Wiedźmin IV – Oficjalny zwiastun filmowy

+
A mnie akurat trójkowa Yennefer bardzo podchodziła. Jej model i wyraz twarzy oraz sposób gry aktorskiej, może tylko przypadkiem albo jedynie w moim mniemaniu, sugerowały, że ona nieustannie sobie żartuje, nawet mimo poważnej miny. Miałem poczucie, że udało się redom oddać to, jak sam ją odbierałem z książek. Surowa, porywcza, często bezlitosna, a jednak jakoś łagodna i wewnętrznie ciepła.
 
Ja wiem, że większości podpasowała, ale mi nie, przelałem już swoje myśli w tym temacie na forum tyle razy że nie ma co wszczynać dyskusji, zwłaszcza że...

Yen nie będzie, prawda? Prawda?
 
Obejrzałem. Dla mnie Ciri to Ciri- kilka lat starsza, bardziej zmęczona, ale wciąż Ciri.

Co do samej walki, magii, łańcucha- nie wyciągałbym daleko idących wniosków/. To pierwszy trailer. Z intro W1 też wynikało, że Geralt będzie łapał potwory na łańcuch - zresztą ta scena była wyraźnym nawiązaniem.

Ciekawy jestem paru rozwiązań fabularnych. Ciri z końca W3 była postacią absolutnie niegrywalną, która mogła w każdej chwili przenieść się w inny czas i miejsce. Zastanawiam się, jak jej tej zdolności pozbawiono. Straciła walcząc z Białym Zimnem? Mam nadzieję, że nie będzie to efekt uboczny Próby Traw.
Sama Próba Traw, biorąc pod uwagę materiał książkowy (niechęć wiedźminów do jej przeprowadzenia, zwłaszcza na Ciri, brak odopwiednio wyszkolonego maga) może być istotnym naruszeniem fabuły. Choć w pewnym momencie Geralt mówi coś w stylu "wierzymy, że takie Dziecko [Niespodzianka] nie będzie wymagało Prób" (Miecz Przeznaczenia, ostatnia rozmowa Geralta z Calanthe). Być może rzeczywiście dla Ciri były one formalnością? A przeprowadziła je sama na sobie, albo z jakiegoś powodu wiedźmini zyskali pewność, że skończą się sukcesem?
Post automatically merged:

Właśnie wyjaśnienie typu "bo Ciri tak chciała, żeby lepiej zabijać potwory" podałem wcześniej jako przykład takiego, które ciężko byłoby mi przełknąć jako uzasadnienie dla jej mutacji, więc zgadzam się, że byłoby to słabe wytłumaczenie. IMO jedyny sensowny powód jaki przychodzi mi do głowy, to sytuacja, w której Ciri dostaje wybór pomiędzy śmiercią, a poddaniem się mutacjom z dużym prawdopodobieństwem śmierci, ale nikłą szansą na przetrwanie.

Śmiercią swoją, a jeszcze bardziej prawdopodobne- śmiercią kogoś bliskiego.
 
To raczej bym obstawiał, że jeśli mutacje pozbawiłyby ją mocy do teleportacji, to chciała, żeby jej świat dał spokój, bo w końcu wszyscy na nią polowali. Ale dla mnie lepszym wyjściem fabularnym byłoby, jakby naturalnie została wiedźminem bez mutacji, bo jej na to pozwala organizm i starsza krew. Poza tym nie chce chce drzewka rozwoju jak u Geralta, tylko miks prawdziwej magii i wiedźmińskiego fachu.
 
Czasy się zmieniły i kiedyś ci sami, którzy zagrywali się w kolejne przygody Tomb Raidera teraz już psioczą na zagranie kobiecą postacią...
Tym osobom często pasują kobiece protagonistki, ale pod warunkiem, że wyglądają jak w Stellar Blade lub Nier Automata. Natomiast popularną formą rozrywki zdaje się być wyszukiwanie ujęć z różnych gier i porównywanie tych postaci. W socialach często są wpisy tego typu. Przez kilka dni dosłownie można natrafić na takie same zrzuty ekranu, ewentualnie czasem zmodyfikowane dla lepszego "efektu". To bardzo powtarzalny i dość męczący proceder wg mnie.
 
Wydaje mi się, że nikt jeszcze o tym nie wspomniał: "jak ogłosił na Facebooku reżyser rodzimej lokalizacji, Mikołaj Szwed, w Wiedźminie 4 w Ciri wcieli się debiutująca w tej roli Jagoda Jasnowska.".
Jestem potężnie zszokowany, byłem na 100 procent pewien, że na zwiastunie słyszymy Annę Cieślak.
 
To mi od razu ten głos brzmiał zupełnie inaczej, ale nie byłem całkowicie pewien. Ciekawe skąd taka decyzja i czemu nie było kontynuowane z poprzednią aktorką głosową
 
Słychać, że to nie Cieślak... może i dobrze, bo Ciri jako starsza potrzebuje trochę bardziej dojrzałego głosu.

Co do jej twarzy, powiększonych ust i policzków - pierwsze rzuciło mi się to w oczy ale zależy pod jakim kątem się patrzy :

Zrzut ekranu 2024-12-13 234037.jpg


Zrzut ekranu 2024-12-13 233940.png


a tutaj jakby ok :

Zrzut ekranu 2024-12-13 233920.png


Ciri od zawsze była moją ulubioną postacią począwszy od książek, uwielbiam questy, gdzie się nią gra, a i w pokoju ma swój kącik :

Ciri.jpg


Bardzo dobry wybór aby uczynić z niej główną bohaterkę co jest zgodne z kanonem, bo sam Sapkowski wielokrotnie mówił, że "Saga" jest o Ciri.

Natomiast pozostałe jej walory w trailerze jak uczesanie, odzienie rewelacyjne. Przypomina mi to trochę stare grafiki Wojciecha Fusa :

the_trail_by_wojtekfus-dazfvz2.png


E3mtXjDXoAQjwZo.jpg
 
Nadal nie wierzę, że to Ciri będzie bohaterką W4 (i całej nowej Trylogii?) :love:
Że to nie jest mój sen...
Naprawdę, wielokrotnie śniła mi się nowa gra o Ciri, kontynuacja jej przygód po Dzikim Gonie. Czy te sny były prorocze? :LOL:
Szczerze marzyłam o tym od czasów W3, uważając że to najlepszy możliwy dalszy rozwój tej historii, zarówno z perspektywy literackiego pierwowzoru jak i z perspektywy kontynuacji Dzikiego Gonu...
Byłam jednak przekonana, że jest to nierealistyczny scenariusz, z różnych powodów.
I od lat przekonana byłam absolutnie, że nowa trylogia rozgrywać się będzie w całkiem innym okresie czasowym niż W3 (np w dalekiej przeszłości), a grać tam będziemy jako zupełnie nowy wiedźmak, być może z kreatora postaci. Że kontynuacja o Ciri, to moje marzenie, które nigdy się nie spełni...
Dlatego ogromnie cieszy mnie, że to jednak będzie gra o Ciri :beer:
Marzyłam o tym, nie wierzyłam że tak właśnie będzie, i nadal nie mogę uwierzyć. Jestem bardzo szczęśliwa :D

Jednocześnie martwi mnie ogromnie to, że z Ciri zrobią mutantkę, uważam to za bardzo niepotrzebne...:cry:
Ciri jest czymś innym, czymś wyjątkowym, niepowtarzalnym. Ciri jest sobą, jest Ciri...
Cirilla nie musi być kopią Geralta. Jest ona Dzieckiem Starszej Krwi. Wiedźminką bez mutacji. I nie ma w tym nic złego...
Bez mutacji nadal mogła być ona prawdziwą Wiedźminką na Szlaku, świetną protagonistką nowej gry posiadającą absolutnie wszystkie niezbędne elementy gameplayowe, te same co Geralt, a nawet inne oraz lepsze.
Mogła władać wiedźmińską szermierką (jak w W3),
mogła poznać wiedźmińskie Znaki i inne zaklęcia (czemu nie? można to łatwo wytłumaczyć fabularnie, że jednak opanowała Znaki i proste zaklęcia),
mogła korzystać z (odpowiednio ograniczonych fabularnie) zdolności Starszej Krwi...
Mogłaby nawet pić eliksiry, co też można było łatwo wytłumaczyć fabularnie, bez mutowania ją na siłę.
Wystarczyło powiedzieć, że metabolizm Ciri jednak znosi wiedźmińskie eliksiry,
albo że jej mikstury są nieco inne niż te wiedźmińskie, wcale nie musiała pić eliksirów z kieszeni Geralta, mogła mieć jakieś własne...

1734130393612.png


:oops::oops::oops::oops::oops::oops:
Już w Krwi i Winie (w angielskiej wersji)
Ciri mówi do Geralta że wypiła ona wiedźmiński eliksir Czarna Krew walcząc z wampirem...

Ciri wspomina o tym mimochodem, a Geralt spokojnie na to reaguje...
Ciri jest pełnoprawną Wiedźminką już w W3...
:oops::oops::oops::oops::oops::oops::oops:


No to jeśli Ciri już w Dzikim Gonie pija wiedźmińskie eliksiry to po co jej te zbędne mutacje? :disapprove:
Najwyżej można dodać jedną wzmiankę, że eliksiry które pije Ciri w W4 to mikstury, które sama przygotowuje ona specjalnie dla siebie i wcale jej one nie szkodzą...
W każdym settingu fantasy istnieją jakieś zielarskie mikstury i czarodziejskie eliksiry, które pić można nawet jak nie jest się mutantem...
Ciri pod koniec Pani Jeziora, w Dzikim Gonie, w Krwi i Winie już jest prawdziwą Wiedźminką, bez żadnych niepotrzebnych mutacji...
To przesada by robić z Ciri mutantkę, wyłącznie po to by mogła pić mikstury lecznicze... Bez mutacji też by mogła.


Więc skoro bez żadnych Mutacji była już ona w pełni Wiedźminką (wliczając w to Znaki, zaklęcia i mikstury), to po co na siłę robić z niej Geraltopodobną Mutantkę? :disapprove::disapprove:

Po co Ciri Próba Traw? Uważam to za totalnie niepotrzebne. Spłyca to i odbiera to jej unikalność, przesadnie robiąc z niej kopię Geralta...
Bardzo nie podoba mi się pomysł na zmutowaną Ciri... Bez mutacji była gorsza? Mniej wiedźmińska? Mniej nadająca się na protagonistkę nowej gry? Przecież nie...
Nawet w serialu Netflixa Geralt nie zgodził się na zmutowanie Ciri, a w nowej grze jednak się zgodzi? Czemu i po co?
Mam nadzieję, że nowa fabuła uzasadni to bardzo sensownie i przekonam się niebawem do tej zmutowanej Ciri...
Ciekawe czy Próba Traw będzie elementem prologu nowej gry...
Wolałabym aby był to sensowny element fabuły nowej trylogii, odpowiednio istotny rozdział fabularny prologu nowej gry...


Więc cieszy mnie ogromnie protagonistka Ciri (aż się wzruszyłam jak ją zobaczyłam :sad:),
ale wolałabym by Ciri pozostała sobą; wyjątkową Wiedźminką Ciri jaką znamy z Pani Jeziora i z Dzikiego Gonu,
bez zmieniania jej na siłę, bez robienia z Cirilli Geraltopodobnej mutantki po Próbie Traw... :-/
Zobaczymy jak to wytłumaczą w nowej grze...
 
Próba Traw to rzeczywiście jakby na siłę, tym bardziej, że już w książkach Geralt mówił iż to nie potrzebne...
Tym bardziej z jej zdolnościami wprowadzonymi już w mechanice Wiedźmina 3 kiedy nią gramy - jest przecież nadzwyczaj szybka.
 
Wydaje mi się, że nikt jeszcze o tym nie wspomniał: "jak ogłosił na Facebooku reżyser rodzimej lokalizacji, Mikołaj Szwed, w Wiedźminie 4 w Ciri wcieli się debiutująca w tej roli Jagoda Jasnowska.".
Jestem potężnie zszokowany, byłem na 100 procent pewien, że na zwiastunie słyszymy Annę Cieślak.
Ja byłem przekonany, że to jednak Ania Cieślak. Chociaż jej kwestie jakoś tak dziwnie brzmiały, tak trochę sztywno. Ale to może sprawa jej kwestii dialogowych, prawie wszystko mówiła na złości lub krzycząc.
 
Więc skoro bez żadnych Mutacji była już ona w pełni Wiedźminką (wliczając w to Znaki, zaklęcia i mikstury), to po co na siłę robić z niej Geraltopodobną Mutantkę? :disapprove::disapprove:

No ale może dajmy szansę Redom? Bo ja rozumiem obawy, rozumiem rozczarowanie. Powodu jednak nie znamy. Już kilka teorii padło dlaczego; z tą o symbolicznym odcięciu się od brzemienia przeznaczenia i bycia ciągle czyimś pionkiem na politycznej szachownicy, by mogła w końcu decydować o sobie bez brzemienia ratowania/niszczenia świata na czele.

Po co Ciri Próba Traw? Uważam to za totalnie niepotrzebne. Spłyca to i odbiera to jej unikalność, przesadnie robiąc z niej kopię Geralta...
Bardzo nie podoba mi się pomysł na zmutowaną Ciri... Bez mutacji była gorsza? Mniej wiedźmińska? Mniej nadająca się na protagonistkę nowej gry? Przecież nie...

Przepraszam, ale twierdzenie, że z Ciri zrobili kopię Geralta, jest obiektywnie nieprawdziwe. W sam zwiastunie mamy ogrom różnicy, od charakteru, przez temperament, po styl walki na umiejętnościach kończąc.
 
Nie chciałem tylko dwóch rzeczy w kolejnym Wiedźminie, kontynuacji trójki i Ciri jako protagonistki. Jasne, wiedziałem że jest to wysoce prawdopodobne, ale liczyłem, że Redzi nie pójdą tą, w mojej ocenie najłatwiejszą z dróg, no i się do wuja pana, przeliczyłem. W efekcie nie ma we mnie choć krztyny entuzjazmu. Uważam że to bardzo zła decyzja i na chwilę obecną zwyczajnie tego nie kupuję. Nie kupuję faktu jakoby Ciri przeszła próby, nie w świecie, gdzie ludzi mogących takowe przeprowadzić w zasadzie nie ma, nie przy ryzyku z samym procesem związanym, nie w świecie, w którym potworów, a więc i popytu na wiedźminów również niemal nie ma. Nie oszukujmy się, kupić, kupię (wszak jestem psychofanem tego uniwersum), aczkolwiek na pewno nie na premierę. Znaczy i tak bym nie kupił, bo Watch Dogs i Cyberpunk uczą, ale teraz nawet nie będzie mnie kusiło, by to zrobić. Cyberpunk wodził na pokuszenie, ale mój entuzjazm szybko opadł, gdy okazało się jaki to zakalec na dzień dobry CDPR wysmażyło i położyłem nań, na CP znaczy, nie CDPR (chciałbym), łapy dopiero jak został naprawiony, w pakiecie z dodatkiem i cóż, aktualnie to b. dobra gra jest. Polecam, (nie) Piotr Fronczewski.
Wracając, mam nadzieję, że o wyborze Ciri nie zadecydowały względy czysto marketingowe, na zasadzie - Ej, ludziska, potrzebujemy jakiejś znanej facjaty do promocji gry. Geralt na emeryturze, to może Ciri? A ona nie jest aby człowiekiem, nie wiedźmaczką? No, niby jest, ale spoko, to się fabularnie zateguje. Nie takie rzeczy Netflix robił, a ludzie łykali z uśmiechem (węgorze, te cholerne węgorze). I cyk, fajrant, pora na gwinta. I naprawdę mam nadzieję, że Ciri nie dlatego poddała się próbom, bo ktoś zaciukał mieczem baseballowym jej przybranego ojca (występującego tutaj we flashbackach) i ona teraz pała żądzą zemsty. Tego typu, za przeproszeniem, grafomańskie gówno, dostałem raz (chodzi o całą konstrukcję scenariusza i bohaterów, a nie jedną scenę) i nadal próbuję wyprzeć z pamięci. Jak dotąd bezskutecznie. Wolałbym, nie wiem, koniunkcję bis (no, coś w ten deseń), zatrzęsienie potworów, świat pogrążony w chaosie, wszechobecne zagrożenie, stąd składanie ludzi w ofierze i tym podobne, deficyt wiedźminów i próbę jako akt desperacji. Oczywiście, to tylko luźny koncept, zrodzony w jakieś pięć sekund i raczej bym go nie polecał, tak tylko mówię. A czego bym sobie życzył w związku z samą grą? Wiadomo, wyrzucenia projektu w jego obecnej formie do kosza i rozpoczęcia prac na nowo. A tak serio, to walki wybitnie slasherowej, dynamicznej i skillowej, a nie udawania, że to pełnoprawne rpg. I tak jedynie w pierwszej częsci rozwój postaci miał ręce i nogi, a potem był bo był, na zasadzie bo "łerpegie". Znaczy niech sobie on tam w jakiejś formie nadal tkwi, ale niech zostanie zaprojektowany pod walkę, a nie na odwrót.
To może by tak coś pozytywnego na koniec, a nie że tylko na nie. No to tak, od strony wizualnej bohaterka dla mnie się podoba, starsza, dojrzalsza, stosownie odziana, nie popyla w samej koszulinie i tych absurdalnych obcasach. Duży plus, to samo tyczy się konceptu monstrum i muzyki, a w zasadzie MUZYKI. Podsumowując, nie jestem całkiem na nie, ale mam ogromne obawy co do nowego Wiedźmina (w tym o silnik, bo UE5 miał być wybawieniem gamingu, a jak na razie okazuje ciepłym, parującym, krowim plackiem). Po ponad dziewięciu latach czekania dostałem dokładnie to, za co trzymałem kciuki, że się nie wydarzy. Zaraza... Tak więc tego, moje rozczarowanie nie mogło być większe. Musze to na spokojnie przetrawić.

Zapomniałem dodać, że taktycznej, walki. Skillowej, dynamicznej i zarazem taktycznej. I frytki do tego. I jeszcze jedno, magia, magia w zwiastunie wygląda ciekawie, na ile będzie to miało przełożenie na samą grę nie wiadomo, ale wygląda fajnie.
 
Last edited:
Próba Traw to rzeczywiście jakby na siłę, tym bardziej, że już w książkach Geralt mówił iż to nie potrzebne...
Właśnie tak. I nawet w serialu Netflixa Geralt się na to nie zgodził. Nie bez powodu....
Po co to? Czy Ciri nie mogła pozostać sobą?
Czy Ciri z Dzikiego Gonu nie nadawałaby się na protagonistkę nowej gry?
Po co na siłę ją zmieniać, mutować?
Po co zaprzeczać temu, kim Ciri jest w książkach Sapkowskiego oraz w Dzikim Gonie?... Nie rozumiem tego...
Niezmutowana Ciri była inspiracją dla nas wszystkich.... :sad:

1)
2) ciąg dalszy tego dialogu:
Jeden dialog rozbity jest na dwa powyższe klipy ^
To jeden z moich ulubionych dialogów w sezonie drugim, jedna z najważniejszych scen...


"YOU ARE ALREADY ENOUGH, CIRILLA. YOU ARE EXTRAORDINARY.
THAT IS NOT HOW IT WORKS. NEITHER YOU NOR I CAN JUST FORGET WHO WE ARE"


1734133246397.png


Posłuchajcie ten dialog z serialu...
CZY GERALT NIE MA RACJI??
Czy Ciri z Dzikiego Gonu nie była already enough ???... :cry:



Mam nadzieję, że te zbędne mutacje nie są tylko po to, by Cirilla mogła rzucać Znaki i pić eliksiry w nowej grze, bo mogłaby przecież to robić bez żadnych mutacji. Bardzo łatwo dało się to wytłumaczyć fabularnie. Na pewno łatwiej niż mutowanie Ciri...
Zresztą ona już robi to wszystko w Dzikim Gonie...
Liczę na to, że jakoś sensownie uzasadnią Próbę Traw Ciri, ale na ten moment bardzo nie podoba mi się na pomysł na Mutantkę Ciri.
Ciri powinna pozostać Cirillą, którą znamy... Nigdy nie była ona mutantką....

Będę musiała się przyzwyczaić do zmutowanej Ciri... :giveup:
 
Last edited:
Popełnienie na Ciri Próby Traw niesie za sobą bardzo dalekosiężny skutek jakim jest całkowita anihilacja genu Starszej Krwi Lary. Ciri jako bezpłodna już go nie przekaże. Chyba, że Próba negatywnie wpływa tylko na plemniki ;)

Ciri znaków była już uczona w Ellander przez Yen - co prawda jej nie wychodziło ale za to potrafiła kinetyczną energią rozwalić co nieco.
 
Nie chciałem tylko dwóch rzeczy w kolejnym Wiedźminie, kontynuacji trójki i Ciri jako protagonistki. Jasne, wiedziałem że jest to wysoce prawdopodobne, ale liczyłem, że Redzi nie pójdą tą, w mojej ocenie najłatwiejszą z dróg, no i się do wuja pana, przeliczyłem. W efekcie nie ma we mnie choć krztyny entuzjazmu. Uważam że to bardzo zła decyzja i na chwilę obecną zwyczajnie tego nie kupuję.

Czułem to samo podczas oglądania TGA w momencie jak Ciri zdjęła kaptur, ale po opadnięciu emocji i godzinach analizowania tego, co zobaczyłem.. Jeśli dostaniemy Cirille z sagi po jej przejsciach od pustyni Korath, jej charakterze i generalnie głębi uważam, że potencjał jest olbrzymi.

Jeśli natomiast dostaniemy Ciri prosto z Wiedźmina 3 to może być średnio.
 
No ale może dajmy szansę Redom? Bo ja rozumiem obawy, rozumiem rozczarowanie.
Na pewno dam szansę Redom. Przecież to nowy Wiedźmin :D
Ogromnie cieszy mnie, że to nasza Ciri będzie protagonistką W4. Lepiej być nie mogło :beer:

Powodu jednak nie znamy.
Bardzo obawiam się, że zrobili to tylko i wyłącznie po to by Cirilla mogła mieć Geraltowe zdolności w W4: Znaki i eliksiry... By nikt się nie czepiał że nie jest prawdziwą wiedźminką.
Mimo że Ciri mogła mieć wszystko to samo nawet bez Mutacji, już w W3 robi zresztą to samo, bez żadnych mutacji...
I znaki i eliksiry Ciri mogła mieć bez niepotrzebnych mutacji...
Ciri od dawna jest już Wiedźminką...
Po co jej mutacje, Próba Traw?
Już bez tego Ciri była Prawdziwą Wiedźminką oraz idealną protagonistką...

Mam wielką nadzieję, że stoi za tym znacznie lepszy powód fabularny i nie chodzi wyłącznie o to, by dać Ciri te same elementy gameplayowe co ma Geralt (bo można było zrobić to samo bez żadnych mutacji...)
Ciri z Pani Jeziora i z Dzikiego Gonu już była Wiedźminką...

Popełnienie na Ciri Próby Traw niesie za sobą bardzo dalekosiężny skutek jakim jest całkowita anihilacja genu Starszej Krwi Lary. Ciri jako bezpłodna już go nie przekaże.

To mnie najbardziej martwi...
Czy Próba Traw wysterylizuje Ciri? :cry::cry::cry::cry::cry::cry:
Czy nie będzie ona teraz bezpowrotnie bezpłodna??
Gen Starszej Krwi zginie wraz z Ciri?
Po co to wszystko? :giveup:

Ciri powinna porozmawiać z Yennefer... Matka wybiłaby jej z głowy te głupoty. Ojciec zresztą też... :-/:disapprove:
Post automatically merged:

Velen to nie nowy jork
W książkowym Gors Velen spotkać można Czarne osoby... Tak napisał Sapkowski. Czas Pogardy się kłania.

Uważam, że wszystkie mieszkanki Nowego Jorku też mają prawo cieszyć się Wiedźminem i reprezentacją ludzi takich jak one...
Wiedźmin jest znany i lubiany na całym świecie...
 
Last edited:
Nie wiem czemu dopiero teraz obejrzałem zwiastun i dla mnie jest mega. :pRaczej oczywistym było, że w kolejnej części dostaniemy Ciri jako główną bohaterkę aczkolwiek zakładałem też scenariusz z tworzeniem własnego wiedźmina w kreatorze postaci.

Co do samej Ciri to miałem obawy, że dostaniemy ją taką jak w trójce czyli ze swoimi super mocami i to byłoby imo trochę słabe ale całe szczęście poszli inną drogą i chwała im za to. Może niekoniecznie jest to zgodne z książkami ale dla samej gry imo wyjdzie na dobre.

Na krótką metę było to dobre i fajne doświadczenie ale granie tak op postacią przez cała grę byłoby raczej nużące.

Samej Ciri widać trochę zmieniły się rysy twarzy ale też i przybyło jej lat, nie jest już nastolatką którą pamiętamy poza tym jest to dalej ta sama osoba tylko nieco zmutowana :D Ciekawi mnie też jak same mutacje na nią wpłynęły i kiedy przeszła próbę traw. Ale pewnie w grze poznamy odpowiedzi. Na razie jest ok, pierwsze wrażenia pozytywne, czekamy na więcej ;)
 
Obawiam się, że uczynienie z Cirilli mutantki to pójście niestety pod publikę nie zaznajomioną z książkami i kanonem universum. To demoluje pewne istotne dla tego świata kwestie - właśnie jak gen Lary. Zamknięcie tematu Loży, która naciskała na jej mariaż z Kovirem. Jako Wiedźminka, która zrezygnowała z bycia Cesarzową ( po wybraniu takiej opcji w W3 ) oznacza, że politycznie Nilfgaard jest trupem.

Oj, takie decyzję muszą spotkać się z przebudową całego świata jakim go pozostawiliśmy w W3.
 
Top Bottom