Imo, światy Tolkiena i Sapkowskiego nie są podobnie przedstawiane. Tolkien jest jednak pisany na wysokim diapazonie, AS to postmodernizm (tak, tak odżegnuje się, ale co z tego
). I można to bardzo fajnie wykorzystać, zestawiając obu autorów i wykreowane przez nich światy. U Tolkiena to jest dbałość o każdy element, mapy, język, religia, mitologia etc.; u ASa świat jest w zasadzie tłem dla postaci i wydarzeń - mówił zresztą o tym w którymś z wywiadów. U Tolkiena mamy jasny podział na zło i dobro, w świecie wiedźmińskim wszystko jest płynne i nieoczywiste, i tak dalej i tak dalej.


