Forums
Games
Cyberpunk 2077 Thronebreaker: The Witcher Tales GWENT®: The Witcher Card Game The Witcher 3: Wild Hunt The Witcher 2: Assassins of Kings The Witcher The Witcher Adventure Game
Jobs Store Support Log in Register
Forums - CD PROJEKT RED
Menu
Forums - CD PROJEKT RED
  • Najnowsze
  • AKTUALNOŚCI
  • DZIAŁ OGÓLNY
    WIEDŹMIN GRA PRZYGODOWA
  • FABUŁA
    WIEDŹMIN WIEDŹMIN 2 WIEDŹMIN 3 WIEDŹMIŃSKIE OPOWIEŚCI
  • ROZGRYWKA
    WIEDŹMIN WIEDŹMIN 2 WIEDŹMIN 3 MODY (WIEDŹMIN) MODY (WIEDŹMIN 2) MODY (WIEDŹMIN 3)
  • DZIAŁ TECHNICZNY
    WIEDŹMIN WIEDŹMIN 2 (PC) WIEDŹMIN 2 (XBOX) WIEDŹMIN 3 (PC) WIEDŹMIN 3 (PLAYSTATION) WIEDŹMIN 3 (XBOX) WIEDŹMIN 3 (SWITCH)
  • SPOŁECZNOŚĆ
    TWÓRCZOŚĆ FANÓW (ŚWIAT WIEDŹMINA) TWÓRCZOŚĆ FANÓW (ŚWIAT CYBERPUNKA) INNE GRY
  • RED Tracker
    Cyberpunk Seria gier Wiedźmin GWINT
WIEDŹMIN
WIEDŹMIN 2
WIEDŹMIN 3
WIEDŹMIŃSKIE OPOWIEŚCI
Menu

Register

Wiedźmin - RECENZJE, wrażenia i oceny

+
Prev
  • 1
  • …

    Go to page

  • 53
  • 54
  • 55
  • 56
  • 57
  • 58
Next
First Prev 55 of 58

Go to page

Next Last
I

Isengrim.

Forum veteran
#1,081
Apr 26, 2009
Tvinnar said:
Tvinnar said:
Tvinnar said:
Tvinnar said:
10/10 bo gra dobra ale nie ,,cudo' ;D
Click to expand...
Heh, dajesz 10/10 (max!) i piszesz, że gra jest (tylko) dobra. A ile byś dał, jakbyś pisał, że to cudo jest? :D
Click to expand...
Przyjrzyj się bliżej ankiecie, to będziesz wiedział
Click to expand...
Przyjrzałem się, i co? Dziwnie wyszło, bo kolega pisze, że nie cudo (i daje 10), ale w ankiecie przy ocenie 10 jest właśnie napisane, że cudo. Chyba, że ta emotka wszystko zmienia.
Click to expand...
Przypuszczam że towarzyszowi Hostile'owi Lubiczowi nie chodziło o to że "cudo" jest przy ocenie 10/10,tylko że maksymalną oceną jest 11/10 a więc "mts1996" może dać dyszkę i twierdzić że grze czegoś brakuje ;)
 
U

username_2085265

Forum veteran
#1,082
Apr 26, 2009
Hehe, no w sumie tak. Miałem dać 11/10, ale że gra ma pewne wady i niedoskonałości, dam "tylko" 10. ;D
 
U

username_2086880

Senior user
#1,083
May 2, 2009
Jak oceniam wiedźmina? Powiem tak: Jest to wyborna gra, genialna, wspaniała itd.Masa smaczków, odniesień do polityki, do filmów, a także utrzymanie ducha Sapkowskiego, będące bardzo ważna rzeczą. Grafika jest ładna, nie powiem że świetna, bo nie jest taką, znam gry z ładniejszą. Ale lokacje, niezależnie od grafiki, to po prostu cu-do! Wyzima, masa żebraków pętających się pod nogami, kanały i te dziwne schody i drzwi wiszące nad mętną wodą-domy żebraków, wyrzutków. Kaer Morchen-piękny zamek, świetnie to wygląda, tylko szkoda że jesteśmy w nim tak krótko. I ta chęć obejrzenia piwnic zalanych wodą...Pola, brzeg, wioska w Iakcie, to także cuda. Płonąca Wyzima, grobla, która też mi się bardzo podobała.Dialogi-wyborne, uśmiałem się wielokrotnie, także te poważniejsze idealnie oddają klimat sagi.Walka też jest świetna, zwłaszcza po rozwinięciu stylów, te kombosy, a zwłaszcza ten, który wymaga przytrzymania przycisku odpowiadającego za znak...np. styl grupowy i Geralt walczący dwoma mieczami. To wygląda naprawdę wybornie.Znaki...pomijając zbyt silny Igni, którego rozwinięcie na maxa, odradzam, chyba że ktoś chce sobie zepsuć grę. Reszta znaków jest świetna, Yrden i jego efekty uboczne (gigantyczne mutanty oślepione, super), Axji, przy dobrym rozwinięciu możliwość zyskania naprawdę potężnych sojuszników i satysfakcja z tego. Aard i możliwość uzyskania "miecza nie do zdobycia" w ostatniej walce i rozbrojeniu Kubusia "miszcza" nie-tak-znowu-wielkiego. Qeen, wybraniający bardzo dużo, przy rozwinięciu na maxa też super. Przeciwnicy są fajni, blodezoulgiery, pełzające na swoich śmiesznych odnóżach i robiące masakre wśród swoich, po pozbawieniu życia, garkainy i fledery, potrafiące uleczyć się do maksymalnej ilości PŻ, z granicy śmierci, po ogłuszeniu i wyssaniu krwi, niestety ZBYT rzadko to robiące. Magowie-ci są nieźli, ale mają zbyt mało czarów, przyzwanie Ifryta, ognisty krąg i krąg piorunów, nic potężnego, mogłoby być ich (magów) mniej, ale silniejszych. Tak, aby walka z magiem była wyzwaniem, a nie rutynową ciachaniną mieczem. Alpy to nic, ale Bruxy w roli mięcha armatniego?! To jest duża przesada, ogólnie niezgodne z klimatem sagi. Kikimory wojownicy-fajny potwory, nieźle wyglądają, na początku III aktu mogą naprawdę sprawić problem. Bossowie...walki naprawdę fajne, klimatyczne....ale tylko w przypadku niektórych. Magister? Śmiech na sali. Śmiać się chce i rzygać, że tak zacytuję Sapka. Królowa kikimor...nic trudnego, wystarczy pobiegać i zaprzyjaźnićsię z Aardem. Azar-to akurat było niezłe, oślepienie i seria ciosów. Może być trudno. No ogółem źle nie jest na pewno. Fabuła jest b. dobra, mi się spodobała, nie mam co do niej absolutnie żadnych zastrzeżeń. No i ocena końcowa...hmm...bugi, magister, ale za wrażenia i za ten akt II, który mi się naprawdę spodobał,wyzima klasztorna naprawdę super, walki bossowie, masa dobrze spędzonego czasu...dam 10/10.Czemu nie 11/10? Ano dlatego, że to z pewnością nie jest najlepsza gra w jaką grałem. Fahrenheit, Assasins Creed, cuda, którym wiedźmin prawie dorównuje. Ale to i tak świetna ocena. Mam nadzieję że Wiedźmin II dosłownie rozgniecie konkurencję.Swoją drogą, to mój pierwszy post na tym forum, witajcie.
 
M

mcsloniu

Senior user
#1,084
May 7, 2009
Dobrystartkadry said:
Hehe, no w sumie tak. Miałem dać 11/10, ale że gra ma pewne wady i niedoskonałości, dam "tylko" 10. ;D
Click to expand...
Tylko... oczywiście gra ma wady, jak każda. Ale jest warta oceny 10/10, taką zresztą jej dałem.
 
I

inquizytor

Senior user
#1,085
May 8, 2009
A więc tak, witam was na tym forum. To mój pierwszy post tutaj, pamiętajcie, jest to historyczna chwila, bo to on zapoczątkuje falę spamu i warnów dla mnie. ;pWiedźmin-gra, którą raz przeszedłem, która dostarczyła mi wiele ciekawych wrażeń. Ma dużo zalet i oczywiście pewne wady, które jednak nie są one jednak uciążliwe. Cóż, na wstępie, rozpoczynając grę w wiedźmina, trochę się zawiodłem...znaczy-klimatyczne Kaer Morhen, obrona zamku, poznanie innych przedstawicieli wiedźmińsiego fachu...niby fajnie, ale nie ma czegoś, co mogłoby przyciągnąć...no, nie, jest coś. Jedna rzecz-karta Triss, akurat nie epatująca nagością ale bardzo fajna. ;p Niestety, nic tutaj nie przyciąga mocno do gry, nie ma czegoś, co nie pozwala się oderwać od monitora. Ale przecież nie jest źle. Potem zaczyna się rozkręcać, możliwe że nudne na początku podgrodzie, w którym później fabuła zaczyna się rozkręcać, prowadząc do wielkiego finału, No...to jest I akt, ale jego koniec, no...ostatnie zadania przed nim, są świetne. Potem jest już tylko lepiej. Fabuła rozkręca się wraz z kolejnymi aktami i naprawdę potrafi wciągnąć. Znaczy...znajdą się rzeczy, które są spieprzone, np. walka z Magistrem i jego śmierć-zero klimatu, nie stanowi on wyzwania, a w dodatku nie zabijamy go my, tylko paskudna królowa kikimor. Zadania poboczne, które są bolączką w wielu RPG-ach (zabij 20 szczurów w piwinicy, przynieś podaj, pozamiataj) tu są ciekawe i z przyjemnością się je wykonuje. Niektóre naprawdę przypady mi do gustu, m.in qest "Niebieskooka", czy też to, w którym głównym problemem był Fleeder, pomylony przez chyba niedowidzącą babcię z jej wnuczkiem. Odzywki, dialogi, klimat, nie zostały zepsute, "No raczej k**wa, nie inaczej" i inne teksty Talara, złodziejaszkowie w Wyzimie klasztornej, szlachcice w Wyzimie Handlowej krzyczący "wiedźmin idzie, dziewki pozamykać", to jest zgodne z klimatem Sapkowskiego i cieszy ucho,Znajdziemy też masę, masę smaczków, są wieśniacy z bagien gwiżdżący "Imperial Marsh", czy też piosenkę z "Reksia", nawiązania do "Pulp Fiction" i wiele wiele innych (podobały mi się obrazy i modele postaci w grze, które odwzorowywały twórców).Grafika jest ładna, bardzo mi się podobała, z pewnością ta nie jest najlepsza, ale jest bardzo ładna, Wyzima Klasztorna, Pola, wszystkie inne lokacje, zrobione z wielką dbałością o szczegóły, to po prostu cudo.Postacie napotykane w grze, są wyraziste, dialogi są takie jakie powinny być, nie ma się wrażenia ich sztuczności, to dobrze, bo naprawdę nienawidzę wymuszonych, sztucznych dialogów, napisanych na kolanie. Muzyka też jest bardzo ładna, słucha się jej z przyjemnością, bardzo buduje klimat, mi się podobała. Głosy postaci tak samo, dobrze dobrane, wspaniale brzmiącę, nie mogę się tu przyczepić.Ale jest jedna sprawa-poziom trudności...ten jest niesamowicie wręcz niski, nawet na "Hardzie"-cudzysłów, bo nazwa "Hard", jak na takie wyzwania, jakie stawia ta gra, dla większości graczy jest po prostu śmieszna...Trzeba ocenić...10/10, mimo wad, drobnych, których nie wymieniłem, czemu nie 11/10? Po pierwsze-skala jest do 10. ;p Po drugie: Są lepsze gry, wktóre grałem np, DMC 4, czy Kredo Asasyna, a więc daje tak czy siak świetną ocenę, bo to jest cudo.Mam nadzieję że "Wiedźmin Ii" będzie jeszcze lepszy.
 
J

Jimp

Forum veteran
#1,086
May 8, 2009
Hehe , witamy oby się nie sprawdziło z tym spamem bo zostaniesz unicestwiony przez Strażnika Texasu Iwone :D Taka moja mała uwaga niestety Wiedźmina można przejść maxymalnie 4-5 razy więcej się nie da :D Wiem po sobie parę razy próbowałem pograć ale jakoś mnie mniej ściągnie .
 
U

username_2086975

Senior user
#1,087
May 10, 2009
Powitać. Nowy na forum, nie nabrał złych nawyków-to może wyjaśnić długość wiadomości.Można by napisać x/10, bo gra była y(1-2 nierozwinięte zdania), nabijając posta i nie próbując napisać czegoś więcej.Ale ja spróbuję machnąć coś, na kształt recenzji. Amnezja…najbardziej ograny trik scenarzystów gier, bohater coś zapomina i usiłuje sobie przypomnieć, przez resztę gry. Ograny, owszem, ale tutaj, w „Wiedźminie” nie wiem jaka mogłaby być inna możliwość. No, jedna jest-fabuła z książki przekazana za pomocą gry.Ale Wedy musiałoby być alternatywne zakończenie, albo brak systemu wyborów (który pochwalę poniżej). Poza tym, po klęsce filmu i serialu, jakoś sobie tego nie wyobrażam. Tyle.Także prequel nie byłby dobrym pomysłem, bo wtedy nie mogłoby być jakiegokolwiek smaczku z książki. A skoro Geralt do żywych powrócił, to nie może pamiętać jak to się stało.Tym niech się męczą gracze, będą mieli zajęcie.Widok Kaer Morhen w całej okazałości w prologu robi dobre wrażenie. Spotkanie innych wiedźminów też. Ale fabuła wcale nie porywa. Jacyś bandyci, wprawdzie z magiem na czele i modliszką u boku, atakują zamek. Zdarza się, mutantów mało kto lubi. Później jednak fabuła się rozkręca, motyw zemsty, tajemnicze bractwo, przepowiednia, dziwne źródło, porywanie dzieci…miodzie. Już od ¾ I aktu jesteśmy naprawdę zaciekawieni tą historią. Scenarzystom udało się popełnić świetną fabułę, nie zostawiając jakichkolwiek niezgodności z fabułą książki.A ten kto sagę czytał, znajdzie masę, po prostu masę smaczków, odniesień do niej, spotkania z osobami, które występowały w książce…także dialogi są bardzo dobre, często cięte, sarkazm Geralta może powalić, teksty innych postaci także potrafią rozśmieszyć (Pięknie kur.. pięknie), ale nie pobiją tych z książki. Co nie jest żadnym wstydem. Oprócz tego znajdziemy masę odniesie do filmów, do bajek, niektóre modele postaci zrobione na wzór twórców gry, jest co odkrywać, czyni to rozgrywkę ciekawszą.Świetny jest system wyborów, czasami trzeba podjąć decyzję, która znacząco wpłynie na późniejsze wydarzenia (czasem o tym wiemy, a czasem naprawdę się tego nie spodziewamy), niektóre wybory są trudne, tak, że trzeba się naprawdę zastanowić.Kiedy dojdziemy do sytuacji, w której dowiadujemy się o konsekwencjach decyzji (a często moment ten jest oddalony o kilka-naście/dziesiąt od chwili jej podjęcia) pojawia się wyglądająca na ręcznie ryzowaną plansza, która wyjaśnia co, kiedy i dlaczego.Dlatego właśnie warto przejść grę kilka razy, za każdym razem podejmując inne decyzję, wybierając inne zakończenie (są 3, tak naprawdę, to chwila w której podejmujemy decyzję, która uniemożliwia obejrzenie jednego z trzech, jest podjęta na dłuuugi czas przed końcem gry). Warto przejść grę kilka razy, także dla tego, że możemy stworzyć zupełnie innego wiedźmina. Rozwoju postaci nie określają setki współczynników i tabelek, gracz nie musi się zastanawiać czy dać punkt w (c)HW.DP, czy zwiększyć o 4,13342 współczynnik WTF.Mamy 250 możliwych do wyboru umiejętności, każda kosztuje jeden złoty/srebrny/brązowy talent, wykupienie jakiejś umiejętności, jest wymagane do możliwości wykupienia paru innych. Za każdym razem gdy awansujemy, otrzymujemy pewną liczbę talentów, na niższych levelach są brązowe, potem srebrne i złote (są też specjalne eliksiry, pozwalające na zdobycie ich, ale wymagają one zabicia pewnych potężnych potworów). Rozdzielamy talenty, po godzinie medytacji mamy wykupione umiejętności. Tyle. Proste, prawda?Odkrywając fabułę, odwiedzimy różne lokacje-wszystkie znajdują się w Temeri, w pobliżu miasta Wyzima, nie znajdziemy tu otwartego jak w Gothicu świata, ale biorąc pod uwagę fabułę, byłoby to niemożliwe. Lokacje są dopracowane, ładne, nawet Wyzima Klasztorna, z zasady zamieszkana przez biedotę, a więc brzydka, tak czy siak urzeka. Jednak moim zdaniem najpiękniejsze obszary, to IV akt, pola, brzeg i jezioro odbijające księżycowy blask i kapłan vodyanoi krzątający się w świątyni, podwodne miasto doskonale widoczne, na polach rozległa przestrzeń i blask słońca, lub księżyca, stwarzający niesamowity wręcz nastrój, to coś pięknego!Lokacje ładne, a modele postaci? Dopracowane, szczegółowe, bardzo ładne, ale mogłoby być ich więcej…może za bardzo narzekam, ale taki już jestem. Karty, które można zdobyć, nie epatują nagością, są ładne, sprawiają wrażenie ręcznie rysowanych, czasem trzeba się naprawdę natrudzić aby je zdobyć, ale warto. Wiedźmin to wiedźmin, musi walczyć. Zastanawiałem się, jak będzie wyglądała walka, myślałem nawet, że będziemy decydowali gdzie uderzyć, albo coś w stylu Dark Mesiasha.Nic z tych rzeczy. Dobry pomysł, nie ma statycznej walki, w której tylko dodajemy polecenia do kolejki i patrzymy. Tu trzeba obserwować uważnie jej przebieg i w odpowiednim momencie kliknąć. Inaczej przerwiemy kombinację, a jak uda nam się kliknąć w porę, Geralt będzie zadawał inne potężniejsze ciosy. Mamy do wyboru trzy style, Wilka-na mocnych przeciwników, Kota-na szybkich, Gryfa-na grupę. Każdy z nich możemy za pomocą talentów rozwinąć, zwiększyć zadawane obrażenia, czy też zwiększyć liczbę ciosów, którymi możemy pokaleczyć bliźniego. Wygląda to naprawdę ładnie, skoki, ataki z nad głowy i… Finishery.Jeśli za pomocą znaku (o nich poniżej), lub miecza, ogłuszymy albo powalimy przeciwnika, jedno kliknięcie i Geralt wykona efektowny cios, który zakończy życie wroga. Wbicie miecza w głowę, odcięcie jej, wbicie miecza w ziemię i masakra wroga sztyletem, wbicie części miecza w pobliżu rękojeści w ramię, rozprucie brzucha wbitym mieczem…jest co oglądać.Jak wiadomo. wiedźmini potrafią wykonać proste czary, zwane znakami. Tutaj, tak jak w sadze jest ich pięć. Aard, który ogłusza, powala czy też wybija broń z rąk przeciwnika, Igni, ognisty atak, mogący podpalić przeciwnika, Axii którym możemy przeciągnąć wroga na naszą stronę, lub wywołać u niego strach, magiczna pułapka Yyrden, wywołująca dużo efektów dodatkowych (oślepienie, ból, krwawienie itd.), na znaku qeen, magicznej osłonie przed atakami kończąc.Znaki i miecz pozwalają nam efektownie wykończyć przeciwnika…właśnie, miecz-tych mamy dwa, srebrny i silny, pierwszy na potwory, drugi…niby też na potwory, ale tutaj częściej na ludzi.Geralt musi z kimś walczyć, a przeciwników mamy dużo, wrogowie ludzcy i potwory.Są one głównie opisane w sadze, tylko został dodany bez psucia klimatu, Barghest, no i opisany w książce niezbyt obrazowo i dokładnie Ehinops, tu roślina. Potwory często występują w kilku odmianach (kikimory, plujący kolcami przedstawiciele flory), modele ich są ładne, spotykamy je stopniowo, z nowymi walczymy w kolejnych rozdziałach. Alghule znajdziemy na cmentarzach, Ehinopsy, blodezoulgiery na bagnach. Są też potwory, na które dostajemy specjalne zlecenia. Od innych przedstawicieli swego gatunku, różnią się tylko tym że są albo potężniejsze, albo to jedyny potwór tego typu w danym akcie. No i zostawiają trofea, za które dostaniemy sporą sumkę u zleceniodawcy.Parę słów o muzyce-ładna cieszy ucho, tworzy klimat, mi się podobała. Także głosy postacisą dobrane bardzo dobrze, aktorzy wiedzą w jakiej sytuacji jest wypowiadana dana kwestia, nie ma się czego przyczepić. Za to przyczepię się do poziomu trudności, wprawnemu graczowi, gra nie sprawi żadnych problemów, jest za łatwa, nawet na Hardzie. Także questy poboczne są dobre, nie takie gdzie jesteśmy jakimś szczurobójcą. Ciekawe, naprawdę dobre, warto je przechodzić dla orenów, exp, a także dla własnej satysfakcji, że np. uratowaliśmy wampirzycę z burdelu przed obleśnym bratem.Koniec końców wiedźmin jest grą bardzo dobrą, posiadającą drobne wady, nie większego problemu. Dam 10/10, bo gra jest cudowna, ale nie najlepsza w jaką grałem, to wiem na pewno.
 
A

amatheon

Senior user
#1,088
May 22, 2009
Witam po raz pierwszy od dłuższego czasu.Po maturze nareszcie miałem czas, żeby przejść Wiedźmina. Nie będę pisał o tym jak wyczekiwałem tej gry, traciłem nerwy przy zamawianiu EK itp. Jestem fanem prozy Sapkowskiego, a zapowiedzi i recenzje gry rozbudziły mój apetyt. Długich postów nikt nie czyta, dlatego napiszę krócej niż przedmówcy. Niestety Wiedźmin CDP trochę mnie rozczarował. Chociaż na RPGowym bezrybiu na pewno się wyróżnia, jednak oczekiwałem czegoś innego. Denerwujące było dla mnie zerżnięcie nie tylko schematu historii z książek, ale wiele dialogów, które zostały dosłownie przepisane z sagi i opowiadań. Myślałem że zakończenie powali mnie na kolana, ale niestety zostało zrobione na odwal się.
Jakub to Alvin
Super. Co z tego? Poza tym finałowa rozmowa z Królem Gonu, nadal nikt nie wyjaśnia dlaczego i jak Geralt wraca, jest tylko ciągłe pieprzenie o Przeznaczeniu. Podobnie teksty Jakuba w Epilogu, dla mnie jego motywacja nadal jest niezrozumiała, zastanawiam się po co zaklikałem go na śmierć. Miałem nadzieję na zakończenie w stylu KoTORa, które powoduje opad szczeny i innych członków. Film z epilogu - kim jest ten gość? Wydaje mi się że tylko ja go nie poznałem, bo Foltest i Geralt mieli takie pewne miny, że zrobiło mi się głupio. BTW brawa za filmiki od Bagińskiego bo są naprawdę fenomenalne.Mimo fabularnych niedoróbek gra jest bardzo dobra. Animacje walki, muzyka, lokacje, klimat, alchemia. Wiedźmin zabrał mi 5 dni życia. Zagrałem w dobrego cRPG. Fajnie że z Polski. Ale postać którą prowadziłem nie była książkowym Geraltem. Niestety.Takie mamy ustrojstwo do zaznaczaniach spoilerów, wstawiłam Ci :)Dzięki za Twoje uwagi!Und
 
P

piochu.403

Forum veteran
#1,089
Jun 5, 2009
"Taka moja mała uwaga niestety Wiedźmina można przejść maxymalnie 4-5 razy więcej się nie da Wiem po sobie parę razy próbowałem pograć ale jakoś mnie mniej ściągnie . "Heh mnie też, ale mimo to gram (chyba) 6 raz- 5 razy normalnie i raz na Flash modzie (szalony[insane] of course :D).Gra ma tyle smaczków, że nie grając 3 miesiące, i zagrałwszy ponownie znów odkrywamy "na nowo" wszyskie smaczki i ciekawostki :). Nawet dekoracje pojedyńczego domu mnie teraz zadziwiają (Odo, Shani, Raymond i inne).
 
M

mcsloniu

Senior user
#1,090
Jun 5, 2009
Dobrystartkadry said:
Hehe, no w sumie tak. Miałem dać 11/10, ale że gra ma pewne wady i niedoskonałości, dam "tylko" 10. ;D
Click to expand...
Każda gra ma jakieś wady. Ci wszyscy którzy twierdzą, żę Wiedźmin nie ma wad są zwykłymi maniakami. Nawet fan gry wie o tym, że ma ona różne niedoróbki. Fan to umie wychwycić i przymknąć na to oko. ;)
 
U

username_2085265

Forum veteran
#1,091
Jun 5, 2009
McSloniu said:
Ci wszyscy którzy twierdzą, żę Wiedźmin nie ma wad są zwykłymi maniakami.
Click to expand...
Ewentualnie nie chce im się sprawdzać wszystkiego w grze, czy aby nie ma tam żadnych błędów. Np. w zwykłym Wieśku błędy były zauważalne, ale ER je wyeliminowało. Po ER naprawdę ciężko było mi wymienić jakieś superdokuczające błędy. Bo nie "badałem" gry. Gdybym to robił, może zauważyłbym więcej błędów.
 
K

kamiledi15

Senior user
#1,092
Jun 9, 2009
Bardzo mnie cieszy, że w grze udało się świetnie uchwycić klimat książek. Jak teraz czytam dialogi i wydarzenia w książce, to gra rzeczywiście jest bardzo podobna pod tym względem. Co do wad, to mnie osobiście najbardziej wnerwiają powtarzające się modele postaci. W drugim rozdziale spotkałem faceta, który grał Wielebnego z I rozdziału, a w drugim gra kapłana i ze trzech staruszków z workiem na szyi. Wiem, że to gra na wyobraźnię i wogóle, ale jest to lekko irytujące, jak w kolejnych rozdziałach spotyka się tak samo wyglądające postacie. Dobrze, że różnią się głosem i zachowaniem. Denerwuje mnie też to, co niektórzy mają na szyi. Dzwonki u tego grubasa, który zwykle gra handlarza, czy zielarza, albo worki na szyi biednych staruszków wyglądają trochę dziwnie. Szkoda, że nie ma takiej swobody, jak np w Gothicu, ale to akurat mi nie przeszkadza. Irytujące jest też trochę to, że postacie nie reagują zupełnie, jak okradamy ich skrzynie i szafy. Dziwi mnie też trochę, czemu eliksiry można robić tylko w trybie medytacji, przecież wtedy Geralt jest pogrążony w transie. Nie przeczytałem jeszcze wszystkich książek, więc nie wiem, może to było tam wspomniane... To akurat szczegół, ale chciałbym wiedzieć. Dobrze, że widać wszystko, co mamy przy sobie; Na ubraniu Geralta wyraźnie widać wszystkie bronie, które mamy przy sobie, widać torby na wszystkie rzeczy, które zebraliśmy i nie można tego mieć zbyt dużo. Nie tak jak w Diablo, gdzie bez żadnych toreb mogliśmy nieść 10 toporów. Świetnym pomysłem jest reakcja ludzi na deszcz; narzekają, że pada i chowają się pod daszkami. W instrukcji przeczytałem, że przy odpowiednio silnym natężeniu tych losowych elementów, które powodują deszcz, może się rozpętać burza. Ja czegoś takiego jeszcze nie widziałem, po prostu pada, nie widziałem żadnych piorunów i nie słyszałem grzmotów. Wnerwia mnie trochę, że w walce na pięści mamy duużo więcej życia, niż przeciwnik i pokonanie go nie stanowi żadnego problemu. Chciałem zobaczyć, co się stanie, jak dam się pokonać Osiłkowi w więzieniu w II akcie i stałem tak ze dwie minuty, zanim mnie powalił, ja tymczasem odbierałem mu jednym ciosem 1/5 życia. Jestem w drugim rozdziale i gram na średnim poziomie trudności, więc pewnie potem będą trudniejsi, ale mam nadzieję, że będą naprawdę trudni. Nie mogę się nadziwić, jak autorzy zdołali zmieścić tyle wersji językowych na jednej płycie. Zwykle dostajemy jedną lub dwie wersje na dwóch oddzielnych płytach, a tu jest ich naprawdę sporo. Jak będę grał kolejny raz, to wezmę sobie inną wersję z polskimi napisami, to fajne urozmaicenie. lekko irytujący jest handel; za każdym razem trzeba klikać dwa razy lub przeciągać i odpowiadać na pytanie, czy na pewno chcesz... W Diablo można przytrzymać Ctrl i klikać raz wszystko, co chce się kupić lub sprzedać, bez dodatkowych pytań. Trochę dziwne jest to, że taki mały opuszczony dom ładuje się prawie w takim samym tempie, co dość duża Wyzima, czy Podgrodzie. Ale to szczegół, bo na długość ładowania nie narzekam. Wielki plus dla autorów za sposób wydania tej gry. W instrukcji czytam, że dla nich gra to nie tylko płyta, lecz także opakowanie. I z tym się całkowicie zgadzam. Dwie płyty z muzyką, materiały filmowe, mapa, dwie naklejki, poradnik, opowiadanie i fajnie wykonane pudełko za jedyne 100 zł, podczas gdy wiele droższych gier nie ma żadnych dodatków, a instrukcja w nich zajmuje kilkanaście stron, z czego połowa to ,,twórcy gry" (szczytem była jedna kartka w Half Life 2), to naprawdę miłe zaskoczenie. Instrukcja jest dość obszerna, choć niezbyt szczegółowa. Do tego oddzielne pudełka na materiały filmowe i muzykę. Ściąganie pirata z tej gry uważam za głupotę. Szkoda trochę, że nie mam tego medalionu, artbooka, bestiariusza i koszulki, ale chyba i tak nie wydałbym na to drugie 100 zł, to dla mnie trochę za dużo, i tak jestem zadowolony, choć brakuje mi trochę wywiadu z panem Sapkowskim w materiałach filmowych, szkoda, że się nie wypowiedział. Wspomnieli tylko, że pomagał tworzyć mapę i konsultował się z nimi. Ogólnie gra jest naprawdę dobra, mimo paru wad klimat jest świetny. Grafika jest bardzo dobra, a gra chodzi idealnie, jedynie na bagnach w II akcie przez cały czas się nieco zacinała. I na koniec jedno pytanie; jak przekuwać miecze u kowali? Mam trzy kawałki meteorytu, które podobno są potrzebne do przekucia, ale jak wybieram u kowala przycisk ,,Przekuj mi miecz", to pojawia się okno handlu i mogę co najwyżej sprzedać miecz z tym meteorytem... Jak to zrobić?
 
A

Aalaron

Forum veteran
#1,093
Jun 9, 2009
kamiledi15 said:
Dziwi mnie też trochę, czemu eliksiry można robić tylko w trybie medytacji, przecież wtedy Geralt jest pogrążony w transie.
Click to expand...
Co masz na myśli?
 
Nathaniel

Nathaniel

Forum veteran
#1,094
Jun 10, 2009
Taak. W koncu po tylu latach czekania udalo mi sie odpalic Wiedzmina w swoim domu :)Ocenilem go najwyzej, poniewaz jest rzeczywiscie najlepsza gra komputerowa w jaka gralem do tej pory, ale to w sporej mierze fakt, ze teraz dopiero udalo mi sie wymienic zestaw komputerowy na nowy. Mimo to grafika jest rewelacyjna, masa szczegolow, dopracowane sa najdrobniejsze rzeczy, widac, ze Redzi nie proznowali. Fabularnie jestem rowniez jak najbardziej pozytywnie zaskoczony. Uwazam siebie za fana erpegow w wielu postaciach, a zwlaszcza klimatu Sapkowskiego, wiec tutaj duzy plus (mimo kilku rzeczy, ktore jednak mozna w ten czy inny sposob wyjasnic). Rozgrywka jest dynamiczna, wciagajaca i po prostu ciekawa. Gralem juz ladnych kilkadziesiat godzin, a jednak ani przez moment sie nie nudzilem, za to za kazdym razem z zalem wylaczalem gre. Glosy postaci i mimika tez na bardzo wysokim poziomie.Jedyna rzecz, ktora mnie osobiscie irytowala przez jakis czas byly powtarzajace sie modele postaci (fajnie, ze w ER postacie oraz potwory zostaly nieco bardziej urozmaicone, jednak modele postaci jako takie pozostaly bez zmian). Nie moglem przelknac tego, ze Krolowa Nocy wyglada jak Carmen, pijak, pucybut etc. jak Dziadek z bagien i tak dalej... Druga rzecz, ktora nie wiem, po co jest zrobiona, to animacja po stoczonej walce na piesci. Za kazdym razem wyglada to nienaturalnie, jak Geralt macha rekoma, gdzies tam w przestrzen i odstawia taniec zwyciestwa, no ale jak rozumiem kwestia gustu i to tylko moja osobista opinia. Powtarzajacych sie modeli nie moge jednak darowac :pMimo tego, oplacilo sie tyle czekac i jest to zdecydowanie wiecej, niz sie spodziewalem. Czapki z glow. Dzieki :)
 
K

kamiledi15

Senior user
#1,095
Jun 10, 2009
Co masz na myśli?
Click to expand...
Geralt siada przy ognisku, świat zaczyna wirować, a on budzi się wtedy, kiedy mu kazaliśmy. Medytuje, czyli jest pogrążony w transie. Jakoś nie wyobrażam go sobie robiącego w tym stanie eliksiry. Fakt, mnie też nieco irytuje ten ,,taniec zwycięstwa", nie pasuje mi to do Geralta. Na pewno nie jest to najlepsza gra w moim życiu, ale zdecydowanie warto w nią zagrać. Co do mimiki, to szczerze mówiąc ja nie widzę żadnej mimiki. Postacie ruszają ustami, czasem mrugną powiekami, ale poza tym ich twarz jest zupełnie nieruchoma. Fajnie, że w ER poprawili zachowanie się postaci podczas rozmowy, już nie stoją jak słupy, tylko trochę się ruszają. Największe brawa ode mnie mają twórcy za sposób wydania (dodatki!), fabułę, klimat, nareszcie naturalnie pojemny ekwipunek (nie można nieść za dużo i na modelu Geralta widać, co gdzie ma), zachowanie postaci podczas deszczu, mnogość języków do wyboru (zarówno pisanych, jak i mówionych) i innowacyjną walkę. A największe minusy to brak reakcji postaci podczas ich okradania (skoro twórcy już dali nam możliwość okradania postaci w ich domach, to mogliby zrobić jakieś reakcje, typu wezwanie straży, czy choćby proste spowodowanie, że okradziony nie będzie chciał z nami gadać. Drugi minus to oczywiście te powtarzające się modele. Można jeszcze ponarzekać na brak swobody, skakania, pływania, kopania, ale bez przesady, to nie jest takie potrzebne.
 
M

mts1996

Senior user
#1,096
Jun 14, 2009
Co masz na myśli?Geralt siada przy ognisku, świat zaczyna wirować, a on budzi się wtedy, kiedy mu kazaliśmy. Medytuje, czyli jest pogrążony w transie. Jakoś nie wyobrażam go sobie robiącego w tym stanie eliksiry
Click to expand...
. Geralt robi eliksiry przed pogrążeniem w transie i zostawia żeby "dojrzały ;D"
 
I

Isengrim.

Forum veteran
#1,097
Jun 14, 2009
kamiledi15 said:
Co masz na myśli?
Click to expand...
Geralt siada przy ognisku, świat zaczyna wirować, a on budzi się wtedy, kiedy mu kazaliśmy. Medytuje, czyli jest pogrążony w transie. Jakoś nie wyobrażam go sobie robiącego w tym stanie eliksiry.
Click to expand...
Dziwne. Gdy ja grałem w wiedźmina Geralt najsampierw siadał przy ognisku,wybierałem zakładkę "alchemia"(czy jak tam ona się zowie),tworzyłem eliksiry a gdy skończyłem,wybierałem długość odpoczynku i dopiero wtedy świat zaczynał wirować. Teraz wyobrażasz sobie tworzenie eliksirów?Gdy siadasz przy ognisku czas trwania medytacji wynosi 0 godzin,a zaczyna się ona dopiero gdy ustalisz długość jej trwania i klikniesz "rozpocznij medytację". A więc Geralt nie robi eliksirów w jej trakcie lecz przed nią.
 
K

kamiledi15

Senior user
#1,098
Jun 14, 2009
Dzięki za wyjaśnienie, to chyba rzeczywiście o to chodzi. Faktycznie świat wiruje dopiero po wymieszaniu składników.Denerwuje mnie jedna rzecz. Kiedy wybieram opcję, żeby Geralt odpoczywał ,,do północy", często zamiast o północy budzi się 0:30, wpół do pierwszej. Niektóre wydarzenia wymagają, żeby przyjść w dane miejsce równo o północy, a jak Geralt obudzi się pół godziny za późno, to już jest po ptakach i trzeba odpoczywać 24 godziny, licząc na to, że tym razem obudzi się równo o północy. Tak samo, jak odpoczywa się ,,do świtu": w drugim akcie jest taka postać, Cwaniaczek, który stoi koło wejścia do kanałów tylko między 6:00 a 8:00. Bardzo mnie wkurzało, jak Geralt ciągle budził się o 8:30, zamiast o 8:00 i nie mogłem na niego trafić. Zwykle to jest tak: w dzień wybieram ,,śpij do północy", Geralt odpoczywa kilkanaście godzin i budzi się 0:30. Potem biorę znowu ,,śpij do północy", Geralt odpoczywa 23 godziny i budzi się wreszcie równo o północy. Tak samo z pozostałymi opcjami. Rozumiem, że Geralt nie ma budzika i musi polegać na intuicji i że nie zawsze równo trafia, ale to jest dość denerwujące, jak traci się kilka dni, śpiąc całe doby, aby wreszcie trafić na dobrą godzinę. Bo opcja ,,odpoczywaj do zmierzchu" i czekanie paru godzin do północy nie jest zbyt satysfakcjonująca. I druga denerwująca rzecz: jeśli weźmiemy ,,odpoczywaj do północy", a potem rozdamy Geraltowi nowe umiejętności i każemy robić eliksiry, czas odpoczynku wydłuża się o godzinę lub więcej. Geralt obudzi się o 1:00 lub o 2:00, zamiast o północy. Aby tego uniknąć, trzeba dopiero po rozdaniu umiejętności i wybraniu eliksirów do zrobienia kliknąć ,,odpoczywaj do północy", żeby nie spał za długo. Już kilka razy się na to złapałem i jest to nieco wkurzające. Przecież ta godzina czy dwie, potrzebne do rozdania umiejętności czy zrobienia eliksiru jest już zawarta w tych kilku godzinach odpoczynku, więc po co mi się to jeszcze dodatkowo wydłuża? Zwłaszcza, że jak potem znowu klikniemy np ,,śpij do północy", to te dodane godziny znikają, a eliksiry i tak zostają uważone.Jeśli chodzi o tryb kamery: do zwykłego poruszania się używam trybu izometrycznego, a do walki TPP, bo jest dla mnie najwygodniejszy. Wygodniej mi w czasie walki walnąć dwa razy W, żeby zrobić salto nad wrogiem, zamiast w trybie izometrycznym celować i klikać dwa razy myszką. Czasem lubię sobie pochodzić w trybie TPP i popatrzeć na szczegóły, a przede wszystkim na niebo, jak zmienia się pogoda, jak dzień zmienia się w noc, i odwrotnie, jak latają ptaki. Fajnie to zostało wykonane, a w trybie izometrycznym nie można sobie popatrzeć w górę. Każdy jest dobry do czego innego. Z tego pośredniego (F2) wogóle nie korzystam. I taka ciekawostka: zauważyłem, że w trybie izometrycznym też można sterować strzałkami, nie trzeba myszą. Tylko że jest to mniej wygodne, jak trzeba np wcelować w jakieś drzwi. I fajna sprawa, że nie trzeba nosić obu mieczy na plecach, jeden można nosić jako broń dodatkową przy pasie. Tyle że wtedy wyciąga się go nie Q, tylko E. Mam pytanko; w jednym z tematów wśród rozbieżności gry z książką zostało napisane, że eliksiru Kot wogóle nie powinno być, bo Geralt ma zmienione oczy i widzi w ciemności bez eliksirów. A tymczasem w książce ,,Krew Elfów", na stronie 234 znalazłem taki fragment: ,,Geralt wzdrygnął sięlekko, przełknął ślinę. Minął już pierwszy wstrząs po wypiciu eliksiru, zaczynała się faza działania, sygnalizowana lekkim, ale nieprzyjemnym zawrotem głowy, towarzyszącym adaptacji wzroku do ciemności. Adaptacja przebiegała szybko, Mrok nocy jaśniał, wszystko dookoła nabierało odcieni szarości." Co prawda nie jest podana nazwa eliksiru, jest wspomniane, że wytęża również słuch, ale zapewne chodzi właśnie o Kot.Z daleka oczy Geralta w grze wyglądają na normalne, dopiero na zbliżeniu widać, że rzeczywiście są zwężone jak u kota.
 
V

Vedymin

Forum veteran
#1,099
Jun 23, 2009
Z tymi godzinami jest tak, że często idzie się spać o porze bliskiej kiedy czas przeskakuje o pół godziny np. pisze 0:00, a jest 0:28, po przebudzeniu godzinę później jest 1:28, czyli tak na prawdę 1:00 i zaraz potem 1:30.Z tym eliksirem to sam nie wiem, w opowiadaniu "Wiedźmin" jest ten eliksir, w KE również, lecz dalej w sadze jest już mowa o tym, że Geralt widzi w ciemności tak po prostu, dzięki mutacji, nie było już wzmianki o żadnym eliksirze.Edit:No i nabiłem 100 post!
 
L

lambert1234

Senior user
#1,100
Jun 28, 2009
Czemu Geralt w grze ma o wiele mniejsze muskuły niż np. taki Baranina - to skutek mutacji czy co?
 
Prev
  • 1
  • …

    Go to page

  • 53
  • 54
  • 55
  • 56
  • 57
  • 58
Next
First Prev 55 of 58

Go to page

Next Last
Share:
Facebook Twitter Reddit Pinterest Tumblr WhatsApp Email Link
  • English
    English Polski (Polish) Deutsch (German) Русский (Russian) Français (French) Português brasileiro (Brazilian Portuguese) Italiano (Italian) 日本語 (Japanese) Español (Spanish)

STAY CONNECTED

Facebook Twitter YouTube
CDProjekt RED Mature 17+
  • Contact administration
  • User agreement
  • Privacy policy
  • Cookie policy
  • Press Center
© 2018 CD PROJEKT S.A. ALL RIGHTS RESERVED

The Witcher® is a trademark of CD PROJEKT S. A. The Witcher game © CD PROJEKT S. A. All rights reserved. The Witcher game is based on the prose of Andrzej Sapkowski. All other copyrights and trademarks are the property of their respective owners.

Forum software by XenForo® © 2010-2020 XenForo Ltd.