Wiedźmin IV - Dyskusja Ogólna

+
Kilka postów wcześniej.
 
Kilka postów wcześniej.
Faktycznie, umknęło mi :D .
 

Guest 3711278

Guest
Nie chcę arbuzom psuć nastroju, ale zastanawiam się czy inni młodzi i starsi gracze, czują podobny lęk...
Fajnie się zabijało wirtualne potworki i pikselowych złodupców, kiedy się wiedziało że to tylko gra. Ale od jakiegoś czasu kiedy straszymy się nawzajem wizją rzezi na żywo, jakoś perspektywa szlachtowania ludzi i innych istot mieczem - nawet wirtualnym - jakoś mnie nie rozluźnia i nie uspokaja. Wręcz przeciwnie, zaczynam dostrzegać, ile w popkulturze jest filmów i gier o zabijaniu, i jakoś mnie to nie bawi.
I pomyśleć że wychowałem się na serii gta, gdzie rzezie były normalką. Nie troluję, ale czy to czasem nie oznaka starości/dojrzałości/nieuchronności zaczęła mi zmiękczać mózg?
Wolałbym obejrzeć dodatek do trójki, w której Geralt razem z Eskelem i Lambertem, zamiast zabijać pozostałe potwory, zaczynają robić potworowy ogród zoologiczny, sprowadzając różne gatunki potworów i dbając o ich dobrostan, zamiast latać na nie z mieczem. Bo to oswajanie z przemocą, nawet fikcyjną, nie nastraja mnie już optymistycznie :/ .
 
Last edited by a moderator:
Wolałbym obejrzeć dodatek do trójki, w której Geralt razem z Eskelem i Lambertem, zamiast zabijać pozostałe potwory, zaczynają robić potworowy ogród zoologiczny, sprowadzając różne gatunki potworów i dbając o ich dobrostan, zamiast latać na nie z mieczem.
Witcher Zoo Simulator? Grałbym (najlepiej w takim pixel artowym stylu).
 
Tylko ja czekam na dodatek /serię questów "Piaski Ofiru" gdzie Geralt będzie musiał odkupić winy za zabicie księcia?
 

Guest 3711278

Guest
Apropo hipotetycznych losów wiedźmina i tak dalej. Wiem że twórcy zapewne będą brali się za scenariusz czwóreczki na sztywno bez zbędnego upoetyzowania. Ale co jeśli... Analizując to pod kątem jednej z wersji zakończenia śpiącej królewny...
co jeśli Toussaint jest dla Geralta rajem? Co jeśli to jest niebo po walce z dzikim gonem, a zakończenie podstawki jest mylące?
Nawet w filmikach z życzeniami urodzinowymi to widać - Geralt spotyka w Toussaint wszystkich znajomych, których pamiętał z gry. Nawet Regisa, a do nieba wezwało go dwóch niebiańskich emisariuszy, czyli typowych rycerzy herbowych z tamtego okresu. W których sam pan Bóg, w postaci Anny Henrietty zleca mu pozbycie się przemycających się do bram nieba grup piekielnych w postaci Dettlaffa. Geralt trafił do miejsca w którym spotkał Regisa! A to mógłby być tylko początek, bo mogłaby się pojawić także reszta kompanii!
Świat umarł, A Geralt znalazł się w niebie z przyjaciółmi. A sama Ciri wpada co jakiś czas z wizytą, jednak skupia się na życiu w innym świecie, czyli tak jak było w książkach.
Wydaje mi się że to stwierdzenie padło już kiedyś, ale czy nie było by to logicznym następstwem wyczynów Geralta i spółki? Że niejako "serwer" na którym stoi instancja mapy toussaint z Beuclair, ze wszystkimi postaciami, to nie jest po prostu osobista mapa nieba? Dla każdego byłaby inna, tak jak to działa w rzeczywistości. Podobnie zresztą mówił Dumbledore do Harrego po śmierci, ale to już inne uniwersum.
 

Guest 3711278

Guest
nie wiem gdzie to wrzucić więc pisze nowy temat
skallagrim zrobił nowy film o animacjach z yotei -
I tak sobie myślę, czemu tego nie dorzucić do wiedźminów.

Może to za dużo roboty, ale zarówno dałoby radę dodać te animacje wyciągania miecza "na pół" z pochwy na plecach, można dać i dla Geralta w trójce, i Ciuralli w czwórce. Mały detal, a doda więcej realizmu, zwłaszcza że jak widać, jedna gra już to zrealizowała =) .

Co wy na to?
 

Wcześniej były pytania o ewentualne inspiracje KCD2, to teraz czas na BG3. Z uwagi na zupełnie różny charakter gier, które robią te studia, spodziewam się, że więcej punktów stycznych w W4 będzie z KCD niż z Baldurem. Znacznie łatwiej bowiem wpleść do Wiedźmina bardziej rozbudowane aspekty żyjącego świata i lekkie aspekty symulacyjne niż taką Larianową, mechaniczną esencję, kostkowy chaos oraz podejście na zasadzie co-by-się-nie-działo-i-kto-by-nie-zginął-to-gra-toczy-się-dalej.
 
Witam nie tak dawno odświeżyłem sobie wiedźmina 3 a niedługo zagramy W4. Naszła mnie ochota na pisanie mojej spekulacji dotyczących zakończeń W3 oraz W4 oraz dlaczego Ciri została wiedźminem. Ale zanim zacznę trzeba wrócić do zakończeń a mianowicie do 3 głównych dotyczących właśnie Ciri. Czyli do złego(śmierć) dobrego(wiedźminka) oraz to cesarzowej. Pewnie wielu z was zna teoria o tym że te zakończenia są tak naprawdę jednym zakończeniem dotyczących właśnie Ciri tylko patrzymy na nie na różne okresy czasowe i tutaj trzeba to właśnie bardziej opisać ale o tym za chwile. W W4 wiemy kim będziemy grać a twórcy w wywiadach mówili .że wszystkie zakończenie będą kanoniczne. Chcę tutaj przedstawić moją teoria o Ciri i dlaczego właśnie przeszła próbę traw o medalionie głową ryśa i Kovirze
Trzeba tutaj zacząć od złego zakończenia . W wielkim skrócie Geralt udaje się na bagna po ostatnią więdźm i po medalion Vesemira gdzie zostaję otoczony później przez potwory a scena się kończy i tutaj pewnie ratuje go właśnie Ciri. Te zakończenie daję nam pewnom wskażówkę bo mija tydzień od wydarzeń na Undwig .Trzeba zadać sobie pytanie dlaczego tydzień ? Czemu Ciri od razu nie wróciła po pokonaniu Białego Zimna ? Ciri kiedy rozmawia z Geraltem mówi wprost że dzięki swej mocy może iść gdzie chce i kiedy chce. Otóż w tej sytuacji nie mogła. Mam przyczynie twierdzić ,że straciła swą moc. W filmiku widzimy ,że Ciri idzie w stronę białego zimna i nie wiemy co się tam tak naprawdę dzieje nie widzimy w jaki sposób "pokonuje" białe zimno. Śmiem twierdzić ,że nasza bohaterka wykorzystała całą swoją moc by przenieść właśnie Białe Zimno do odległej przyszłości. Skutkiem tego jest właśnie utrata mocy i nie mogła wrócić na swój sposób. Pewnie zadacie sobie pytanie to jak wróciła? Przez istniejące portale. Pamiętacie gdzie zadaniu Geralt podróżuje z elfem po światach ? Ciri pewnie tak wróciła do swojego. W Velen możemy właśnie trafić na wskazówkę o "utracie mocy" od wróżbity z Velen. Gdzie pod koniec wróżby mówi "Wie że to jej ostatni lot ". A jako że Ciri była brana od razu pod uwaga twórców jako nowa bohaterka nowej trylogii wiedźmina nabiera to sens. O drugim zakończeniu nie będę się rozpisywał bo każdy go chyba miał. Natomiast o trzecim (cesarzowa ) postanowiła wrócić do nilfgaardu po kilku miesięcy na szlaku. Wiemy ,że dostała list ,w którym zrozumiała ,że nie może od tego uciec. Emhyr nie kupił tej historii ,że Ciri nie żyje. Prawdopodobnie właśnie wywiad doniósł , że żyje lub sama Yen. Skąd przypuszczenie ,że mogła to zrobić ? A od Filipy można ją lubić lub też nie. Lecz sama powiedziała i sam bym się zgodził ,że Yen widziała się jako doradczyni młodej władczyni. A także Ciri mówiła przy ognisku ,że chcę ją wykorzystać do swojej gry. Ale jak wiemy podziękowała jej bo nie chce jej do tego mieszać.
Tutaj chcę przedstawić moją teorie o początku W4. Wiemy ,że wydarzenia W4 dzieją się kilka lat po W3 nie wiemy czy 5,6 lat można tylko spekulować. Dla mnie Ciri wygląda na jakieś 27-28 lat w demie. Nasza nowa bohaterka powraca do (domu) lecz nigdy nie została cesarzową. Bo dalej rządy sprawował Emhyr. Ciri była tak naprawdę tylko narzędziem do politycznej gry. Wiemy z książek ,że po Emhyru na tronie zasiądzie Morvrana Voorhis. A Emhyr nie zależnie od wygrania wojny w grze tak naprawdę ginie. Tylko nie wiemy kiedy to następuje w którym roku w grze przez Korporacje Handlową do której należał także Morvran Voorhis. Pokuszę się o jeszcze jedną teoria ,przed zamordowaniem Emhyra doszło do ślubu między Ciri a Morvanem. Nie z miłości tylko czysto polityczne małżeństwo ,w którym czekano na potomka tych dwojga. Bo te dziecko miało by pełne prawo na tron Cintry oraz Nilfaardu. Po urodzeniu potomka doszło do zamachu stanu ,w którym ginie właśnie Emhyr a także próbowano żabic Ciri bo swą role wypełniła niczym krowa cielna i nie była już potrzebna. Lecz udało jej się uciec.
Ciri ucieka przed zamachem. Ścigana w głąb serca Nilfgaardu została otoczona przez spiskowców lecz ratuje ją pewien wiedźmin z szkoły gryfa. Ciri po tych wydarzeniach postanawia wrócić na szlak i zaprzyjaźniła się z nowym poznanym wiedźminem. Być może będzie takim nowym Preston Holtem dla niej. Postanowili udać się do Koviru. Dlaczego nie do Toussaint do Geralta ? Bo nie chciała by był zamieszany ,w jej sprawę. Nie była taka głupia by po wszystkim udać się do niego do Corvo Bianco zdawała sobie sprawę ,że będzie obserwowany ,lub po prostu go tam nie ma bo równie dobrze może być w Pont Vanis wraz z Triss jeśli się na to zdecydowaliśmy.
Przejdę teraz do Próby traw. Wiemy ,że Ciri przeszła próby. Tu trzeba zadać pytanie jak? Nie wiemy jeszcze czy będziemy obserwować je na początku gry lub jako formie wspomnień. Wielu spekuluje ,że to w Kaer Morhen miały by odbyć się próby ,a wykonać by miały to Yen, Triss lub inna czarodziejka. Ja akurat ,w to wątpię. Była dla nich za cenna i wiedziały jakie ryzyko się z tym wiążę. Uważam że Ciri zrobiła to potajemnie nie mieszając to ,w Geralta/Triss/Yen bo zwyczajnie by jej na to nie pozwolili. Już w W3 pod koniec nie podzieliła się z kimkolwiek ,że chcę powstrzymać Białe zimno i przy próbach pewnie też tak będzie. Ja osobiście mam dwie teoria jak do tego doszło. Pierwsza to ,w Toussaint ,a dokładnie ,w laboratorium profesora Moreau. Jest tam potrzebna aparatura do mutagenów. Notatki ,badania itp. A druga teoria to próba traw ,w Kovirze a dokładnie ,w szkole gryfa Kear Seren. Jest tam odpowiednie laboratorium oraz biblioteka i to nie byle jaka głównie o magii.
Na pierwszym zwiastunie widzimy nietypowe znaki. Wiemy ,ze magii w książkach uczyła ją Yen a W3 Avallac'h. Ale śmiem przypuszczać ,że prawdziwy potencjał magiczny nauczyła się właśnie w szkole gryfa. Z wiedźmińskiego lore stworzonym przez redów wiemy ,że gryfici nakładali szczególny trening na znaki oraz mieli księgi który nie jeden mag by po zazdrościł.
Co do nowego medalionu Ciri to też mam dwie teorie. Pierwsza to po prostu sama sobie go zrobiła , niczym dawni wiedźmini z Kaer Morhen ,gdzie dowiadujemy się tego w nowym zadaniu w Diablim dole. Lub ktoś zrobił dla niej nowy niczym Fringila dla Geralta. Bo stary wisiorek kota został ,w Nilfgaardie.
A co do Koviru to też nie wiemy czy zobaczymy go cały czy tylko jego część. Wiemy że zobaczymy zimową stolice ,ale grzechem było by nie zobaczyć także letnią stolice Pont Vanis oraz Kear Seren. Ja osobiście wolał bym zobaczyć cały Kovir i Povis. Być może mapa będzie mniejsza od tej z W3 ,ale niech będzie cholernie dobrze rozbudowana i ciekawa. Kovir to też bezpieczny ruch dla naszych wyborów z w3 po pewnie tylko dostaniemy tylko parę dialogów co się dzieje na północy kto wygrał itp i jak sobie radzi nowy król/królowa na Skielige. Jedyny pewnie najistotniejszy wybór to ten dotyczący Geralta. Bo nie oszukujmy się każdy fan serii chcę zobaczyć jak mu się żyje na emeryturze z Triss/Yen bądź samemu. Tego fani nie podarują redom ;-) Ps niech Geralt będzie naszym arcyprzeciwnikiem Gwinta.
 
. W filmiku widzimy ,że Ciri idzie w stronę białego zimna i nie wiemy co się tam tak naprawdę dzieje nie widzimy w jaki sposób "pokonuje" białe zimno. Śmiem twierdzić ,że nasza bohaterka wykorzystała całą swoją moc by przenieść właśnie Białe Zimno do odległej przyszłości. Skutkiem tego jest właśnie utrata mocy i nie mogła wrócić na swój sposób.

Teoretycznie tak- ale Saga wskazuje, że mocy Starszej Krwi nie można się wyrzec ani prawdopodobnie też utracić. To ostatnie nie jest jednak powiedziane wprost, więc scenarzyści mogą wykazać inwencję. Osobiście szedłbym w blokadę możliwości wywołaną czynnikiem X - podobnie jak na Pustyni Korath- jeśli założyć, że skorzystanie z teleportu na Tor Lara zależało od Starszej Krwi. I motywem nowej Trylogii Wiedźmińskiej może stać się odzyskanie mocy.

Przejdę teraz do Próby traw. Wiemy ,że Ciri przeszła próby. Tu trzeba zadać pytanie jak? Nie wiemy jeszcze czy będziemy obserwować je na początku gry lub jako formie wspomnień. Wielu spekuluje ,że to w Kaer Morhen miały by odbyć się próby ,a wykonać by miały to Yen, Triss lub inna czarodziejka. Ja akurat ,w to wątpię. Była dla nich za cenna i wiedziały jakie ryzyko się z tym wiążę. Uważam że Ciri zrobiła to potajemnie nie mieszając to ,w Geralta/Triss/Yen bo zwyczajnie by jej na to nie pozwolili. Już w W3 pod koniec nie podzieliła się z kimkolwiek ,że chcę powstrzymać Białe zimno i przy próbach pewnie też tak będzie. Ja osobiście mam dwie teoria jak do tego doszło. Pierwsza to ,w Toussaint ,a dokładnie ,w laboratorium profesora Moreau. Jest tam potrzebna aparatura do mutagenów. Notatki ,badania itp. A druga teoria to próba traw ,w Kovirze a dokładnie ,w szkole gryfa Kear Seren. Jest tam odpowiednie laboratorium oraz biblioteka i to nie byle jaka głównie o magii.

Tutaj też odwołam się do materiału źródłowego. Geralt mówi Calathe "wierzymy, że [dziecko przeznaczenia] nie będzie wymagało Prób". Jest to na tyle niedookreślone, że wniosek używania eliksirów pomimo braku Prób i Zmian można od biedy obronić.
 
Teoretycznie tak- ale Saga wskazuje, że mocy Starszej Krwi nie można się wyrzec ani prawdopodobnie też utracić. To ostatnie nie jest jednak powiedziane wprost, więc scenarzyści mogą wykazać inwencję. Osobiście szedłbym w blokadę możliwości wywołaną czynnikiem X - podobnie jak na Pustyni Korath- jeśli założyć, że skorzystanie z teleportu na Tor Lara zależało od Starszej Krwi. I motywem nowej Trylogii Wiedźmińskiej może stać się odzyskanie mocy.



Tutaj też odwołam się do materiału źródłowego. Geralt mówi Calathe "wierzymy, że [dziecko przeznaczenia] nie będzie wymagało Prób". Jest to na tyle niedookreślone, że wniosek używania eliksirów pomimo braku Prób i Zmian można od biedy obronić.
Też o tym pomyślałem o rozmowie Calathe z Geraltem ale twórcy mówili w wywiadach wprost ,że przeszła próby traw.
 

Wg ign polska nowy dodatek ma rozgrywać się w zerikanii
 
Wg ign polska nowy dodatek ma rozgrywać się w zerikanii
Bardziej, że kiedy dostali pierwsze informacje o 3 DLC "lata temu" to możliwym kierunkiem była Zerrikania. Aktualnie to może być wszystko, więc nie ma przesądzać. Niemniej jednak chętnie przyjąłbym dodatek dziejący się w całkowicie innym, tak różniącym się od reszty gry regionie. Chciałbym zobaczyć też wirtualną wersję Brokilonu, ale to może przy okazji przyszłej trylogii... ;)
 
Przed chwilą tytul jednego z artykułów Czy będzie nowy podatek przeczytałem Czy będzie nowy dodatek :)

Tęsknota za Wiedźminem ;-)
 

Wg ign polska nowy dodatek ma rozgrywać się w zerikanii

Posiłkowanie się informacjami z Wiedźmińskiego TTRPG jakby był kanonem dla gier wideo (nie jest); łączenie faktu, że pancerz tej szkoły w W3 ma bonusy do alchemii z próbą traw Ciri; fakt, że Letho planował zbiec do Zerrikani, a Azar Javed stamtąd pochodził... Cała ta spekulacja jest absurdalnie grubymi nićmi szyta, żeby nie powiedzieć, że zrobili sobie tezę pod newsa i desperacko czepiają się czegokolwiek co ma jakikolwiek związek z Zerrikanią.

Zakładając, że spekulowany dodatek do W3, w ogóle jest w produkcji, to zasadniczo nie wiemy nic. Nie znamy ani daty premiery, ani miejsca akcji (tak, w teorii to mogłaby być Zerrikania, ale równie dobrze Redania, czy Cintra czy dowolna inna lokacja), ani protagonisty (nie wiem skąd przekonanie internetu, że to będzie Ciri), ani czasu akcji, ani fabuły. Nic. Nada. Zero. Null.
 
Zerrikania czy Ofir brzmią dla mnie jak nudny dobór lokacji anyway. Do tego zostało jeszcze trochę ciekawych lokacji z książek których gry nie eksplorowały, o Zerrikanii wiemy niewiele a osobiście REDom średnio ufam w samodzielnym budowaniu lore całych krain.

Ja osobiście bardzo chętnie zobaczyłbym Mahakam, tym razem w "pełnokrwistej" wersji. I przy okazji może trafiłyby się pełnokrwiste gnomy :cool:
 
Jest mnóstwo krain, które chciałbym zobaczyć w grze Redów, wspomniany wyżej Brokilon, Dol Blathanna, Cintra, Nilfgaard, Kovir, Rivia itp. Jednak z jednym warunkiem, nowe niepokazane wcześniej w grach lokacje jak te które wymieniłem, chciałbym zobaczyć w W4, w całej glorii obecnej generacji, natomiast jeśli wypuszczą ten spekulowany dodatek to wolałbym coś co było już wcześniej.
 
Jeśli faktycznie 3 dlc do w3 powstaje to super. Wedle plotek ma to być wprowadzenie między w3 a w4. Więc obstawiam ,że rozpocznie się ono po wydarzeniach krew i wino, Nie zdziwię się gdyby rozpoczęło się w Corvo Bianco. Będzie to pewnie historia Geralta i Ciri po wszystkich wydarzeniach i przekazanie tak zwanej pałeczki dla Ciri. Ja obstawiam Cintre lub Nilfgaard. Choć mnie by wystarczyło 2-4h godzinie zadanie w Corvo Bianco gdzie wszyscy przyjaciele Geralta przybywają i opowiadają co u nich jak sytuacja na północy itp.
 
Top Bottom