Czyżbyś był kapitanem statku Daerdinie? O ile mi wiadomo to powiedzenie, które przytoczyłeś tyczy się właśnie kapitanów statków, a nie nauczycieli.
Najprawdopodobniej wszystko zależy z jakiego środowiska się wywodzimy. Mnie zawsze znane to powiedzenie było odnośnie nauczycieli. Tobie, mieszającemu nad morzem, znane jest z klimatów morskich. W Zakopanem pewnie mówią to samo o bacachMarcin Skowrońs said:Czyżbyś był kapitanem statku Daerdinie? O ile mi wiadomo to powiedzenie, które przytoczyłeś tyczy się właśnie kapitanów statków, a nie nauczycieli.
A która wersja ?? Filmowa czy jakaś inna?? Wiem , że swojego czasu na allegro przewalały się te katany z filmu a innych nie widziałem.undomiel9 said:Na pewną specjalną okazję dostałam kiedyś "wiedźmiński" miecz, prezent tyleż spodziewany, co wytęskniony. Opakowany był fachowo w miękki czarny futerał.
Filmowa, z tej kuźni.Twórcy co prawda deklarują, że to nie jest katana. I fakt - katanę również posiadam i podobieństwa nie ma.Blizari z Rivii said:A która wersja ?? Filmowa czy jakaś inna?? Wiem , że swojego czasu na allegro przewalały się te katany z filmu a innych nie widziałem.
undomiel9 said:Filmowa, z tej kuźni.Twórcy co prawda deklarują, że to nie jest katana. I fakt - katanę również posiadam i podobieństwa nie ma.
Dokładnie - tak będzie. Gdy dowiedziała się o temacie, który zamierzam podjąć, nieco się zdziwiła - zresztą tak jak polonistka. Obie zmieniły zdanie gdy wysypałem przykłady i zorientowały się jak dużo jest książek, na których to podstawie tworzy się gry. Mam nadzieję, że temat się przyjmie - gorzej jak poloniści będą wymagali ode mnie dowodów na istnienie danej gry W przypadku Wiedźmina będzie wtedy mały problem - ale mam nadzieję, że będąc już w klasie maturalnej - Wiedźmin będzie leżał w mojej kolekcji.Lucyf said:Mamo. mamo ja nie gram ja się do matury uczę....