maritimus said:
(...)wychodzi jakieś 3,5 roku. Czyli okres realistyczny... ale chyba trochę "na styk". Ale jeżeli nagle zapowiedzą grę na Q1/2, to ja się raczej zmartwię (że może wyjść niedoróbka) niż ucieszę.
Ja tam się nie zmartwię, przeciwnie, będzie to znak, że wszystko poszło nad wyraz sprawnie.
Gdzieś, nie pamiętam gdzie niestety (więc nie wiadomo na ile wiarygodna to informacja), padło, że wstępne prace nad W3 zaczęły się zaraz po premierze dwójki.
Z samą dwójką tak dobrze, zdaje się nie było, (tzn. prace zaczęto w analogicznie późniejszym okresie) CDP miał problemy finansowe, na tyle poważne, że kontynuacja Wiedźmina stała pod znakiem zapytania.
Jakby tego było mało, w trakcie prac zdecydowano o wymianie silnika. Ten trzeba było napisać od podstaw, co na bank pochłonęło lwią część budżetu i czasu.
Ale jakimś cudem się udało. Nie do końca, ale jednak.
Tym razem firma ma się dobrze, czas produkcji dłuższy, budżet zdecydowanie większy, ekipa nad grą pracująca zdecydowanie liczniejsza, silnik gotowy, wystarczyło go kapkę podrasować. Krótko mówiąc, nie ma co porównywać.
Sytuacja jest diametralnie różna, wybitnie lepsza niż w przypadku prac nad W2.
Trzyletni okres produkcji (z lekkim marginesem) powinien być jak najbardziej wystarczający.
Więcej, złym znakiem byłoby, gdyby prace nad W3 nadmiernie przeciągnęły.
Praktycznie zawsze zwiastuje to problemy i nienajlepszy efekt finalny.
W zasadzie jedyną grą jaka przychodzi mi na myśl, której wieloletni cykl produkcyjny nie wyszedł bokiem jest pierwszy Wiedźmin
