Wiedźmin IV - Dyskusja Ogólna

+
Moze pogadamy o szefie od lore i jego wpisach na twiterze?
Rozmowa o zatrudnieniu Ciana Mahera, który jest jedną z osób w teamie odpowiedzialnym za lore, odbyła się już częściowo tutaj:


W późniejszym etapie tej dyskusji linkuję REDowy podcast, z którego można się dowiedzieć więcej o samym zespole, ale na wszelki wypadek podrzucam go również w tym miejscu:

Żebyśmy mieli jasność, nie ma na Forum przyzwolenia na obrażanie innych osób (zwłaszcza w oparciu o ich poglądy) oraz na dyskusje światopoglądowe, więc zanim ktokolwiek wypowie się w tym temacie, proponuję kilka razy zważyć słowa przed wysłaniem posta.
 
Nie za bardzo rozumiem skąd takie zdziwienie, REDzi byli zawsze mocno ograniczani podczas wywiadów, przynajmniej od W3 (kampanii marketingowej dla W1 i 2 nie śledziłem).
Czasami w wywiadach można zobaczyć ciekawe reakcje jak na przykład tutaj od 15:40 do 15:55:

Warto obserwować mimikę twarzy Gosi w okolicach 15:52, bo może to być nieznaczące spojrzenie i ugryzienie się w język, albo lekki spojler :)
 
Rozmowa o zatrudnieniu Ciana Mahera, który jest jedną z osób w teamie odpowiedzialnym za lore, odbyła się już częściowo tutaj:
A dokładniej od tego momentu:
Aplikowałem na to stanowisko w 2023 i powiem tylko, że grubo przeceniasz możliwości i wpływy osoby zatrudnionej dopiero od półtora roku. To samo tyczy się wszelkich innych devów, w których osobach grifterzy doszukują się przyczynku faktycznych i domniemanych kierunków eksplorowanych przez Redów – serio uważasz, że świeżak jak ja mógłby po prostu wparować do studia i urządzić GNOMEN MACHEN na swoją modłę? W sumie miło pomarzyć… (...) od wyznaczania kierunku są szefostwo i weterani z prac nad poprzednimi produktami.

I zanim ktoś dorzuci kolejny post ze spekulacjami na temat politycznych powodów zatrudnienia Ciana, proponuję obejrzeć materiał zalinkowany przez Szinczę -- żadni elfi i wozacy Redów nie zmusili, miał po prostu lepsze ode mnie kompetencje. Encyklopedyczna znajomość lore nie jest jedynym, czego wymaga stanowisko, a kapitalizm to nie działalność charytatywna żeby na sam start zespołu zatrudniać po kilkanaście osób.

Poza tym z tego, o czym mowa w materiale, oraz co na spotkaniu w Centrum Nauki Kopernik wyjawił Marcin Batylda, to nie zespół lore-owy odpowiada za fabułę, nie mają nawet veta wobec decyzji developerskich (ono obowiązuje jedynie w przypadku produktów partnerskich, jak komiksy czy skórki w Fortnite). Doszukiwanie się w ocenie serialu przez Mahera prapoczątku Próby Traw Ciri tudzież netflixopodobnego designu Bauka to nieporozumienie. Gdybym był na jego miejscu, design też by mi nie przeszkadzał, a nawet gdyby przeszkadzał to nie miałbym mocy jego zmiany.
 
Last edited by a moderator:
Nie znam człowieka, nie wnikałem, co on tam wygaduje i czy został zatrudniony ze względu na wiedzę i umiejętności, czy reprezentowane poglądy, ale nie przypuszczam, by to on wrzucił do poprzedniej gry Geralta biegającego w zbroi płytowej, wskrzeszonego z nicości Regisa albo międzywymiarową armię mrocznych elfów. A podobnych do netflixowych bzdur raczej nikt mu tam nie pozwoli wcisnąć.
 
Białe Zimno a'la Cthulhu brzmi całkiem nieźle, gdyby ten koncept rozwinąć, jednak w W3 zostało to opisane jako fala kosmicznego zimna w jednej z książek. Ten temat potraktowali strasznie po macoszemu ostatnim razem aż do tej pory dziwi mnie że zostało w takiej formie w wypuszczonym produkcie.
 
A to jak wcześniej proponowałem -- niech byt/zjawisko nazwane w trójce "Białym Zimnem" nie będzie książkowym Białym Zimnem tylko czynnikiem, które znacznie by je przyśpieszyło, gdyby mu nie zapobiec. Ciri zapobiegła owemu czynnikowi, ale przed kanonicznym BZ ratunku nie ma.
 
Nie jest też tak, że oziębienie klimatu nastąpi dopiero za te dwa czy trzy tysiące lat, bo przecież jest już zauważalne, szczególnie na dalekiej północy. W tejże rozmowie z Condwiramurs Nimue opowiada jej, że jeszcze sto lat wcześniej klimat był cieplejszy, że porty nie zamarzały i dawało się uprawiać różne rośliny. Termin trzech tysięcy lat to jest jej prognoza na całkowitą zagładę cywilizacji na tym kontynencie.
 
No tak, ale jest różnica między "za trzysta lat nie da się uprawiać dyń w Talgarze" a "o rety planeta zamarza już teraz bo magiczny proszek z kosmosu"
 
Ja nawet nie kojarzę, o co chodziło z tym Białym Zimnem w grze. To musiało być tak głupie, że wyrzuciłem z pamięci. W jaki sposób ów kosmiczny byt miał niby zamrozić całą planetę?
 
Last edited:
Badania Nikolasa z Thorn wykazały jednoznacznie, iż nasz świat nie jest wcale centrum wszechświata, tylko jednym z tysięcy globów unoszących się w bezkresnej, mrocznej przestrzeni. Przestrzeń ową zwykło się nazywać próżnią – jest to jednak określenie dalece mylące. Przez owe rzekome vacuum płynie bowiem niewidoczne dla oka Białe Zimno.

Nie wiemy, czym dokładnie jest Białe Zimno – być może to mikroskopijny pył, który blokuje dopływ słonczego światła? Może jeszcze mniejsze cząstki, pokroju tych, których istnienie postuluje Demokryta z Ban Ard, które w wyniku nienazwanego jeszcze procesu absorbują ciepło, niczym gąbka wodę?


:facepalm:
 

:facepalm:
Tak jakby Redzi się chcieli jeszcze zreflektować i zadośćuczynić tym głupotkom, to zawsze mogą w czwórce sprostować, że badania Nikolasa z Thorn i Demokryty były przeprowadzane w warunkach suto zakrapianych alkoholem i delikatnie mówiąc, okazały się niezbyt rzetelne. Może zapomnieli wyczyścić soczewek teleskopów? A finał z trójki można byłoby wytłumaczyć teorią Smikiego.
 
Czyli Ciri poszła powstrzymać próżnię, która chciała zamrozić świat? Całe szczęście, że wówczas nie było tego Mahera. Kto wie, co by mu do głowy wpadło.
 
Degerlund w "Sezonie burz" wspomina o "płaszczyznach żywiołów i parażywiołów", co Sapkowski wziął oczywiście z D&D. Lód czy tam chłód jest w dedekach parażywiołem właśnie, spokrewnionym z żywiołem Wody.

Można zrobić "working theory", że te białe cuś napotkane przez Ciri po przejściu przez portal w Wieży Sokolicy to niedomknięty portal do parażywiołu Lodu, i Ciri musi poświęcić swoje moce, żeby zamknąć portal. Wtedy co prawda nie Cthulhu jak w poprzedniej teorii, ale też nie kosmiczny Persil, po prostu ktoś Drzwi nie domknął i przeciąg się po wszechświecie robił.

Kliszowe? Owszem, ale tamten wątek w grze i tak jest kliszowy, dużo się twistów wymyślić nie da.

Ewentualnie pomieszać teorie, białe cuś to Cthulhu z płaszczyzny Lodu pragnące przyśpieszyć zamarzanie świata, ale imho danie Białemu Zimnu motywacji, zrobienie z niego lodowego dżina, już zdecydowanie byłoby jak kliszowe zakończenie kampanii w D&D.
 
Witam, wiem że daleko do premiery gry ale sie zastanawiam czy karta 4080 super udźwignie grę minimum 1440p wysokie? Wiem że twórcą się robić sie juz nie chce optymalizacji ale jak myślicie zmusza nas do kupna nowych kart serii 5000?
 
Witam, wiem że daleko do premiery gry ale sie zastanawiam czy karta 4080 super udźwignie grę minimum 1440p wysokie? Wiem że twórcą się robić sie juz nie chce optymalizacji ale jak myślicie zmusza nas do kupna nowych kart serii 5000?
Xd . Konsola lub GeForceNow. Dziękuję dobranoc.😆 I wesołych
 
Wygląda na to, że już tyle z wieści. Co było do przekazania, to przekazali, na wszelki wypadek wielokrotnie. Na koniec upewnili wszystkich, że i owszem, będzie można poromansować. Teraz można zapaść w sen zimowo - wiosenny i może za pół roku pojawią się concept arty, w które będzie można wbić zębiska, pomimo faktu, że jak zwykle nie będą miały one nic wspólnego z ostatecznym wyglądem gry. Ale przynajmniej posłużą jako podstawa do późniejszego rantu.
 
Last edited:
Zdolność do przenoszenia się (chaotycznego) w czasie i przestrzeni nie dawały Ciri żadnej realnej wartości w funkcjonowaniu na Kontynencie. Właściwie same problemy, bo wszyscy ją przez to gonili. W grach owszem, mogła skakać na krótkie dystanse, co zwiększało w jakimś stopniu jej zdolności ofensywne. I nawet mimo, że zabiła chociażby Bonharta, to wcale nie uważam, żeby była najlepszym fechmistrzem na Kontynencie. Poza tym dało się ją ciągle dopaść czy zabić. W bitwie o Kaer Morhen zostaje obezwładniona przez Eredina (w ogóle, w przerywnikach filmowych jest dużo słabsza niż w gameplayu).

Mutacje na pewno wydłużą jej życie, zwiększą jej odporność i regenerację oraz wyostrzą zmysły. Są to spore korzyści. Odrzucić część chaotycznych i niekontrolowanych mocy, jak jej fala psioniczna po śmierci Vesemira, żeby zostać lepszym wojownikiem. Poza tym ciągle jak widzimy umie korzystać skutecznie z żywiołów.

Istotnym jest to, czego chce Ciri. Zakładam, że nie chce latać po różnych wymiarach, bez sensu właściwie, tylko mieć w życiu jakiś cel. Tak jak domatorzy nie chcą ruszać się ze swojego domu, tak Ciri wcale nie musi czuć potrzeby zwiedzić cały wszechświat. Wyszkolono ją na wiedźminkę, ratującą ludzi przed potworami i taką ścieżka chce podążać. Wszyscy, na których jej zależy są w tym wymiarze.

Przejście mutacji zwiększy jej szansę na przeżycie w fachu, który wykonuje i który wybrała. Bo jakby nie patrzeć, każde przypadkowe cięcie potwora zwyczajnie ją może zabić. A kiedy się jest samemu na szlaku, liczą się zupełnie inne zdolności i moce. Bo nikt cię nie opatrzy i nie uratuje.
 
Tak jakby Redzi się chcieli jeszcze zreflektować i zadośćuczynić tym głupotkom, to zawsze mogą w czwórce sprostować, że badania Nikolasa z Thorn i Demokryty były przeprowadzane w warunkach suto zakrapianych alkoholem i delikatnie mówiąc, okazały się niezbyt rzetelne. Może zapomnieli wyczyścić soczewek teleskopów? A finał z trójki można byłoby wytłumaczyć teorią Smikiego.

Nimue jakieś 100 lat później miała zupełnie inną teorię :) - naturalne zjawisko, wszelkie skojarzenia z ziemskimi epokami lodowcowymi uprawnione. Zresztą podobną koncepcję miał Jakub de Aldersberg.
Wynikałoby z tego, że Białego Zimna powstrzymać się nie da.

Aż pojawiło się zakończenie W3 i coś, co wydawało się kanoniczne, poszło się paść. Ciekawe czy REDzi z tego jakoś wybrną?
 
Top Bottom