Poprzec musze Tommy'ego.Szkoda tylko, ze chyba nie wszyscy rozumieja jego pretensje do tworcow. Czesci z was chyba sie wydaje, ze Tommy ma jakis uraz do wulgaryzmow jako elementu naszego jezyka w ogole, a przeciez nie o to mu chodzi. Wezmy taki przyklad. Wiekszosc z facetow nie ma raczej nic przeciwko popatrzeniu sobie na fajna laske w roznych ciekawych pozach i sytuacjach, i chyba kazdy sie z tym zgodzi, prawda? Jednak jest roznica pomiedzy podlym rosyjskim pornosem z polgodzinnym rznieciem "od tylca" filmowanym przez pijanego Vanie, a wysublimowanym erotykiem, czy tez artystycznym aktem. W obu przypadkach tematyka jest podobna, ale chodzi o sposob przedstawienia tematu, to on czyni tak wielka roznice.Mowicie, ze tacy sa ludzie, ze klna, sa paskudnie chamscy itp. - i to jest prawda. Nalezy to w grze przedstawic. Ale podobnie jak malarz moze przedstawic pole walki po bitwie w sposob prostacki - zarzucajac caly plan flakami, krwia, poobcinanymi konczynami, ALBO skupic sie na glebszym wymiarze tego co mialo przed chwila miejsce. Pokazac na pierwszym planie tych, ktorzy bitwe przezyli, przedstawic ich strate, szok, powoli opadajace podniecenie zamieniajace sie w zagubienie wsrod calego tego okropienstwa. I dla trupow znajdzie sie w takim obrazie miejsce, ale beda one stanowic bardziej tlo, dalszy plan. Oba te obrazy pokaza pole po bitwie, jednak ktory pokaze je lepiej?Tommy'emu nie chodzi o to, ze bluzg w Wiedzminie nie powinno byc, tylko o to, ze powinny byc lepiej wkomponowane, lepiej uzasadnione sytuacja i wlozone w usta postaci z tym ASowskim wyczuciem i finezja. I wlasnie z tym sie calkowicie zgadzam.