Większy dylemat jest z kategorią debiut czy indie. Czym jest w tym przypadku debiut i czym właściwie jest ten mityczny indyk.
W.debiutującym studiu mogą być weterani branży a w studiu i indie ogromny budżet i niemały zespół.
W sumie ciekawe zagadnienie. Mam wrażenie, że w praktyce ludzie bardzo różnie rozumieją segment indie, natomiast jeśli chodzi o nominacje do TGA to w zasadzie decyduje vibe. Jak coś nie jest grą Ubisoftu, EA itp., to często jest niemalże z automatu uznawane za indie. Według mnie prowadzi to do absurdów, bo ta kategoria robi się za szeroka, no i chyba gdzieś tracimy esencję tego, z czym indie się kojarzy. Małe budżety, małe studia, zazwyczaj brak wydawcy. W dyskusjach internetowych spotykałem się nawet z określaniem takiego studia jak Larian Studios mianem indie, podczas gdy mają więcej pracowników niż Bethesda Game Studios
Parę dni temu na kanale YT o nazwie AVV Gaming pojawił się filmik "
Why GOTY 2025 Will Change Gaming Forever!", którego narracja sprowadza się do tego, że studia gier AAA zawodzą, za to brylują "indie studios". Za indie autor uznaje np. Warhorse Studios, które wcale takie małe nie jest. Przykładem studia AAA nie spełniającego oczekiwań graczy jest w filmiku np. BioWare, które z kolei jest znacznie mniejsze, niż się powszechnie uważa. W praktyce nie ma "twardych" definicji indie, ale moim zdaniem co najmniej jakieś kryterium budżetowe i wielkość studia powinny być brane pod uwagę. Przecież świat giereczkowa nie składa się tylko z AAA i indie. Dana gra może być AA, lecz niekoniecznie indie, na przykład.