Neutralność. Żadna z innych opcji nie była na tyle kusząca. Mało brakowało, a wylądowałbym po stronie ludzi - głupi przypadek - wynikający z sytuacji z banku. Yaevin nie przypadł mi do gustu, zbyt agresywny, lepsze wrażenie zrobił Zygfryd, zwłaszcza po wypowiedzi Patryka z Wyze, że po masakrze elfów na bagnach się zmienił... Ale niestety - nie zmienił się. A druga rzecz to Jaskier, który pyta, czy uciekamy w 4 akcie. Twórcy gry powinni sobie zapamiętać: Wiedźmin nie ucieka. Nie w tak banalnej sytuacji. Ale musiałem wybrać ucieczkę mimo tego, że mi się nie podoba co zrobili z tym Twórcy. I zachowałem neutralność.