Forums
Games
Cyberpunk 2077 Thronebreaker: The Witcher Tales GWENT®: The Witcher Card Game The Witcher 3: Wild Hunt The Witcher 2: Assassins of Kings The Witcher The Witcher Adventure Game
Jobs Store Support Log in Register
Forums - CD PROJEKT RED
Menu
Forums - CD PROJEKT RED
  • Najnowsze
  • AKTUALNOŚCI
  • DZIAŁ OGÓLNY
    WIEDŹMIN GRA PRZYGODOWA
  • FABUŁA
    WIEDŹMIN WIEDŹMIN 2 WIEDŹMIN 3 WIEDŹMIŃSKIE OPOWIEŚCI
  • ROZGRYWKA
    WIEDŹMIN WIEDŹMIN 2 WIEDŹMIN 3 MODY (WIEDŹMIN) MODY (WIEDŹMIN 2) MODY (WIEDŹMIN 3)
  • DZIAŁ TECHNICZNY
    WIEDŹMIN WIEDŹMIN 2 (PC) WIEDŹMIN 2 (XBOX) WIEDŹMIN 3 (PC) WIEDŹMIN 3 (PLAYSTATION) WIEDŹMIN 3 (XBOX) WIEDŹMIN 3 (SWITCH)
  • SPOŁECZNOŚĆ
    TWÓRCZOŚĆ FANÓW (ŚWIAT WIEDŹMINA) TWÓRCZOŚĆ FANÓW (ŚWIAT CYBERPUNKA) INNE GRY
  • RED Tracker
    Cyberpunk Seria gier Wiedźmin GWINT
WIEDŹMIN
WIEDŹMIN 2
WIEDŹMIN 3
WIEDŹMIŃSKIE OPOWIEŚCI
Menu

Register

Wiedźmin a kwestia wulgarności

+
Prev
  • 1
  • …

    Go to page

  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
  • 11
Next
First Prev 8 of 11

Go to page

Next Last
P

Psyhe

Forum veteran
#141
Nov 19, 2007
Jakby to wyglądało jakby Talar zamiast "Co ku***a" mówił ,co proszę albo co kurczę !?Albo Geralt do Magistra ,Magister nie gadaj bzdur !?Tak jak jest ,jest perfecto :)
 
S

sidian

Senior user
#142
Nov 19, 2007
Coz... Czytalem ksiazki Sapkowskiego po kilka, czasem kilkanascie razy i bardzo dobrze zbudowalem sobie w wyobrazni jego swiat. Uwazam, ze wulgaryzmy sa bardzo na miesjcu. Gdyby miechem rzucal np. Leuvaarden, to uznalbym, ze to przesada. Prostacki straznik czy paser w najgorszej dzielnicy innego slownictwa raczej znac nie beda. Osilek z gangu Baraniny bylby bardzo podobny do naszego 'dresa' (bez urazy do osob noszacych ten stroj, ale nie reprezentujacych negatywnych cech tej subkultury). W takiej kulturze przeklenstwa sa raczej nie tylko na porzadku dziennym, ale ich zasob i czestotliwosc uzywania swiadczy o statusie danej jednostki w grupie. Nie dziwie sie, ze klna jak psia mac. Nie dziwie sie, ze Geraltowi rowniez zdarza sie zaklac siarczyscie, ale jakos nie zauwazylem, zeby to bylo nagminne czy przesadzone. Ot prawdziwa postac, ktora uzywa pelnego wachlarza polskiego slownictwa. To cos, co chyba najbardziej kladzie sie cieniem na realizmie postaci w wielu ksiazkach - bohaterowie nie klna nawet w najgorszych, najbardziej parszywych sytuacjach. Czasami 'motyla noga' nie wystarczy do opisania emocji, ktore odczuwa postac... Stad przeklenstwa. Nie zgadzam sie z autorem... Kompletnie. I nie przywiazywalbym kwestii gustu i dobrego smaku do poziomu tolerancji wobec przeklenstw i ich akceptacji w swiecie Sapkowskiego, bo nie maja z tym nic wspolnego, a moga kogos obrazic. Ot i tyle.Pozdrawiam,Sidian
 
T

tharsys

Senior user
#143
Nov 19, 2007
Ciekawy był post w angielskiej dyskusji na temat wulgaryzmów w grze (warto zwrócic uwagę, że jest ich tam kilka razy mniej niż w polskiej a jednak mimo tego wielu ludzi zbulwersowały i zniesmaczyły). Ktoś napisał tam o polskiej wersji i przetłumaczył co niektóre wulgaryzmy na angielski. Potem podsumował, że ludzie za granicą powinni zrozumieć, że taka jest po prostu dzisiejsza Polska, że Polska jest jak Wyzima...W tym jest problem. My jesteśmy jak Wyzima a sciślej jak jej slamsy. Czytam tu uzasadnienia, że taki jest dzisiejszy język - czyj język. Dzieci wychodzacych z gimnazjów po lekcjach? Maturzystów, którzy poslugują się zasobem 5-8 tyś słów (przed 20 laty było to 12 tyś, a przed 40, 22 tyś), dzisiaj prawie każdy 19-latek jest maturzystą ale są i tego koszty. Piszecie, że użycie czegoś innego w mejsce "zajebać" psuło by klimat a mi się wydaje, że użycie "zarżnąć", "zaszlachtować", "wypatroszyć", wypruc flaki" nie psuło by klimatu. Kwestia polega raczej na zasobie słownictwa. Dzisiejsze "kurwa" na ulicy wtrącana co drugie słowo, w jezyku młodzierzy (i meneli, i smakoszy "jaboli") wynika po prostu z braku słownictwa potrzebnego do wyrażania swoich uczuć. Dlaczego ci najlepsi w gimnazjach, którzy jeszcze trochę czytają literatury, nie używają "kurwy" co drugie słowo? Bo nie muszą. Bo potrafią wyrazić innymi słowami to co chcą.Przewija się tu parę razy kwestia średniowiecza i jego klimatu. Przepraszam ale muszę to napisać, nie macie państwo bladego pojęcia o średniowieczu a wyobrażenia na jego temat dzisiaj ukształtowane są głównie przez takie bezsensowne tworki jak "Yankes na Dworze Króla Artura" Marka Twaina - bo to jego wizja średniowiecza funkcjonuje dziś w społeczeństwie. To w renesansie ludzie nie myli się latami i jak w Luwrze za potrzebą chodzili pod schody. W średniowieczu masowo używane były łaźnie miejskie. Nawet przez w miarę ubogich ludzi. Oczywiscie były dzielnice biedoty i brudu, tak jak i dzielnice rozpusty, ale w naszej grze cała Wyzima jest dzielnicą chołoty. Wulgarność języka? Poza dzielnicami slamsów publicznie były nie do pomyslenia - wynikało to z kwestii religijności uwczesnego społeczeństwa. Strażnik miejski klnący w obecności mieszczek czy szlachcianek dostałby prawdopodobnie chłostę jako lekcję zachowania a mieszczanie czy szlachta nie używali na ulicach wulgaryzmów bo to by ich równało z tą właśnie chołotą w slamsach. Zastanówcie się dlaczego literetura naszych czasów pozostawi po sobie dzieła napakowane "kurwami i chu.." a nie zrobiła tego ta którą dostaliśmy w spadku po poprzednich epokach. Bo język był inny. Oczywiście nie nalezy się sugerować niektórymi słowami używanymi przez Kochanowskiego czy Fredrę - bo te słowa w tamtych czasach przekleństwami nie były. Gra jest stworzona dla nas nie dla mieszkańców średniowiecza i uzycie faktycznego jęzka z tamtych czasów czyniło by ją niezrozumiałą zupełni, no w 99%.Ktoś pisał, że w Sapkowski też w swojej prozie uzywał licznych przekleństw. Sapkowski używał ich, ale używał słów, które w dzisiejszym świecie nie są synonimem brutalnych wulgaryzmów i jestem pewien, że robił tak nie przez pomyłkę tylko dlatego, że nie chciał aby jego proza stała się sciekiem wyzwisk używanych powszechnie, przez współczesnych "literatów" czy reżyserów polskich, którzy nie mając nam nic do powiedzenia próbują nas zbulwersować albo zaintrygować swoimi żałosnymi wypocinami. PS. Średniowiecze Piekary jest takie jakie jest, bo nie zpominajmy, że w nim wygrała "Bestia".
 
S

sidian

Senior user
#144
Nov 19, 2007
Hmm... Po pierwsze nie wiem, skad masz takie szokujace dane. Zasob 5-8 tysiecy slow? Nie mam w tej chwili dostepnych zadnych zrodel, ale pamietam liczby o polowe mniejsze. Nawet lepiej niz o polowe. Maturzystow o dobre pol tysiaca slow wyprzedzali rolnicy, bo uzywali duzo slow zwiazanych z roslinami i ogolnie prowadzeniem gospodarstwa.Jesli chodzi o renesans, to nadmienie, ze nie przez przypadek arystokracja miala palace letnie i zimowe. Przenosili sie tam nie ze wzgledu na pore roku tylko wszechogarniajacy smrod, poniewaz potrzeby fizjologiczne zalatwiane byly gdziekolwiek. Tak, dokladnie. Gdziekolwiek. Na planach architektonicznych tamtych czasow w palacach w ogole nie ma pomieszczen przeznaczonych na toalety. To byl dosc okrutny okres. Pod wzgledem higieny naturalnie.Jesli zas chodzi o odnosnik do sredniowiecza, to w ogole nie widze zwiazku. Oczywiscie, ze swiat Sapkowskiego bazuje w pewnym sensie na sredniowieczu. Na wielu epokach, bo np. pod wzgledem rozwoju technologicznego ludzie tkwia w sredniowieczu a krasnoludy sa juz dobre dwie epoki dalej. Nie wspominajac o gnomach. Nie radzilbym pisac, ze ktos nie ma bladego pojecia o czyms zanim sie tego nie sprawdzi. Wystaw sobie, ze ja, dla przykladu, mam pojecie o sredniowieczu i to wcale nieblade. Jesli chodzi o kwestie higieniczne, to nie radzilbym sie przesadnie zagalopowywac, bo wszystko zalezy od okresu, miejsca i danej osoby. Mowiac o szlachcie tamtego okresu mowisz o rycerstwie. Mowiac o rycerstwie nie sposob nie wspomniec, ze znaczna jego czesc byla na wyprawach krzyzowych, gdzie higiene osobista za nic sobie miano. Warto rowniez dodac, ze ubrania nie byly wtedy wyposazone w guziki. Stany nizsze z reguly ubieraly sie w stroje, ktore dalo sie latwo zdjac (przez co ich higiena osobista byla znacznie lepsza od higieny szlachty), zas szlachta doslownie zaszywala sie w swoich ubraniach. To nierzadko prowadzilo do totalnego zaniku higieny. Tak wiec nie szalalbym od razu z ta higiena w sredniowieczu.Idac dalej, dochodzac do przytoczonych przez Ciebie autorow: Interesujaca teza dotyczaca Kochanowskiego i Fredry. XIII ksiega Pana Tadeusza przypisywana temu drugiemu pelna jest wulgaryzmow, ktore zarowno dzisiaj jak i wtedy wulgaryzmami byly i nie da sie temu zaprzeczyc. Wracajac do pierwszego i jego tworczosci ciezko pominac fraszke na matematyka, ktora przytocze:Ziemię pomierzył i głębokie morze,Wie, jako wstają i zachodzą zorze;Wiatrom rozumie, praktykuje komu,A sam nie widzi, że ma ku**ę w domu.Wykropkowane slowo mowi samo za siebie. Slowo ku*wa pojawilo sie w polskim jezyku pisanym na poczatku XIV w. Dodajac do tego daty zycia Kochanowskiego: 1530-1584 nietrudno dojsc do wniosku, ze to slowo mialo juz wtedy swoje scisle okreslone znaczenie. Slowo ch*j uzyte w XIII ksiedze Pana Tadeusza (niejednokrotnie zreszta) pojawilo sie w wieku XV (prawdopodobnie z Albanii). Od poczatku oznaczalo meski czlonek. Wulgarnie. Przytoczone przez Ciebie "je*ac" rowniez jest slowem staropolskim (moim zdaniem cos pod koniec XV w., ale w tym przypadku moge sie mylic).Dochodze wreszcie do ostatecznego wniosku: nie wiem, o co Ci chodzi, nie wiem, o czym mowisz, w dodatku podpierasz sie kompletnie zmyslonymi lub nietrafionymi argumentami. Porownujesz swiat fantasy oparty na jakiejstam epoce do tej epoki samej w sobie i mowisz, ze pewne rzeczy w tym swiecie sa bez sensu? A magia? Przeciez w sredniowieczu nie istniala prawdziwa magia procz gusel, zabobonow i bozych sadow. A krasnoludzkie piece hutnicze? Tez nie istnialy. A krasnoludy w ogole? Swiat Sapkowskiego ma duzo ze sredniowieczem wspolnego (chocby lacine jako wyznacznik edukacji), ale nie rozumiem, dlaczego mialby sie i w tej kwestii kurczowo go trzymac?Fakt, ze przeklenstwa sa na porzadku dziennym nie oznacza, ze i dla Ciebie sie takimi maja stac. Kiedy ja mowie przyslowiowe ku*wa, to znaczy, ze cos naprawde mnie zdenerwowalo. Mam tego nie robic, bo jakis prymityw zrobil sobie z tego slowa przecinek? A jaki to ma niby wplyw na moje slownictwo?Reasumujac: Wulgarnego slownictwa uzywaja tylko wybrane postaci z gry a nie ogol. Trudno oczekiwac, ze szef gangu w slumsach albo ktorys z jego ludzi bedzie uzywal kwiecistej mowy. Za to kupcy czy szlachta raczej wystrzegaja sie wyzwisk. Zachowanie Talara jest oczywiscie skrajne, ale jedna taka postac na cala gre chyba nie robi az takiego halo, zeby od razu zarzucac zalew wulgaryzmow? Oczywiscie, ze rozne postaci klna. Oczywiscie, ze sam Geralt rowniez klnie. Pamietam jednak, ze w ksiazkach bylo tak samo i zawsze ma to swoje znaczenie. Nie klnie, bo wdepnal w kwiatek, tylko dlatego, ze przytrafilo mu sie cos, co go porzadnie rozjuszylo. Proste. Nie widze w tym zadnej patologii.Pozdrawiam,Sidian
 
H

Heimdall89pl

Senior user
#145
Nov 19, 2007
Oczywiscie ze sredniowiecze ma duzo wspolnego z Sapkowskim.Przeciez Sapek opieral sie na legendach arturianskich i gl na sredniowieczu.Wystarczy jako argument podac ze w 5 tomie pod koniec jest poczatek tajemniczej choroby ktora przeniosla sie przez pchly na statkach i przeszla na szczury.Jest to przeciez odzwierciedlenie "czarnej smierci" czyli dzymy.[quote author=Sidian . Mowiac o rycerstwie nie sposob nie wspomniec, ze znaczna jego czesc byla na wyprawach krzyzowych, gdzie higiene osobista za nic sobie miano. Warto rowniez dodac, ze ubrania nie byly wtedy wyposazone w guziki. Stany nizsze z reguly ubieraly sie w stroje, ktore dalo sie latwo zdjac (przez co ich higiena osobista byla znacznie lepsza od higieny szlachty), zas szlachta doslownie zaszywala sie w swoich ubraniach. To nierzadko prowadzilo do totalnego zaniku higieny. Tak wiec nie szalalbym od razu z ta higiena w sredniowieczu.NO wystarczy wspomniec 3 wyprawe krzyzowa 1189-1192 o Fryderyka Barbarosse krola ces.Niemieckiego ktory chcac sie "umyc" w rzece wszedl do niej w zbroi i utonal.A jeszcze cos podczas walki po zalozeniu zbroi rucerze nie mieli czasu jej zdejmowac wiec jakby to powiedzial pan Kiepski. robili pod siebie
 
T

tom07

Senior user
#146
Nov 19, 2007
Tharsys said:
Ciekawy był post w angielskiej dyskusji na temat wulgaryzmów w grze (warto zwrócic uwagę, że jest ich tam kilka razy mniej niż w polskiej a jednak mimo tego wielu ludzi zbulwersowały i zniesmaczyły).
Click to expand...
Zgadzam się z Tobą, iż w otaczającej nas rzeczywistości jest za dużo chamstwa i prostactwa, co przejawia sie między innymi takim a nie innym słownictwem. Nie podoba mi się jednak powoływanie na wysublimowane gusta zachodniego odbiorcy i konfrontowanie ich z prymitywizmem słownym całej Polski. O ile mi wiadomo South Park nie powstał w wytwórni filmów animowanych w Pcimiu Dolnym, a polski przemysł pornograficzny nijak ma się do amerykańskiego.
Przewija się tu parę razy kwestia średniowiecza i jego klimatu. Przepraszam ale muszę to napisać, nie macie państwo bladego pojęcia o średniowieczu a wyobrażenia na jego temat dzisiaj ukształtowane są głównie przez takie bezsensowne tworki jak "Yankes na Dworze Króla Artura" Marka Twaina - bo to jego wizja średniowiecza funkcjonuje dziś w społeczeństwie. To w renesansie ludzie nie myli się latami i jak w Luwrze za potrzebą chodzili pod schody. W średniowieczu masowo używane były łaźnie miejskie. Nawet przez w miarę ubogich ludzi. Oczywiscie były dzielnice biedoty i brudu, tak jak i dzielnice rozpusty, ale w naszej grze cała Wyzima jest dzielnicą chołoty. Wulgarność języka? Poza dzielnicami slamsów publicznie były nie do pomyslenia - wynikało to z kwestii religijności uwczesnego społeczeństwa. Strażnik miejski klnący w obecności mieszczek czy szlachcianek dostałby prawdopodobnie chłostę jako lekcję zachowania a mieszczanie czy szlachta nie używali na ulicach wulgaryzmów bo to by ich równało z tą właśnie chołotą w slamsach.
Click to expand...
Z tą higieną w baroku i oświecaniu masz rację, ale w średniowieczu ludzie również mieli problemy z higieną czego przejawem była dżuma. Ludność żydowska traktująca higienę jako część rytuału religijnego przewyższała pod tym względem zwykłych gojów. Jak na ironię mała umieralność w tej grupie etnicznej była powodem ich prześladowań, bo skoro nie chorują, to pewnie sami wywołują choroby zatruwając studnie. I zaczyna sie awersja do wody, której punkt kulminacyjny to kolejne epoki. Natomiast seks w średniowieczu nie sprowadzał się do samej prokreacji. Może oficjalnie był tematem tabu, ale to była tylko doktryna religijna, której nie przestrzegał nawet sam kler. Relacje męsko-damskie w średniowieczu zainspirowałby pewnie nie jednego reżysera filmów porno. Nie ma nawet co wspominać o ogromnej liczbie domów publicznych w Europie, czy o szybkim rozwoju syfilisu na Starym Kontynencie po odkryciu Nowego Świata.
 
U

username_2062062

Senior user
#147
Nov 19, 2007
Dobry temat. Jeden z tych, które się nigdy nie kończą. Z bardzo prostego powodu - jednych niesmaczy to, innych co innego. Dla jednych "krucze pióro" to już przegięcie, a innym wór mięsa nie przeszkadza. Jedno z czym się nie zgodzę, to że u ASA przekleństw nie ma. Akurat po raz kolejny Sagę czytam, i stwierdzam, że w sumie mięsa jest sporo.
 
S

sidian

Senior user
#148
Nov 19, 2007
Zawsze mnie rozbrajala ewolucja nazewnictwa syfilisu... Kazdy kolejny kraj nazywal ta chorobe mianem choroby kraju, z ktorego ja odziedziczyl. Wiecie, ze w Rosji syfilis nazywano choroba polska? :D Sredniowiecze i w ogole okres do XIX w. byl okresem totalnej hipokryzji. Z jednej strony promowalo sie cnotliwe wzorce, ale z drugiej walilo sie po szafach pokojowki, siostry, kuzynki, siostry zakonne i wszystko inne, co moglo sie wylegitymowac zestawem zenskich organow plciowych i erogennych. Jesli zas chodzi o wysublimowane gusta zachodniego klienta (skoro dyskusja byla o klientach anglojezycznych), to warto sie skupic na dwoch najwiekszych odbiorcach: Amerykanach i Anglikach.1. Amerykanie - o ich intelekcie i poziomie nauczania kraza wrecz legendy. Zapewne filmiki krazace w necie, na ktorych kobieta na pytanie, jak sie nazywa waluta w Wielkiej Brytanii odpowiada: "Queen Elisabeth's money?", a gosc poproszony o wbicie pinezki w Irak na mapie z uporem maniaka pakuje ja w Australie (bo byla podpisana Irak) sa przesada w druga strone, ale nie wiem, czy jest tak naprawde (procz pieniedzy) o co walczyc. Rzadko sie spotykam z dobrym gustem Amerykanow, znacznie czesciej z megalomania i brakiem elementarnej wiedzy o otaczajacym ich swiecie. Moim zdaniem nie stanowia wyroczni.2. Anglicy - tutaj z kolei spojrzmy na slumsy. Najbrutalniejsi kibice wszechczasow (o tak, Polacy to przy nich pestka), jezyk tak chamski, ze angielskim sie tego nazwac nie da, co drugie slowo to 'fuck'. Biedota, chamstwo i nieuctwo. W sumie to samo, co w naszych slumsach. Ciekawi mnie wiec, dlaczego w ogole miala miejsce jakas dyskusja na temat wulgaryzmow... Szczegolnie u klientow, ktorzy sie od nas niewiele roznia - u nich niektore grupy spoleczne rownie bardzo naduzywaja przeklenstw jak u nas. Natomiast kmiot, ktory powiedzial, ze dzisiejsza Polska jest jak Wyzima jest... no wlasnie. Kmiotem. Szkoda tak za granica kalumnie na wlasny kraj rozsiewac. Smutne.Pozdrawiam,Sidian
 
H

hunterbarw

Senior user
#149
Nov 19, 2007
http://www.zb.eco.pl/shared/upload/wiedza/ekomapy/swiat_wedlug_amerykanow.png SIDIAN :) popieram CIę,ale to nie wątek o narodach ;) ale o wulgarności w grze Wiedźmin... ;)
 
S

sidian

Senior user
#150
Nov 20, 2007
True true... Zastanawiam sie tylko, co tak moglo naszych zachodnich klientow zbulwersowac po obejrzeniu Happy Tree Friends i South Parku ;). Jakos nie widze az takiej wulgarnosci czy brutalnosci w Wiedzminie :).Pozdrawiam,Sidian
 
Bimbolus

Bimbolus

Senior user
#151
Nov 20, 2007
Wyrm said:
Akurat po raz kolejny Sagę czytam, i stwierdzam, że w sumie mięsa jest sporo.
Click to expand...
Dokładnie. Ciekawe czy jakiś maniak policzy kiedyś dokładnie czy więcej ich jest w grze czy w książce. Pierwsze wrażenie jest oczywiście takie że gra jest bardziej mięsna. Trzeba tylko pamiętać że czytając książkę , raczej nie wracamy co chwila do rozdziału w którym jest tego mięcha więcej, a gra zmusza nas do wielokrotnych powrotów na pewne obszary gdzie królują niecenzuralne teksty.
 
N

nocny.945

Forum veteran
#152
Nov 20, 2007
Lucek - Tak jak pisałem wcześniej. Dla mnie wulgaryzmy pasują jak najbardziej do gry w takim klimacie. Jednak ze względu na bardziej wrażliwych graczy, w przyszłości (np podczas prac nad W2) REDzi może powinni zwrócić uwagę na to, aby wulgaryzmów nie było w tekstach które najczęściej będą się pojawiać w grze. Taki kompromis pomiędzy zwolennikami żywego języka, a tymi bardziej wrażliwymi :)Przy okazji - dzieciakiem nie jestem - mam 29 lat :)
 
T

tharsys

Senior user
#153
Nov 20, 2007
Autorem XIII ksiegi był satyryk Włodzimierz Zagórski, pseudonim Chochlik (1834-1902) i słowa używane przez niego w tym utworku miały wówczas te same znaczenie co dzisiaj, natomiast sam "chu..", jest słowem starosłowiańskim, a w średniowieczu oznaczało wieprzka :). O Polsce jako Wyzimie pisał Polak i dobrze by było gdyby nam dał trochę do myślenia - przecież ta obrona wulgaryzmów tutaj naprawdę potwierdza, że coś w tym jest. Że naprawdę taki język w Polsce staje się dla wielu normą.Mit o gorszym wykształceniu Amrykanów, Anglików czy Niemców, jest dzisiaj bzdurą - spójrzcie na wyniki matur z ostatnich 2 lat u nas. Na rankingi szkół wyższych na świecie, i poszukajcie tam polskich uczelni. A odnośnie przykładów głupoty czy nieuctwa - to gwarantuję, że wśród Polaków znajdziecie nie gorsze. Kwestia w jakich środowiskach się szuka.Te teksty o zakutych w zbroję krzyżowcach nie zdejmujacych jej przez kilka lat są przezabawne. Podobnie jak o robiacych w portki rycerzach - warto by było może kiedyś taka zbroję sobie zobaczyć, poczytać coś albo pogadać z kimś z bractwa rycerskiego :) No chyba, że założyć że chłopaki z bractw też jej na codzień nie zdejmują i robią nieraz w portki w czasie występów ;DW grze nie rażą mnie dialogi bo tam nawet wulgaryzmy często mają swój sens - taki język Talara, czy tekst nabuzowanego przed walką adrenaliną wiedźmina do Magistra (warto np. zwrócic uwage, że nie był to normalny język Talara tylko poza w slamsach). Natomiast słuchanie ciągle, ze wszystkich stron od mieszkańców, że ich "dupa swędzi", że "zajebią" itp. jest tandetne i razi mnie mocno, moim zdaniem zaniża też poziom rozrywki i zawęża grono osób, które tą grą mogły by być zachwycone - bo ona pod wieloma wzglądami na zachwyt zasługuje.
 
D

dieselmower

Senior user
#154
Nov 20, 2007
Sidian said:
True true... Zastanawiam sie tylko, co tak moglo naszych zachodnich klientow zbulwersowac po obejrzeniu Happy Tree Friends i South Parku . Jakos nie widze az takiej wulgarnosci czy brutalnosci w Wiedzminie .
Click to expand...
To nie wina zachodnich klientów, to raczej nieustająca kampania wyborcza. Wystarczy wymienić Jacka Thompsona ‘bojownika’ walczącego o usunięcie brutalności z gier i aktualną kandydatkę na prezydenta US, Hilary Clinton. Podążanie za głosem purystów językowych i obyczajowych prowadzi do niesłychanych nonsensów. Przykładem niech tu będzie głośny „coffee mod” ‘przypadkowo’ ukryty w GTA, ale tak naprawdę niemalże sztandarowym uleganiem idiotyzmom jest przerobienie „E.T.” Spielberga (z jego inicjatywy zresztą) tak by agenci nie trzymali w dłoniach pistoletów tylko walkie talkie.W sumie sam ten wątek na forum potwierdza, że niesłychanie ciężko jest prowadzić dyskusję z osobami uważającymi wulgaryzmy za ostateczność. Ku przestrodze dodam, że argumentacja typu „nie podoba ci się to nie graj” lub „wiedziałeś, że to produkt +18” to jak dolewanie oliwy do ognia :) W końcu w dyskusji wygrać warto, choć nie widziałem jeszcze by udało się to komuś na forach… W postach pojawia się wielokrotnie słowo wulgarność – czy to nie jest przypadkiem tak, że świadome uleganie takiej wulgarności (i nie mówię tu o przekleństwach, bardziej myślą uciekam do kilkunastu kart z niewybrednymi pozami uległych wdziękom Geralta kobiet) nie staje się oczekiwaną perwersją? Nie bez powodu to gra dla ‘dorosłych’! 8)
 
S

sidian

Senior user
#155
Nov 20, 2007
@Tharsys: Po pierwsze nalezalem do bractwa rycerskiego. Po drugie autorstwo XIII ksiega nie ma autora. Podejrzewa sie o to dzielo kilku tworcow. Po trzecie mylisz slowa ch*j i ch*jec (wieprz). Maja wspolna etymologie, ale ich znaczenie bylo odmienne. Wyjatkiem w kwestii meskich czlonkow jest k"tas, ktorego inne znaczenie nie pozostawia watpliwosci ;).Nikt nie pisal, ze krzyzowcy nie zdejmowali zbroi przez kilka lat. Jednak zdejmowanie jej raz na dzien i nie zazywanie kapieli nie jest chyba idealnym przykladem higieny, prawda? Nalezalem do bractwa i nie raz przytrafila sie sytuacja naglego zejscia z pola z pomocnikiem, zeby ulzyc przepelnionemu pecherzowi. W normalnej bitwie chyba nie zejdziesz z pola sie wysikac? :) Poza tym pamietaj, ze w bractwach toczone sa walki piesze w zbrojach pieszych, a tamci mieli zbroje jezdzieckie, w ktorych generalnie bylo cholernie niewygodnie. Nie tylko sikac, ale nawet chodzic. Nie byly to jeszcze czasy prochu, kiedy jezdzca na konia wsadzano dzwigiem, ale... :)Miedzynarodowe rankingi uczelni to jakis dowcip. Nie ma wspolnego mianownika. Zreszta nawet jesli, to watpie, zeby w sensownym rankingu nie znalazl sie np. wydzial informatyki Politechniki Warszawskiej, ktory jest powszechnie uznawany za jeden z najlepszych tego typu wydzialow na swiecie albo Polsko-Japonska Wyzsza Szkola Technik Informatycznych, na ktora na studia przyjezdzaja nawet Koreanczycy. I watpie, zeby przypadkowo napotkany przechodzien na ulicy nie wiedzial, gdzie lezy np. Francja (bo mysle o kraju, ktory jest/byl w jakis sposob dla naszego kraju istotny).Moim zdaniem gra istnieje jako calosc i jako calosc byla tworzona. Sikajaca strumieniami krew, seks z niemal kazda napotkana ladniejsza panienka, zabijanie wszystkiego, co sie rusza i glowy walajace sie po podlodze po kazdej walce. Do tego przeklenstwa. Moim zdaniem gdyby byla krew, seks, przemoc i nie bylo przeklenstw, to wszystko wygladaloby jak cyrk. Sztucznie. Albo idzie sie na calosc albo robi sie inna gre. Tylko ze inna gra nie pasowalaby do swiata Andrzeja, bo ten swiat jest brutalny, jest pelen przemocy, seksu i przeklenstw. Wtedy wiedzmin nie bylby wiedzminem :).Pozdrawiam,Sidian
 
T

tommyray.183

Senior user
#156
Nov 20, 2007
Dygresje dygresjami :) i dyskusję o poziomie szkolnictwa za oceanem a u nas odpuśćmy sobie. (BTW sprawdźmy liste noblistów z ostatnich 10 lat z jakiego kraju jest ich najwięcej).Temat dotyczy (zacytuje Tharsysa) problemu takiego, iż mianowicie:
słuchać ciągle ze wszystkich stron od mieszkańców, że ich "dupa swędzi", że "zajebią" itp. [co jest] jest tandetne i razi mnie mocno, moim zdaniem zaniża też poziom rozrywki i zawęża grono osób, które tą grą mogły by być zachwycone - bo ona pod wieloma wzglądami na zachwyt zasługuje.
Click to expand...
Warto pamiętać, że ten temat powinien byc jakimś sygnałem dla Reda do lepszej pracy w warstwie językowej w potencjalnych kontynuacjach/dodatkach do "Wiedźmina" czy innym produktach tego typu. PozdrawiamTommyray
 
E

Eri94_user70

Forum veteran
#157
Nov 20, 2007
Co do średniowiecza to znakomita większość ówczesnej populacji była niepiśmienna i miała wybitnie ubogi zasób słownictwa,więc wiele emocji siłą rzeczy wyrażała tak jak czynią to dzisiejsze dresy.Argument ze nie ma wulgarności w źródłach z tamtego okresu uważam za śmieszny,by nie powiedzieć groteskowy.Większość źródeł była pisana albo przez kler,albo historyków/kronikarzy.Żadna z tych grup nie była reprezentatywna dla całego społeczeństwa,to były elity,niejeden szlachcic miałby problem z podpisaniem się(zmieniało się to wraz ze schyłkiem średniowiecza).Następna kwestia- TYLKO Polak mógł napisać że język z Wiedźmina to język współczesnej Polski.Tylko Polak i to taki który albo nigdy nie był na zachodzie,albo nie zna za dobrze języków.Ku..ami i innymi fuckami sadzą równie chętnie w Angli,Francjii,Niemczech czy USA,nie ma tu wielkiej różnicy w stosunku do naszego kraju.Przekleństw w Wieśku nie brak,może jest ich troszkę za dużo,ale lepsze to, niż gdyby miało ich być za mało-wtedy wyglądałoby to sztucznie,zbyt sterylnie.Takie jest moje zdanie.
 
U

username_2068166

Senior user
#158
Nov 20, 2007
Witam to mój pierwszy post na tym forum, ale mniejsza o to. Myślę że nie chodzi tu o to czy w grze ma być wulgarność czy nie bo wiadomo że ma, ale to teksty mówione przez przypadkiem mijanych obywateli.Faktycznie bowiem ilość przekleństw rzekłbym rzypadkowych trochę mnie zadziwiła. Przeczytałem cały temat i doszedłem do wniosku że to nie kwestia braku smaku tylko hmm błędu powtarzanego w wielu grach rpg mianowicie teksty osób mijanych. Przecież jak idziemy ulicą i kogoś mijamy zazwyczaj ta osoba nic nie mówi a w rpg w tym i w wiedźminie każdy napotkany mówi sam do siebie jakiś tekst jak dla mnie trochę to dziwne. Rozumiem tekst przy ognisku że "elfa bym zajebał" bo tam miała miejsce rozmowa niby jakaś tam ale przechodzący obok wiesniak gada do siebie np k** a jak przechodzimy za minute obok niego to też coś gada lub to samo. W większości gier tak jest że postacie gadają same do siebie, a tu po prostu używają takiego akurat języka. Wiadomo ilość słów i tekstów jest ograniczona. Przechodnie powiedzmy posiadają po x kwestii dla danej klasy np chłop na podgrodziu 10 kwestii opryszek powiedzmy z 5 itd W podgrodziu np mijamy samych chłopów bądź oprychów, a jak każda postać coś powie a 90 % to bluzgi to mamy potem co chwila te k** i h**. Doszedłem do wyzimy klasztornej więc dalej nie wiem ale jest pewnie tak samo tyle że teksty są inne bo nie ma tam tylu biedaków oprychów i innych. A autorowi nie rzuca sie w oczy słyszany po raz setny tekst przykładowo "Ładny dziś dzień mamy mości sąsiedzie", a tekst dupa mnie swędzi czy k*** już tak. Heh mi też się jakoś tak rzuca :p. Ale to raczej kwestia możliwości technicznych lub niedopracowania niż braku smaku. A już w ogóle nie mogę zrozumieć argumentacji o wieku forumowiczów z tego tematu. Ja mam 26. Te teksty troszkę mnie rażą, ale raczej nie treść tylko wypowiadanie co chwila, ale znając specyikacje rpgów wiem, że tak jest zawsze tyle że w takim np baldursie nie było tekstów mówionych przez mijane postacie tylko pisane i dlatego nie było to widocznie, bo po jakimś czasie nikt tego nie czytał a wiedzmin jest polską grą, a nie spolszczaną. Żeby było lepiej autorzy musieliby ograniczyć częstotliwość mówienia postaci, co z kolei mogłoby dać wrażenie miasta zombie milczków, a tak zewsząd coś słychać chociaż teksty się powtarzają bo wiadomo że tak zawsze będzie. Mogliby wstawić sztuczny gwar w tle albo zastosować jakąś technikę tego typu jak widać nie zrobili tak. Może to za pracochłonne, a może nie przewidzieli że ktoś będzie miał problem z tymi bluzgami. Heh w każdym razie według mnie teksty są dobre, tylko ich częstość i brak różnorodności może być ewentualnie problemem, chociaż ja nie zwracam na to takiej uwagi bo to nie jest chyba najważniejsze w tej grze. Chociaż te z tormenta bardziej były dopasowane chyba.Aha tekst baraniny "Stare k** nie chcą zdychać" mnie rozśmieszył, ale takiego właśnie tekstu mozna oczekiwać gdy się zaczepia szefa gangu w dodatku nie będąc lubianym przez niego, więc pretensji o ten tekst nie rozumiem. W zamian mógłby być np A h** cię to obchodzi albo coś innego i autor tez by się pewnie wzburzył, chociaż to naturalna odpowiedź moim zdaniem. Ciekawe co autor tematu by na miejscu baraniny odpowiedział.Można by myśleć o tym jak odpowiedziałby szef gangu w średniowieczu tylko po co i tak tego nie da się sprawdzić, więc nie wiadomo czy byłoby to naturalne. A tak 90 % grających chociaż to zrozumie, a nie np "Daj, ać ja pobruszę, a ty poczywaj" Do tej pory nie wiadomo w 100% co on oznacza, a gdyby podobnymi tekstami urozmaicić teksty wszystkich osób to nie wiem kto by w to grał i chyba by trzeba było tłumacza i ze słownikiem siedzieć, żeby autor był usatysfakcjonowany poziomem wulgaryzmów.Gra to nie książka. O literaturze masz pojęcie może ale o grach to coś nie bardzo widzę o techniczej ich stronie już nie mówiąc. Daj przykład oryginalnego przekleństwa które mogłoby się znaleźć w tej grze zamiast K****. W książkach nie istniał problem tekstów postaci mijanych bo nikt takowych nie pisze. Ciekawe czy gdyby Sapkowski zaczął pisać to co słyszy Geralt idąc wiochą i poziom bluzgów byłby dużo wyższy i bardziej byłyby urozmaicone to czy wtedy miałbyś pretensje do twórców gry czy też nie. I ostatnia sprawa większość ludzi w tym temacie nie zgadza się z tym co piszesz. Powody i intencje mnie nie interesują, ani też wiek. Więc przyjmij to do wiadomości, a nie na siłe chcesz każdemu wmówić swoje racje, a jak się nie udaje to rzucasz tekstami typu "jak groch o ścianę". 90 % ma takie własnie zdanie i kropka a dla 10 % reszty autorzy może nie będą się fatygować i robić patcha bo nie podoba się to kilku osobom na 100. No pomyśl trochę.Założyłeś temat ludzię się wypowiadają, a ty chyba sądziłeś że wszyscy nagle cię poprą i nikt nie może mieć innego własnego zdania, a jak je ma to jest oskarżany, że ma lat poniżej 18 bo chyba do tego wieku nazywasz innych dziećmi. Co ciekawe mając 20 tu jesteś dorosły a w stanach już niezupełnie, więc kryterium dojrzałości w oparciu o wiek to już totalna głupota. Bo niby wczoraj ktoś miał 17, a dziś 18 to już jest dojrzały. Niektore twoje posty to aż rażą ciemnotą.Sorki za przydługi post.P.S jak byłem jeszcze dzieckiem jeżdziłem często na wieś do babci i tam jeden gospodarz miał knura heh podobno wielkiego bydlaka i nazywał się on huj własnie wtedy i do tej pory myślałem że to po prostu taka dla jaj nazwa, ale teraz widzę że to przetrwało z czasó średniowiecznych może. :)
 
H

Heimdall89pl

Senior user
#159
Nov 20, 2007
tommyray said:
Dygresje dygresjami :) i dyskusję o poziomie szkolnictwa za oceanem a u nas odpuśćmy sobie. (BTW sprawdźmy liste noblistów z ostatnich 10 lat z jakiego kraju jest ich najwięcej).Temat dotyczy (zacytuje Tharsysa) problemu takiego, iż mianowicie:
słuchać ciągle ze wszystkich stron od mieszkańców, że ich "dupa swędzi", że "zajebią" itp. [co jest] jest tandetne i razi mnie mocno, moim zdaniem zaniża też poziom rozrywki i zawęża grono osób, które tą grą mogły by być zachwycone - bo ona pod wieloma wzglądami na zachwyt zasługuje.
Click to expand...
Warto pamiętać, że ten temat powinien byc jakimś sygnałem dla Reda do lepszej pracy w warstwie językowej w potencjalnych kontynuacjach/dodatkach do "Wiedźmina" czy innym produktach tego typu. PozdrawiamTommyrayJa juz nie wiem o co ci tak naprawde chodzi,ze niby w ameryce nie ma gier bezz przeklenstw,sa ale u nch jedno slowo ma wiele znaczen np fuck.A wogle to wiesz jes;i chcesz miec gry ktore nie zanizaja liczbe osob ktore ja kupie to polecam ci smerfy lub kubusia puchatka czyli gry od lat 3 to wiem te gry tez zanizaja liczbe graczy(2 latkowie grac nie moga) ale moze beda ci sie podobac
Click to expand...
 
S

scofield

Senior user
#160
Nov 20, 2007
hunterbarw said:
(...) Poza tym SCOFIELD nie nazywaj tommy`ego "przegranym" po wymiana poglądów to nie żadna walka,a jedynie wzajemna gra refleksji na dany temat i każdy ma prawo pisać co myśli.
Click to expand...
Facet... ręce opadają... ty czytaj posty do końca, a dopiero potem odpisuj...W PS wyraźnie napisałem:
Wcale nie uważam cię [tommyraya recz jasna] za przegranego, bo swoje racje masz, ale jesteś, co tu dużo mówić, w mniejszości...
Click to expand...
[quote author=tommyray]Dygresje dygresjami i dyskusję o poziomie szkolnictwa za oceanem a u nas odpuśćmy sobie. (BTW sprawdźmy liste noblistów z ostatnich 10 lat z jakiego kraju jest ich najwięcej).Temat dotyczy (zacytuje Tharsysa) problemu takiego, iż mianowicie:[quote author=Tharsys]słuchać ciągle ze wszystkich stron od mieszkańców, że ich "dupa swędzi", że "zajebią" itp. [co jest] jest tandetne i razi mnie mocno, moim zdaniem zaniża też poziom rozrywki i zawęża grono osób, które tą grą mogły by być zachwycone - bo ona pod wieloma wzglądami na zachwyt zasługuje.[/QUOTE]Warto pamiętać, że ten temat powinien byc jakimś sygnałem dla Reda do lepszej pracy w warstwie językowej w potencjalnych kontynuacjach/dodatkach do "Wiedźmina" czy innym produktach tego typu. PozdrawiamTommyray[/QUOTE]W tym jednym poście muszę się z tobą, a raczej z Tharsysem, zgodzić. Teksty "swobodne", mówione przez przechodniów w slumsach powinny być zmienione. Powinno też być ich więcej, bardziej urozmaiconych.Pozdrawiam
 
Prev
  • 1
  • …

    Go to page

  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
  • 11
Next
First Prev 8 of 11

Go to page

Next Last
Share:
Facebook Twitter Reddit Pinterest Tumblr WhatsApp Email Link
  • English
    English Polski (Polish) Deutsch (German) Русский (Russian) Français (French) Português brasileiro (Brazilian Portuguese) Italiano (Italian) 日本語 (Japanese) Español (Spanish)

STAY CONNECTED

Facebook Twitter YouTube
CDProjekt RED Mature 17+
  • Contact administration
  • User agreement
  • Privacy policy
  • Cookie policy
  • Press Center
© 2018 CD PROJEKT S.A. ALL RIGHTS RESERVED

The Witcher® is a trademark of CD PROJEKT S. A. The Witcher game © CD PROJEKT S. A. All rights reserved. The Witcher game is based on the prose of Andrzej Sapkowski. All other copyrights and trademarks are the property of their respective owners.

Forum software by XenForo® © 2010-2020 XenForo Ltd.