Wiedźmin IV - Dyskusja Ogólna

+
Myślę, że zanim podjęłaby się próby samobójczej, to ktoś by ją przekonał, że może powinna więcej poćwiczyć, nauczyć się nowych rzeczy, odpuścić nawet, bo to nie jest warte takiego ryzyka. Że jednak eksperymentowanie na sobie nie jest najmądrzejszym rozwiązaniem.
 
Z jednego z epilogów W3, wiemy że Ciri tylko chwilowo podróżowała z Geraltem na szlaku, potem poszła własną ścieżką. Możliwe więc że nie było nikogo, kto mógłby powiedzieć jej "Nie" a natrafiła się okazja na przejście Próby Traw. Tak jak Geralt przez przypadek natknął się na labolatorium w Toussaint gdzie mógł rozwinąć swoje mutacje (jakby nie patrzeć jest to kanon growy i można go wziąć pod uwagę).
 
Zdecydowanie bardziej przemawia do mnie wersja pozbycia się mocy jak i stania się bezpłodną, by mieć święty spokój od magów, królów i innych wyzyskiwaczy. Dodatkowo dochodzi przepowiednia mówiąca o synu ciri, który ma zniszczyć świat.
 
To też jest opcja, ale obawiam się że REDzi nie poszliby w tak śmiałą stronę.
Post automatically merged:

Ale już widzę te nagłówki:

"Bohaterka Wiedźmina 4 poddaje się sterylizacji by uciec od wymagań jakie stawia jej społeczeństwo"

Internety paliłyby się latami :ohstopit:
 
Last edited:
Tak jak Geralt przez przypadek natknął się na labolatorium w Toussaint gdzie mógł rozwinąć swoje mutacje (jakby nie patrzeć jest to kanon growy i można go wziąć pod uwagę).
Być może tak było, nie pamiętam. Cały czas mówimy jednak o Ciri, o dorosłej kobiecie i o procesie, który nie był nigdy do dorosłych kobiet dostosowywany. Nikt, ale to nikt nie mógł mieć choć jednego procenta pewności, że to się uda i że po Ciri nie zostanie na stole laboratoryjnym mało estetyczny i brzydko pachnący glut. A osoby, które miały jakąkolwiek (zwykle znikomą) wiedzę na ten temat, można policzyć na palcach jednej dłoni nieostrożnego drwala. Sama się chyba nie zmutowała, aż tak daleko w absurd nie brnijmy.
Nie chcę się powtarzać w kolejnym temacie, więc odsyłam do zwiastunowego, tam są wszelkie moje, i nie tylko moje, argumenty poddające w wątpliwość sens takiej decyzji. Jak to mawia Vistula - to był mój ostatni post na ten temat.
Chyba że nie zdzierżę kolejnych pomysłów typu - zrobię sobie mutacje, bo mnie już wnerwiają te natręty.
 
Zostaliśmy postawieni przed faktem dokonanym, który dla wielu (o ile nie wszystkich) ma bardzo mało sensu na tym etapie więc każdy próbuje sobie to jakoś wytłumaczyć. Jednych przekonuje taka wersja, innych inna, ale trudno cokolwiek innego zrobić na tym etapie i przy obecnym stanie wiedzy,

W końcu to forum dyskusyjne :beer:
Post automatically merged:

Poza tym, jakby nie patrzeć Geralt w laboratorium Moreau "domutował" siebie sam...
 
Last edited:
Prawda, zapomniał Ciri i Yennefer, ale pamiętał cięcie, po którym nie można już było grać na flecie.
Nie dziwota, szanowny Patrolu. Machanie mieczem to wiedźmiński elementarz. Pamięć, można by rzec, komórkowa. Wiedźmin budzi się oszołomiony w środku nocy i to wie, nawet gdy ostro wcześniej dostał po łbie. A baby? Jest powszechnie wiadome, na zasadzie wręcz faktu notoryjnego, że baby to źródło wszelkich problemów świata, wliczając w to problemy wiedźmińskie. Człek myślący i z życiem obyty, a tego typu audytorium nas tutaj interesuje, w mig rozumie, dlaczego Getaltowi dwie gry zajęło, zanim sobie o babach przypomniał. Ci najbardziej doświadczeni mogą co najwyżej zachodzić w głowę, dlaczego wiedźmak w ogóle podjął ten trud związany z odzyskiwaniem pamięci o jakichś babach. Wszak sami wiele by dali, by móc o swoich zapomnieć, jak również zyskać doskonały pretekst, by status ten miał charakter permanentny.

EDIT: @down doskonały pomysł. Weźcie i zróbcie.
 
Last edited:
To jest na tyle poważna sprawa, właściwie ogólnoświatowa, że powinno się przeprowadzić międzynarodową ankietę. Do milionów graczy żywo zainteresowanych losami Ciri (oraz jej pucołowatością pomutacyjną) należy rozesłać pytanie.

Z jakiego według ciebie powodu, Ciri stała się prawdziwą, zmutowaną wiedźminką z wyboru (witcher(ess) by choice dla anglojęzycznych).
  • Ciri miała już dość podejrzanych typów, którzy cały czas za nią chodzili i namawiali ją do prokreacji.
  • Ciri stwierdziła, że proces prokreacji może i ma swoje zalety, ale z tego może się urodzić Niszczyciel Światów, więc trzeba temu jakoś zaradzić.
  • Ciri bawiła u Jaskra na terenie uniwersytetu w Oxenfurcie i przypadkiem wpadła do balii, do której wlewano odpadki z eksperymentów alchemicznych.
  • Ciri została porwana przez Avallac'ha, który chciał ją przerobić na otwieracza Bramy, bo akurat mu odbiło, ale nie do końca mu wyszło.
  • Ciri powiedziała Geraltowi, że czegoś by się napiła, a on uznał, że chodzi jej o eliksiry wiedźmińskie, więc ją na szybko zmutował tym co miał pod ręką.
  • Ciri było przykro, że nikt nie traktuje jej poważnie, bo nie ma kocich oczu.
  • Ciri czuła, że czegoś jej w życiu brakuje i że chciałaby się realizować na nieco innym stanowisku.
  • Ciri odczuwała tak wielką nudę, że zaczęła uprawiać sporty ekstremalne, a skoki w przepaść nie dawały jej już tej adrenaliny.
 
Last edited:
To jest na tyle poważna sprawa, właściwie ogólnoświatowa, że powinno się przeprowadzić międzynarodową ankietę. Do milionów graczy żywo zainteresowanych losami Ciri (oraz jej pucołowatością pomutacyjną) należy rozesłać pytanie.

Z jakiego według ciebie powodu, Ciri stała się prawdziwą, zmutowaną wiedźminką z wyboru (witcher by choice dla anglojęzycznych).
  • Ciri miała już dość podejrzanych typów, którzy cały czas za nią chodzili i namawiali ją do prokreacji.
  • Ciri stwierdziła, że proces prokreacji może i ma swoje zalety, ale z tego może się urodzić Niszczyciel Światów, więc trzeba temu jakoś zaradzić.
  • Ciri bawiła u Jaskra na terenie uniwersytetu w Oxenfurcie i przypadkiem wpadła do balii, do której wlewano odpadki z eksperymentów alchemicznych.
  • Ciri została porwana przez Avallac'a, który chciał ją przerobić na otwieracza Bramy, bo akurat mu odbiło, ale nie do końca mu wyszło.
  • Ciri powiedziała Geraltowi, że czegoś by się napiła, a on uznał, że chodzi jej o eliksiry wiedźmińskie, więc ją na szybko zmutował tym co miał pod ręką.
  • Ciri było przykro, że nikt nie traktuje jej poważnie, bo nie ma kocich oczu.
  • Ciri czuła, że czegoś jej w życiu brakuje i że chciałaby się realizować na nieco innym stanowisku.
  • Ciri odczuwała tak wielką nudę, że zaczęła uprawiać sporty ekstremalne, a skoki w przepaść nie dawały jej już tej adrenaliny.
IMO opcja nr. 6 jest najbardziej prawdopodobna. Mi też byłoby przykro że nie mam kocich oczu :cry:
 
Z jakiego według ciebie powodu, Ciri stała się prawdziwą, zmutowaną wiedźminką z wyboru (witcher(ess) by choice dla anglojęzycznych).

Mi się wydaje że może chce być bezpłodna żeby nie spełniła się przepowiednia, że urodzi niszczyciela światów. A koniec końców znajdzie na swojej drodze dziecko przeznaczenia jakim była ona sama dla Geralta i mamy fabułę na całą trylogię. Moim zdaniem to by się nawet dobrze trzymało kupy i pasowało do całego kanonu.
 
To jest na tyle poważna sprawa, właściwie ogólnoświatowa, że powinno się przeprowadzić międzynarodową ankietę. Do milionów graczy żywo zainteresowanych losami Ciri (oraz jej pucołowatością pomutacyjną) należy rozesłać pytanie.

Z jakiego według ciebie powodu, Ciri stała się prawdziwą, zmutowaną wiedźminką z wyboru (witcher(ess) by choice dla anglojęzycznych).
  • Ciri miała już dość podejrzanych typów, którzy cały czas za nią chodzili i namawiali ją do prokreacji.
  • Ciri stwierdziła, że proces prokreacji może i ma swoje zalety, ale z tego może się urodzić Niszczyciel Światów, więc trzeba temu jakoś zaradzić.
  • Ciri bawiła u Jaskra na terenie uniwersytetu w Oxenfurcie i przypadkiem wpadła do balii, do której wlewano odpadki z eksperymentów alchemicznych.
  • Ciri została porwana przez Avallac'ha, który chciał ją przerobić na otwieracza Bramy, bo akurat mu odbiło, ale nie do końca mu wyszło.
  • Ciri powiedziała Geraltowi, że czegoś by się napiła, a on uznał, że chodzi jej o eliksiry wiedźmińskie, więc ją na szybko zmutował tym co miał pod ręką.
  • Ciri było przykro, że nikt nie traktuje jej poważnie, bo nie ma kocich oczu.
  • Ciri czuła, że czegoś jej w życiu brakuje i że chciałaby się realizować na nieco innym stanowisku.
  • Ciri odczuwała tak wielką nudę, że zaczęła uprawiać sporty ekstremalne, a skoki w przepaść nie dawały jej już tej adrenaliny.
Czy możemy dodać opcję:
  • Ciri zauważyła, że picie z Lambertem i Eskelem bez odporniejszej na toksyny wątroby nie ma sensu.
 
Mi też byłoby przykro że nie mam kocich oczu
Myślę, że jeszcze bardziej by ci było przykro, gdyby podejrzani osobnicy nieustannie namawiali cię na tete-a-tete.
Ciri zauważyła, że picie z Lambertem i Eskelem bez odporniejszej na toksyny wątroby nie ma sensu.
Jest to jakiś powód, całkiem prawdopodobny, nie da się ukryć. Na zasadzie, że co mnie nie zabije, to mnie wzmocni. Chyba że mnie zabije.
 
To jest na tyle poważna sprawa, właściwie ogólnoświatowa, że powinno się przeprowadzić międzynarodową ankietę. Do milionów graczy żywo zainteresowanych losami Ciri (oraz jej pucołowatością pomutacyjną) należy rozesłać pytanie.

Z jakiego według ciebie powodu, Ciri stała się prawdziwą, zmutowaną wiedźminką z wyboru (witcher(ess) by choice dla anglojęzycznych).
  • Ciri miała już dość podejrzanych typów, którzy cały czas za nią chodzili i namawiali ją do prokreacji.
  • Ciri stwierdziła, że proces prokreacji może i ma swoje zalety, ale z tego może się urodzić Niszczyciel Światów, więc trzeba temu jakoś zaradzić.
  • Ciri bawiła u Jaskra na terenie uniwersytetu w Oxenfurcie i przypadkiem wpadła do balii, do której wlewano odpadki z eksperymentów alchemicznych.
  • Ciri została porwana przez Avallac'ha, który chciał ją przerobić na otwieracza Bramy, bo akurat mu odbiło, ale nie do końca mu wyszło.
  • Ciri powiedziała Geraltowi, że czegoś by się napiła, a on uznał, że chodzi jej o eliksiry wiedźmińskie, więc ją na szybko zmutował tym co miał pod ręką.
  • Ciri było przykro, że nikt nie traktuje jej poważnie, bo nie ma kocich oczu.
  • Ciri czuła, że czegoś jej w życiu brakuje i że chciałaby się realizować na nieco innym stanowisku.
  • Ciri odczuwała tak wielką nudę, że zaczęła uprawiać sporty ekstremalne, a skoki w przepaść nie dawały jej już tej adrenaliny.
Osobiście stawiam na rozwiązanie najprostsze- moc Starszej Krwi czyniła z dziewczyny cel dla różnych sił- od Vilgefortza, przez Lożę, Dziki Gon, wywiady Królestw po Emhyra. Próby mogły ją przed tym zabezpieczyć- a przynajmniej uczynić "niewidzialną" dla elfów Gonu.

Natomiast przypominam słowa jednorożca z "Pani Jeziora"- Mocy, którą ma się we krwi, wyrzec się nie można". Próby zgodnie z kanonem nie mogły pozbawić Ciri mocy Starszej Krwi- pytanie, jak z tego wybrną. Bo teoretycznie Ciri powinna stale mieć możliwość skoków między światami (co oczywiście położyłoby fabułę gry na obie łopatki)/
 
Jak dotąd w każdej części Wiedźmina powracały jakieś postaci z książek, nawet jeśli gościnnie. Nieironicznie liczę tym razem na Percivala (w growym lore chyba wrócił do Mahakamu, ale można to łatwo odkręcić, że nie wysiedział tam długo przy rządach Hooga) który też nie miał chyba nigdy okazji poznać Ciri. Z tego samego powodu cameo Regisa plz? Plz? Ledwo dwa zdania ze sobą zamienili.
 
Jeżeli znowu dostalibyśmy multi-regionowy świat to może (w końcu) dostalibyśmy też Mahakam. To by była mocna zmiana scenerii i klimatu, coś czego do tej pory nie widzieliśmy w głównych grach serii.
 
Pytanie, czy będzie w fabule miejsce na skakanie między Kovirem a Mahakamem... Niby już w trójce podejście do hubów było bardzo luźne, skakanie między Kaer Morhen a Skellige nie niosło żadnych konsekwencji, ale ech. Mieszane uczucia, bo Mahakam bym pozwiedzał, w nim żadne gnomy ani krasnoludzkie kobiety by się przede mną nie ukryły!
 
@SMiki55 Jeszcze zabawniej jest, gdy Geralt krąży pomiędzy Novigradem/Skellige a Toussaint. Nawet podczas wojny :D. A już wyjątkowo zabawnie jest, gdy jakieś tam zadanie w KiW nas na Skellige wysyła. Już nie pamiętam, co to było. Jakiś FEDEX chyba. W każdym razie te podróże są tak bezsensowne i pozbawione konsekwencji, że najlepiej to chyba w ogóle zapomnieć o geografii w W3, bo trudno mówić wtedy o immersji.

Jeżeli chodzi o W4, gdyby twórcy wykorzystali w jakichś sposób zdolności Ciri związane z przenoszeniem się w miejscu/czasie, to mogliby ją rzucać gdziekolwiek zechcą. W takim przypadku byłoby uzasadnienie na dowolną podróż w zasadzie.
 
Top Bottom