech stopniach rozwoju. Wątpię, żeby zredukowano je do dwóch z racji tego, jak Igni ma wyglądać.
Zwykły miotacz płomieni -> Ściana ognia o zasięgu 360 stopni. Za duży w tym przeskok moim zdaniem.
Click to expand...
Niekoniecznie, zakładając, że wersja podstawowa będzie 'dosyć mocna'.
 
SMiki55

SMiki55

Mentor
#107
Apr 25, 2013
Tak sobie myślałem, jak pogodzić znaki książkowe z grywalnością i faktem, że każdy musi mieć dwa odmienne sposoby działania. Oto moja propozycja działania znaków. Posegregowałem je w trzy grupy: ofensywne (Aard, Igni), defensywne (Quen, Heliotrop) oraz taktyczne (Yrden, Aksji). Przy każdym znaku podaję działanie z książek oraz propozycję dwóch wersji znaku na potrzeby trójki (wyjątek to znaki defensywne - żeby zgadzała się liczba wszystkich znaków, Quen i Heliotrop będą w jednej wersji).


Znaki ofensywne


Znaki ofensywne, do których zaliczyłem Aard i Igni, zostały doskonale odwzorowane przez Redów, ich działanie w całości pokrywa się z książkowym opisem.

Aard
Działanie z książek: uderzenie telekinezą. Zarówno pojedyncze pchnięcie energii (patrz walka z żołnierzami w "Mieczu Przeznaczenia" - Geralt pchnął Aardem w kurz na drodze) jak i dłuższe odpychanie przeciwnika (walka ze strzygą).

Propozycja działania w trójce:
Pierwszy sposób: działanie z poprzednich części - pojedyncze, silne uderzenie energii.
Drugi sposób: proponuję (vide zapowiedziany już w materiałach Redów Igni "miotacz ognia") nieprzerwaną, ale trochę słabszą, strugę powietrza wydobywającą się z dłoni Geralta tak długo, dopóki nie skończy mu się energia bądź graczowi się nie znudzi.

Igni
Działanie z książek: szczerze mówiąc, niezbyt pamiętam :( Chyba się jednak mocno od wersji Redów nie różniło...

Propozycja działania w trójce:
Pierwszy sposób: pojedyncza kula ognia zadająca duże obrażenia.
Drugi sposób: zapowiedziany już choćby w CDA "miotacz ognia" - zadający mniejsze obrażenia, ale działający nieprzerwanie.


Znaki taktyczne


Znaki taktyczne w grach były już nieco mniej wierne literackiemu pierwowzorowi. Oto one:

Yrden
Działanie z książek: po narysowaniu go gdzieś, Yrden odstrasza żywe istoty (z wyjątkiem rysującego) i nie pozwala dostać im się w pobliże znaku (vide drzemka Geralta w grobowcu Addy).

Propozycja działania w trójce:
Pierwszy sposób: Geralt kreśli znak na podłodze. Aktywny znak odstrasza wszystkie istoty w promieniu metra od znaku (rozdając talenty można zwiększyć zasięg mksymalnie do 5 metrów). Odpowiednia umiejętność może też sprawić, że kilka znaków może połączyć się w jedną barierę.
Drugi sposób: po nakreśleniu znaku przeciwnicy nie czują panicznego strachu w obrębie działania znaku, ale odczuwają lekki niepokój - przez co nieco wolniej atakują, słabiej wychodzą im bloki.

Aksji
Działanie z książek: mało wiadomo. Nie sądzę jednak, by był aż tak potężny, by potrafił zmieniać wroga w sojusznika, a npców wykiwać w stylu gwiezdnowojennego "To nie są droidy, których szukacie". Pierwszy raz Geralt użył go w "Ziarnie Prawdy", by uspokoić Płotkę. Drugi raz w "Wieży Jaskółki", gdy chciał się uspokoić, użył go na sobie (nie jestem pewien kiedy, chyba gdy pierwszy raz zobaczył Angoulême, pomyliwszy ją z Ciri).

Propozycja działania w trójce:
Pierwszy sposób: gdy jakaś rozjuszona bestyja go atakuje, rzucenie znaku ją USPOKAJA - nie zmienia w sojusznika, tylko sprawi, że potwór popatrzy na Geralta, potem sobie pójdzie. Znak jednak nie zadziała, gdy monstra atakują w stadzie. Wtedy przeciwnik zatrzyma się na chwilę, ale widząc, że jego ziomkowie atakują wiedźmina, pomoże im. Zaklęcie byłoby też bezużyteczne przeciwko przeciwnikom inteligentnym -nie tylko ludziom, elfom itd, ale także bardziej rozgarniętym potworom, np. wampirom czy upiorom. Natomiast użycie go podczas rozmowy dużo rzadziej niż dotychczas kończyłoby się powodzeniem.
Drugi sposób: Geralt może użyć znaku na sobie. Potrafi wtedy stanąć na nogi, pomimo przejmującego bólu czy krwawienia. Znak oczywiście przerywa jedynie animacje bólu czy krwawienia, pozwalając bohaterowi się ruszyć, nie zatrzymuje skutków takich jak utrata żywotności.


Znaki defensywne


Działanie Quenu w jedynce w miarę zgdzało się z książkowym opisem, choć nieco zbyt mocno chroniło Geralta. W dwójce natomiast, nie wiedzieć czemu, Quen stał się jednym z najpotężniejszych znaków, który sprawia, że każdy przeciwnik atakujący Geralta obrywa piorunem - co jest już absolutnym przegięciem. Jeszcze dalej popłynął Heliotrop, który nie ma nic wspólnego z ksążkowym znakiem absorbującym uderzenia o ściany czy zatrzymującym ofensywne czary...
Zeby zgadzała się liczba znaków, Quen i Heliotrop mają po jednym trybie działania. I tak ciężko byłoby coś wymyślić bez niezgodności z Sagą...

Quen
Działanie z książek: Geralt użył go dwa razy. W "Mniejszym Źle", aby osłonić się przed kamieniami rzucanymi przez mieszkańców Blaviken, oraz w "Ziarnie Prawdy", chroniąc się przed falą dźwiękową bruxy (która i tak przełamała znak...)

Propozycja działania w trójce: Rzucenie znaku wytwarza obłą, niematerialną tarczę wokół wiedźmina. Odbija strzały czy słabe czary, zatrzymuje też słabsze ciosy przeciwników. Działa tak długo, dopóki gracz nie przerwie działania znaku, lub Geraltowi skończy się stamina w wyniku mocniejszego uderzenia. Nie jest to jakaś potężna ochrona - wystarczy, że przeciwnik raz uderzy toporem bądź dwa razy silnie ciachnie mieczem i już energia na wyczerpaniu. Ulepszenia umiejętności pozwalają co prawda zmniejszyć ilość energii odbieranej przez ciosy przeciwnika, ale i tak dużo lepszym sposobem na uniknięcie ciosu ogonem oszluzga jest unik... bądź użycie Heliotropu, o którym poniżej.

Heliotrop
Działanie z książek: Pierwszy raz pojawił się w "Ziarnie Prawdy". Geralt użył go, gdy fala dźwiękowa bruxy skruszyła znak Quen i posłała wiedźmina na spotkanie z murem. Szybko rzucony znak zamortyzował uderzenie. Drugi raz znak pojawił się podczas pierwszego spotkania z Yennefer. Gdy ta strzeliła w wiedźmina nieokreślonym czarem, Heliotrop zatrzymał czar (znak jednak, choć powstrzymał czar, nie zamortyzował w pełni jego uderzenia - Geralt poleciał na ścianę). Przypuszczam (uwaga: to już głębokie gdybanie i osobiste domysły autora) że znak Heliotropu tym się różni od Quen, że zamiast odbijać obiekty bądź zaklęcia, on amortyzuje, łagodzi ich uderzenia - przypuszczam, że użycie Quenu do ochrony przed murem skończyłoby się odbiciem od magicznej tarczy wraz w Geraltem w środku od muru, w wyniku czego znak błyskawicznie przestałby działaś, a odbity od owego muru, wyczerpany wiedźmin z jeszcze większą siłą walnąłby o fontannę, będącą w pobliżu. Natomiast Heliotrop po prostu zamortyzował uderzenie...

Propozycja działania w trójce: użycie Heliotropu pozwalałoby szybko zatrzymać nadlatujące silne zaklęcia, czy też ciosy jakichś potężnych broni (w przypadku potworów także ogonów, żądeł itp.). Znak zatrzymuje jedno uderzenie, ale zużywa dużo mniej energii niż użyty w tej samej sytuacji Quen. Nie należy jednak przesadzać, gdy atakuje nas lodowy gigant (tfu, okropna nazwa... nie lepiej przemianować go na Trolla Jaskiniowego?) swoją kotwicą, dużo lepszym sposobem byłby unik. Tak samo w przypadku bardzo potężnych zaklęć.
Najlepiej rzucić znak tuż przed uderzeniem, gdyż ochrona trwa tylko dwie sekundy, choć rozwijając umiejętności, można wydłużyć ją aż trzykrotnie.
 
Nars

Nars

Moderator
#108
Apr 25, 2013
SMiki55 said:
Aksji
Działanie z książek: mało wiadomo. Nie sądzę jednak, by był aż tak potężny, by potrafił zmieniać wroga w sojusznika, a npców wykiwać w stylu gwiezdnowojennego "To nie są droidy, których szukacie". Pierwszy raz Geralt użył go w "Ziarnie Prawdy", by uspokoić Płotkę. Drugi raz w "Wieży Jaskółki", gdy chciał się uspokoić, użył go na sobie (nie jestem pewien kiedy, chyba gdy pierwszy raz zobaczył Angoulême, pomyliwszy ją z Ciri).
Click to expand...
A pamięta, jak Geralt w skądinąd pierwszym opowiadaniu AS'a praktycznie rzecz biorąc przejął kontrole nad strażnikiem(ami)? Był to dość spektakularny pokaz kontroli umysłu.

Wprawdzie wprost nie jest powiedziane jaki to znak, ale chyba wszyscy możemy zastosować pewien skrót myślowy. ;P
 
  • RED Point
Reactions: SMiki55
Michaxx

Michaxx

Mentor
#109
Apr 25, 2013
Nars said:
A pamięta, jak Geralt w skądinąd pierwszym opowiadaniu AS'a praktycznie rzecz biorąc przejął kontrole nad strażnikiem(ami)? Był to dość spektakularny pokaz kontroli umysłu.

Wprawdzie wprost nie jest powiedziane jaki to znak, ale chyba wszyscy możemy zastosować pewien skrót myślowy. ;P
Click to expand...
Bardzo fajnie że zostało to wykorzystane potem w grze :) I to kilka razy.
Można było się wywinąć z kłopotu.
 
A

asper23

Forum veteran
#110
Apr 25, 2013
Jeśli chodzi o Igni to książkowy Geralt musiał się nieźle namęczyć, żeby przepalić Yennefer więzy na nadgarstkach, więc z tym wiernym odwzorowaniem, fireballami i miotaczami ognia to tak średnio prawda...
 
Nars

Nars

Moderator
#111
Apr 25, 2013
Asper said:
Jeśli chodzi o Igni to książkowy Geralt musiał się nieźle namęczyć, żeby przepalić Yennefer więzy na nadgarstkach, więc z tym wiernym odwzorowaniem, fireballami i miotaczami ognia to tak średnio prawda...
Click to expand...
Znaczy tu problem leżał głównie w tym, żeby nie zrobić z Yen kaleki (swoją drogą więzy były na kostkach, nie nadgarstkach). Geralt ani nie widział sznurka, ani nie był w zbyt komfortowej pozycji. Mimo wielkiej ostrożności swędu pieczonego mięsa nie dało się uniknąć. Drugi raz igni zostaje użyte celem zalutowania garnka, więc ciężko cokolwiek wyrokować, poza tym, że znak jest w stanie wytworzyć bardzo wysoką temperaturę. Reszta pozostaje do swobodnej interpretacji Czerwonych.
 
Iorweth15

Iorweth15

Senior user
#112
Apr 25, 2013
Jeśli chodzi o Aard byłbym za drugim wariantem. Byłby bardziej zgodny z książką i wreszcie byłoby jakieś urozmaicenie tego znaku a nie tylko powalanie i ogłoszenie. Efektownie by wyglądało jakby można było za pomocą tego znaku kogoś popchnąć parę metrów do przodu a nie tylko żeby upadł.

Co do znaku Igni zarówno w W1 jak i w W2 był przegięty. Kilka znaków Igni i wszyscy leżeli i kwiczeli. W książce Geralt wykorzystał w opowiadaniu "'Granica możliwości" Igni aby uwolnić siebie i Yennefer z lin, którymi Rębacze ich powiązali. Użył też Igni do lutowania kociołek tylko nie pamiętam w jakim opowiadaniu. Nawet w W2 Geralt użył Igni aby spalić liny którymi był związany bo inaczej Shilard by go zabił.

Co do Yrden, to bardzo ciekawa modyfikacja, jak najbardziej jestem za. :)

Z kolei Aksji użyłbym tylko do zauroczenia ludzi (nawet tak żeby byli czasowymi sprzymierzeńcami), ale TYLKO ludzi. Nie wyobrażam sobie żeby Geralt za pomocą Aksji kontrolował golema (nawet samotnego) :)

Z Quenem bym się w 100% zgodził.

Natomiast z Heliotropem już nie całkowicie. Pewne obiekcje budzi fakt odbijania ciosów potężnych broni. Tak jak powiedziałeś Geralt użył znaku Heliotrop w opowiadaniu "Ostatnie życzenie kiedy to chciał uchronić się przed zaklęciem, który rzuciła Yennefer, a i to nie do końca mu wyszło (siła zaklecia odrzuciła go do tyłu i walnął w ścianę). Więc jak już ja bym zarezerwował Heliotrop tylko dla czarów i ewentualnie jakieś energii.

Napisałeś że możnaby też użyć tego znaku w przypadku ogonów różnych potworów. Geralt powiedział do Ciri podczas ćwiczeń na wahadłach:
"Żaden mocarz tego świata, żaden waligóra ani osiłek nie zdoła sparować ciosu zadanego ogonem oszluzga, kleszczami gigaskorpiona lub pazurami gryfa. Taki właśnie oręż imitują wahadła. Nie próbuj nawet parować. Nie odbijesz wahadła lecz odbijesz siebie od niego. Przejmiesz jego energię potrzebną ci do zadania ciosu. Wystarczy lekkie bardzo szybkie odbicie i natychmiastowy cios z odwrotnego półobrotu. Przejmiesz impet przez odbicie się.".
Więc tutaj w tym nie trafiłeś. Geralt powiedział że nie można sparować takich ciosów. A przecież znał wiedźmińskie znaki. Co prawda nie uczył Ciri wiedźmińskich znaków, ale mógł o tym wspomnieć gdyby była taka możliwość.
 
robert70r

robert70r

Mentor
#113
Apr 25, 2013
Użył też Igni do lutowania kociołek tylko nie pamiętam w jakim opowiadaniu.
Click to expand...
To opowiadanie to było "Trochę poświęcenia."

Odjeżdżając, świsnęli jeszcze kociołek z płotu za kuźnią. Kociołek był lekko dziurawy, ale wiedźmin zalutował go Znakiem Igni.
Click to expand...
 
Iorweth15

Iorweth15

Senior user
#114
Apr 25, 2013
To ewidentnie pokazuje że wiedźmińskie znaki to tak naprawdę magiczne sztuczki a nie jakieś zaklęcia magiczne. Właśnie magowie śmieją się z rodzaju magii jaki stosują wiedźmini. Po ulepszeniu znaku Igni w W2 Geralt mógł rzucać takie same fireballe jak każdy inny mag. W W1 jak się zrobiło Igni na 5 poziom to Azar Javed nie mógł się z nami równać w tym względzie. A Geralt to nie mag, to mistrz miecza wspomagający się znakami. Dlatego moim zdaniem magię możnaby osłabić (nawet znacznie w porównaniu do poprzednich gier). Ma to na celu zachowanie klimatu gry.
 
V

Vojtas

Forum veteran
#115
Apr 25, 2013
VernonRoche10 said:
Dlatego moim zdaniem magię możnaby osłabić (nawet znacznie w porównaniu do poprzednich gier). Ma to na celu zachowanie klimatu gry.
Click to expand...
To w takim wypadku dlaczego by w ogóle nie zabrać Geraltowi możliwości rzucania znaków? Przecież w książkach korzystał z nich zaledwie kilka razy. Dla klimatu? Jak na odrobinkę klimatu, to sporo roboty. Pamiętaj: to nie literatura, to jest gra, a ta ma swoje prawa. Sprowadzanie magii do roli kwiatka, który tylko ładnie wygląda i "robi klimat", jest moim zdaniem bez sensu.
 
raison d'etre

raison d'etre

Forum veteran
#116
Apr 25, 2013
Wiedzminskie znaki zasilane byly wiedzminskimi eliksirami a przez wieksza czesc opowiesci Geralt byl ich pozbawiony. W pewnym momencie sam sie zdziwil, ze udalo mu sie cos sklecic pomimo dlugotrwalego odwyku.
 
Iorweth15

Iorweth15

Senior user
#117
Apr 25, 2013
Vojtas said:
To w takim wypadku dlaczego by w ogóle nie zabrać Geraltowi możliwości rzucania znaków? Przecież w książkach korzystał z nich zaledwie kilka razy. Dla klimatu? Jak na odrobinkę klimatu, to sporo roboty. Pamiętaj: to nie literatura, to jest gra, a ta ma swoje prawa. Sprowadzanie magii do roli kwiatka, który tylko ładnie wygląda i "robi klimat", jest moim zdaniem bez sensu.
Click to expand...
Raczej chodziło mi o to żeby osłabić niektóre znaki. Np w W2 rzucanie cały czas znaku Quen i czekanie aż ktoś mnie walnie żeby zadać mu obrażenia, albo spamienie w W1 znakiem Igni. Na 5 poziomie wszystkich mogłeś wykosić 2 - 3 Igni. Więc moim zdaniem ten znak był przepakowany. Tak samo Yrden w W1. Mogłeś pokonać Wielkiego Mistrza i Króla Gonu za pomocą samego Yrdenu bez konieczności wyciągania miecza, no chyba żeby odpalić cutscenkę :). Takie skrajności miałem na myśli.
 
P

Piciamon

Senior user
#118
Apr 25, 2013
O tym już była tu mowa w temacie. Najlepszym rozwiązaniem są słabe znaki w podstawce, jak ktoś chce je rozwijać to proszę bardzo, ty nie musisz, będziesz miał więc takie "dodatki", ktoś inny woli mieć mocniejsze to będzie takie miał po ich rozwinięciu. Wilk syty i owca cała jeśli mogę się tak wyrazić. Sam wolę słabe znaki więc nie będę ich rozwijał ale nie mogę zabronić tego innym graczom, co zresztą wpoił mi vojtas czy jak mu tam i nars. Pozdrawiam
 
raison d'etre

raison d'etre

Forum veteran
#119
Apr 25, 2013
Argument o niezabranianiu innym graczom czegos tam jest niewlasciwy gdyz pod to mozna podciagnac cokolwiek. Co gracz to inna koncepcja, a przypuszczalnie znajda sie i tacy co chcieliby miec w trojce parkour albo wyscigi konne lub hodowle owiec albo sadownictwo. Do nich rowniez odnosi sie koncepcja - nie zabraniam. Chcialbys by to bylo w grze? Przeciez nie musisz korzystac. Rozmowy tocza sie glownie w celu nadania swojej wizji jakiejs chocby minimalnej przewagi z nadzieja, ze byc moze ktos z zespolu tworcow to przeczyta i wezmie pod uwage, wiec dla mnie jesli ktos napisze, ze jego pomysl jest lepszy i potrafi to w miare dobrze uzasadnic, to warto go posluchac (poczytac) a nie wypisywac, ze kazdemu jego porno, bo nie da sie wrzucic do gry wszystkiego co komu do glowy przyjdzie.
 
Nars

Nars

Moderator
#120
Apr 25, 2013
raisond said:
Argument o niezabranianiu innym graczom czegos tam jest niewlasciwy gdyz pod to mozna podciagnac cokolwiek. Co gracz to inna koncepcja, a przypuszczalnie znajda sie i tacy co chcieliby miec w trojce parkour albo wyscigi konne lub hodowle owiec albo sadownictwo. Do nich rowniez odnosi sie koncepcja - nie zabraniam. Chcialbys by to bylo w grze? Przeciez nie musisz korzystac. Rozmowy tocza sie glownie w celu nadania swojej wizji jakiejs chocby minimalnej przewagi z nadzieja, ze byc moze ktos z zespolu tworcow to przeczyta i wezmie pod uwage, wiec dla mnie jesli ktos napisze, ze jego pomysl jest lepszy i potrafi to w miare dobrze uzasadnic, to warto go posluchac (poczytac) a nie wypisywac, ze kazdemu jego porno, bo nie da sie wrzucic do gry wszystkiego co komu do glowy przyjdzie.
Click to expand...
Nie przesadzajmy, parkouru i sadownictwa w książkach Geralt nie uskuteczniał, a znakami i owszem się parał. Skoro znaki są ogólnie przyjętym elementem "bycia wiedźminem" tak, jak taka alchemia choćby, to chyba można dywagować nad tym jak zrobić z tego elementu sensowną mechanikę w grze. Bo jak chyba wszyscy wiemy książka rządzi się swoimi prawami, gra swoimi i trzeba znaleźć złoty środek. Stworzenie mechaniki w taki sposób, że jeśli nie chcesz nie rozwijasz (więc jesteś wierny swojej/książkowej wersji Geralta), to jest jakiś sensowny kompromis jak mi się zdaje.
 
Prev
  • 1
  • …

    Go to page

  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • …

    Go to page

  • 16
Next
First Prev 6 of 16

Go to page

Next Last
Share:
Facebook Twitter Reddit Pinterest Tumblr WhatsApp Email Link
  • English
    English Polski (Polish) Deutsch (German) Русский (Russian) Français (French) Português brasileiro (Brazilian Portuguese) Italiano (Italian) 日本語 (Japanese) Español (Spanish)

STAY CONNECTED

Facebook Twitter YouTube
CDProjekt RED Mature 17+
  • Contact administration
  • User agreement
  • Privacy policy
  • Cookie policy
  • Press Center
© 2018 CD PROJEKT S.A. ALL RIGHTS RESERVED

The Witcher® is a trademark of CD PROJEKT S. A. The Witcher game © CD PROJEKT S. A. All rights reserved. The Witcher game is based on the prose of Andrzej Sapkowski. All other copyrights and trademarks are the property of their respective owners.

Forum software by XenForo® © 2010-2020 XenForo Ltd.